Śledź nas
Reklama

Krytyk Putina dla Euronews: korupcja i ropa napędzają rosyjską wojnę

Ładowanie wideo
Amerykańsko-brytyjski przedsiębiorca i krytyk Putina Sir William Bill Browder w rozmowie z Euronews.
Amerykańsko-brytyjski przedsiębiorca i krytyk Putina Sir William Bill Browder w rozmowie z Euronews. -  Prawo autorskie  Mateusz Jaroński / Euronews
Prawo autorskie Mateusz Jaroński / Euronews
Przez Mateusz Jaronski
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Krytyk Putina Sir William Browder w rozmowie z Euronews wskazuje na luki w sankcjach wobec Rosji. Apeluje o walkę z korupcją i ograniczenie dochodów Kremla z ropy.

W rozmowie z Euronews amerykańsko-brytyjski przedsiębiorca i wieloletni krytyk Władimira Putina - Sir William "Bill" Browder wskazał na konieczność zaostrzenia europejskiej polityki sankcyjnej wobec Rosji.

REKLAMA
REKLAMA

Wśród kluczowych działań wymienił objęcie korupcji sankcjami na poziomie Unii Europejskiej oraz ograniczenie dochodów Kremla z eksportu ropy naftowej.

Jego zdaniem korupcja i nielegalne przepływy finansowe wspierają rosyjskie operacje wywiadowcze i sabotażowe w Europie, a wpływy ze sprzedaży surowców pozwalają Moskwie kontynuować wojnę przeciwko Ukrainie.

Sankcje za korupcję i rosyjskie wpływy w Europie

Browder zwraca uwagę, że podobne rozwiązania prawne dotyczące sankcji za łamanie praw człowieka i korupcję funkcjonują między innymi w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Wielkiej Brytanii.

W Unii Europejskiej globalny reżim sankcyjny dotyczący praw człowieka nie obejmuje jednak korupcji jako samodzielnej podstawy nałożenia restrykcji. Przedsiębiorca uważa, że należy zmienić ten stan rzeczy.

Jego zdaniem przeszkodą polityczną był dotychczas Viktor Orbán.

"Premier Węgier Viktor Orbán działał jako przedstawiciel Władimira Putina w Unii Europejskiej i wykorzystywał zasadę jednomyślności, aby blokować objęcie korupcji sankcjami. Putinowi zależało na tym, by tak pozostało" - powiedział w rozmowie z Euronews.

Po zmianie sytuacji politycznej na Węgrzech pojawiła się jednak szansa na przełom. Browder powołuje się na deklarowane poparcie węgierskiego rządu oraz rozmowy z europejskimi politykami, m.in. szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas, czy szefową Parlamentu Europejskiego Robertą Metsolą.

"Dlaczego Europa miałaby być 'mekką korupcji', skoro w innych częściach świata podejmuje się działania przeciwko temu zjawisku? Oczywiście Kaja Kallas popiera ten pomysł. Spotkałem się również z Robertą Metsolą, przewodniczącą Parlamentu Europejskiego. W Parlamencie Europejskim istnieje szerokie poparcie dla tej inicjatywy" - mówił.

W rozmowie podkreślał, że walka z korupcją ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa europejskiego, gdyż Rosja wykorzystuje pieniądze do werbowania osób zaangażowanych w działalność szpiegowską i sabotażową.

"W jaki sposób Rosja prowadzi dziś wojnę hybrydową? Jak werbuje zabójców, podpalaczy i ludzi wysadzających linie kolejowe? Robi to za pieniądze. A skąd pochodzą te pieniądze? Z korupcji" - podkreśla.

Browder przekonuje, że ograniczenie nielegalnych przepływów finansowych mogłoby utrudnić Rosji prowadzenie takich operacji.

"Jeśli więc ograniczymy korupcję, poważnie utrudnimy Rosji prowadzenie wojny hybrydowej" - mówi.

Wskazuje również na konieczność ograniczenia możliwości podróżowania do Europy przez osoby powiązane z korupcją oraz korzystania przez nie z europejskiego systemu bankowego.

"Trzeba uniemożliwić (Rosjanom) podróżowanie do Europy, w szczególności skorumpowanym obywatelom Rosji. Należy również uniemożliwić im posiadanie rachunków bankowych w Europie i wydawanie tutaj pieniędzy" - stwierdził.

Browder ostrzegł, że należy jak najszybciej objąć sankcjami kwestie korupcji. Nawiązał do zbliżających się wyborów we Francji, gdzie poparcie zyskuje uważana za sojuszniczkę Putina Marine Le Pen.

"Kluczową kwestią jest to, że Marine Le Pen prowadzi obecnie w sondażach przed wyborami prezydenckimi we Francji. W przeszłości korzystała ze wsparcia Władimira Putina i potencjalnie mogłaby odegrać taką samą rolę, jaką odgrywał Viktor Orbán. Dlatego musimy doprowadzić do przyjęcia tych przepisów przed 2 maja, czyli przed drugą turą wyborów we Francji" - powiedział.

Amerykańsko-brytyjski przedsiębiorca i krytyk Putina Sir William Bill Browder w rozmowie z Euronews.
Amerykańsko-brytyjski przedsiębiorca i krytyk Putina Sir William Bill Browder w rozmowie z Euronews. Aleksandra Gałka-Reczko / Euronews

Rosyjska ropa jako źródło finansowania wojny

Oceniając dotychczasowe sankcje nałożone na Rosję po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji w Ukrainie Browder przyznaje, że ograniczyły one możliwości gospodarcze Kremla.

"Polityka sankcyjna z pewnością dotkliwie uderzyła w Rosję. Zamroziliśmy aktywa o wartości setek miliardów dolarów, należące do rosyjskiego banku centralnego. Odcięliśmy Rosję od możliwości zaciągania pożyczek na rynkach międzynarodowych” - powiedział.

Jednocześnie podkreśla, że dotychczasowe restrykcje nie wystarczyły, by pozbawić Rosję środków na kontynuowanie wojny. Za najważniejsze źródło dochodów Kremla uznaje sprzedaż ropy naftowej za granicę.

"Same te działania nie wystarczą jednak, by powstrzymać wojnę, ponieważ Putin wciąż ma pieniądze na jej finansowanie. Skąd je bierze? Ze sprzedaży ropy naftowej za granicę" - podkreśla.

Browder opowiada się za nałożeniem sankcji na nabywców rosyjskiego surowca. Uważa, że takie rozwiązanie mogłoby znacząco ograniczyć dochody Moskwy.

W rozmowie z Euronews odwołał się również do umowy Donalda Trumpa i Władimira Putina w sprawie importu rosyjskiego oleju napędowego.

"Uważam, że to jedna z najbardziej obrzydliwych, skandalicznych i szokujących decyzji politycznych, jakie kiedykolwiek widziałem" - stwierdził.

"Po pierwsze decyzja ta nie wpływa ona na obniżenie cen oleju napędowego w Stanach Zjednoczonych. Wręcz przeciwnie - ceny wzrosły. Po drugie, jest sprzeczna z ustawą Lindseya Grahama, którą podpisał prezydent Trump" - dodał.

Zarzucił amerykańskiej administracji niekonsekwencję w polityce sankcyjnej i wywieranie presji na Ukrainę, aby ograniczyła ataki na rosyjskie rafinerie.

Jego zdaniem bez ograniczenia dochodów z eksportu surowców trudno będzie skutecznie osłabić rosyjski potencjał wojenny.

 Krytycy Kremla Michaił Chodorkowski (z prawej) oraz William Browder uczestniczą we wspólnej konferencji prasowej w Londynie we wtorek, 20 listopada 2018 r.
Krytycy Kremla Michaił Chodorkowski (z prawej) oraz William Browder uczestniczą we wspólnej konferencji prasowej w Londynie we wtorek, 20 listopada 2018 r. AP/AP

Od inwestora w Rosji do krytyka Putina

Browder poznał rosyjski system gospodarczy od środka. W 1996 roku współtworzył fundusz inwestycyjny Hermitage Capital Management, który w kolejnych latach stał się jednym z największych zagranicznych inwestorów na rosyjskim rynku. W 2005 roku został deportowany z Rosji po tym, jak zaczął nagłaśniać przypadki korupcji w tamtejszych przedsiębiorstwach państwowych.

Przełomowym wydarzeniem była śmierć jego prawnika Siergieja Magnitskiego.

Prawnik ujawnił wielomilionowe oszustwo podatkowe, w które mieli być zaangażowani skorumpowani rosyjscy urzędnicy. Został aresztowany i zmarł w moskiewskim więzieniu w 2009 roku po doznanych nadużyciach i w warunkach braku odpowiedniej pomocy medycznej.

Po śmierci Magnitskiego Browder zaangażował się w międzynarodową kampanię na rzecz pociągnięcia odpowiedzialnych do konsekwencji. Jej rezultatem było przyjęcie w Stanach Zjednoczonych tzw. Ustawy Magnitskiego umożliwiającej nakładanie sankcji na osoby odpowiedzialne za łamanie praw człowieka i korupcję. Podobne mechanizmy wprowadzono później również w innych państwach.

W 2024 roku Browder otrzymał brytyjski tytuł szlachecki "Sir" za działalność na rzecz ochrony praw człowieka, walki z korupcją i zaangażowanie międzynarodowe. Browder zadedykował to wyróżnienie rosyjskim opozycjonistom i dysydentom (m.in. Aleksiejowi Nawalnemu i Władimirowi Kara-Murzie), którzy zapłacili najwyższą cenę za przeciwstawienie się reżimowi Władimira Putina.

Dziś koncentruje się na działaniach, które w jego ocenie mogłyby ograniczyć finansowe i polityczne możliwości Kremla. Wskazuje przy tym, że europejska odpowiedź na rosyjskie działania wymaga współpracy państw członkowskich i większej konsekwencji w stosowaniu sankcji.

Browder od lat krytykuje politykę Władimira Putina i uważa, że zdecydowana postawa europejskich przywódców mogłaby zmienić sposób, w jaki Rosja ocenia koszty swoich działań.

"Chciałbym, aby inni byli równie krytyczni wobec Putina jak ja. Być może gdyby tak było, nasza obecna sytuacja nie byłaby aż tak zła" - podsumowuje w rozmowie z Euronews.

Video editor • Aleksandra Gałka-Reczko

Dodatkowe źródła • Paweł Głogowski

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Putin spotyka się w Moskwie z przywódcami Iranu i Kataru

Przywódcy Finlandii i Norwegii rozmawiali z Putinem. Wzywają do wznowienia rozmów pokojowych

Wojna w Ukrainie. Putin stawia warunki przed wznowieniem rozmów z Ukrainą i USA