Śledź nas
Reklama

El Niño czy zmiana klimatu: co miało większy wpływ na potężny huragan Polo

Mężczyzna niesie rzeczy przez wodę obok zerwanych linii energetycznych po przejściu huraganu Polo w Puerto San Carlos, stanie Baja California Sur w Meksyku, 29 września 2026.
Mężczyzna niesie rzeczy przez wodę po powodzi obok zerwanych linii energetycznych po huraganie Polo w Puerto San Carlos, Baja California Sur, 29 IX 2026. -  Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Przez Angela Symons z AP
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

El Niño wzmocnił huragan na Pacyfiku, ale jeszcze większy wpływ miały zmiany klimatu, ustalili naukowcy.

Nowe badanie pokazuje, że połączenie zmian klimatu i zjawiska El Niño dodatkowo napędziło huragan Polo. W zeszłym miesiącu gwałtownie się nasilił i był najdłużej utrzymującym się w historii huraganem 5. kategorii na Pacyfiku.

REKLAMA
REKLAMA

Według wspólnego badania naukowców z World Weather Attribution i Climate Central, opublikowanego 14 października, większym z dwóch czynników było globalne ocieplenie spowodowane spalaniem węgla, ropy i gazu. Dodało ono niemal 10 km/h do i tak już potężnej siły wiatru. El Niño dołożyło nieco mniej – około 8 km/h, jak wyjaśnia współautor pracy.

Badacze ustalili, że zmiany klimatu sprawiły, iż warunki sprzyjające powstaniu huraganu były 23 razy bardziej prawdopodobne, a El Niño – naturalne, przejściowe ocieplenie części wód Pacyfiku – zwiększyło to prawdopodobieństwo 14‑krotnie. Wszystko wiąże się z temperaturą morza sięgającą 31,2°C, czyli nawet o 2°C wyższą od normy.

W tym roku wyjątkowo silne El Niño przyniosło rekordową siłę i długość trwania cyklonów na Pacyfiku. Polo pobił rekord czasu utrzymywania się w 5. kategorii na Pacyfiku – pozostawał w niej przez dwa i pół dnia.

„El Niño pojawia się i znika, a zmiany klimatu tylko się nasilają”

„El Niño i zmiany klimatu sprawiły, że ten huragan był silniejszy, niż byłby w innych warunkach, ale wpływ zmian klimatu jest jeszcze większy niż wpływ El Niño” – mówi klimatolożka i współautorka badania Friederike Otto, która koordynuje międzynarodowy zespół naukowy stojący za inicjatywą World Weather Attribution.

„El Niño pojawia się i znika, a zmiany klimatu tylko się nasilają. Oznacza to, że każdy huragan, jaki pojawi się teraz we wschodniej części Pacyfiku, będzie miał przynajmniej ten sygnał zmian klimatu, który go wzmacnia. A dopóki będziemy spalać paliwa kopalne, ten efekt będzie tylko narastał” – dodaje Otto.

Badacze ustalili, że nawet bez zmian klimatu i El Niño Polo i tak byłby niszczycielskim cyklonem. Jednak każdy dodatkowy kilometr na godzinę prędkości wiatru może dramatycznie zwiększyć skalę zniszczeń.

Mieszkańcy ewakuują się z domów, gdy huragan Polo zbliża się do Puerto San Carlos w stanie Baja California Sur w Meksyku, poniedziałek, 28 września 2026 r.
Mieszkańcy ewakuują się z domów, gdy huragan Polo zbliża się do Puerto San Carlos w stanie Baja California Sur w Meksyku, poniedziałek, 28 września 2026 r. AP Photo/Eduardo Verdugo

Jak doszło do gwałtownego wzmocnienia huraganu Polo

Choć huragan Polo wyraźnie osłabł, zanim uderzył w słabo zaludnioną część Meksyku, naukowców wciąż fascynuje, jak w ciągu około 24 godzin przekształcił się z burzy tropikalnej w huragan 5. kategorii, czyli najwyższej w skali.

Badanie pozwala uporządkować różne zagrożenia związane z atmosferą – mówi Kristina Dahl, klimatolożka i wiceprezeska ds. nauki w organizacji Climate Central, zajmującej się nauką i dziennikarstwem, z siedzibą w New Jersey.

„To mocne przypomnienie, że choć El Niño obecnie przestawia zagrożenia na całym świecie i zmienia, gdzie pojawiają się powodzie, a gdzie susza, to głównym sygnałem stojącym za tym wszystkim pozostają zmiany klimatu” – podkreśla.

Autorzy badania analizowali ciepłe wody, które zasilają cyklony, korzystając z miary ich potencjalnej maksymalnej siły. Nie koncentrowali się jednak na ścinaniu wiatru w wyższych warstwach atmosfery, gdzie El Niño odgrywa dużą rolę. Zwykle nad Atlantykiem zwiększa ono siłę wysoko położonych wiatrów, które dosłownie „ścinały” wierzchołki burz. Na Pacyfiku, ze względu na zmiany w układzie wiatrów, El Niño osłabia jednak wiatry, które mogłyby osłabiać cyklony.

Dwa zespoły badaczy mierzyły te warunki w nieco inny sposób i korzystały z odmiennych metod, ale doszły do podobnych ogólnych wniosków, co zwiększa ich pewność co do rezultatu. Szybko przeprowadzone badanie nie przeszło jednak jeszcze recenzji naukowej, uznawanej za złoty standard w świecie nauki.

Aby obliczyć wpływ zmian klimatu na Polo, oba zespoły zastosowały uznaną w nauce metodę porównywania tego, co wydarzyło się w naszym cieplejszym, rzeczywistym świecie, z hipotetycznym światem, który nie ocieplił się o 1,4°C od czasów przedprzemysłowych.

Jak oddziałują na siebie El Niño i zmiany klimatu

Współautor badania Daniel Gilford, naukowiec z Climate Central, porównuje analizowany proces do ruchu samochodów na drodze. Ścinanie wiatru związane z El Niño może działać jak czerwone światło – tak dzieje się nad Atlantykiem – albo jak zielone światło, jak na Pacyfiku. Na Pacyfiku to zielone światło oznacza „jedź”, a wody ogrzane przez zmiany klimatu i El Niño zachowują się jak kierowca, który wciska gaz do dechy.

Brian Tang, specjalista od nauk o atmosferze z Uniwersytetu w Albany, który nie brał udziału w badaniu, przyznaje, że początkowo zdziwiło go, iż praca wskazuje zmiany klimatu jako silniejszy czynnik wpływający na Polo: „Na początku zdziwiło mnie, że badanie wskazuje zmiany klimatu jako silniejszy czynnik wpływający na Polo, «zważywszy, jak ekstremalne jest to El Niño, ale z perspektywy dłuższego czasu może wynik nie jest aż tak zaskakujący, jak się wydaje»” – mówi Tang.

Trzech innych ekspertów spoza zespołu – Jeff Masters z Yale Climate Connections, Michael Mann z Uniwersytetu Pensylwanii oraz Carl Schreck z North Carolina State University – uważa jednak, że badanie zaniża wpływ zmian klimatu na siłę Polo. Masters zwraca uwagę na własne badanie Gilforda z 2024 r. (źródło w Angielski), w którym wykazano, że w latach 2019–2023 zmiany klimatu dodały huraganom nad Atlantykiem około 30 km/h.

Gilford przyznaje, że opublikowany w czwartek raport może nieco niedoszacowywać wpływu zmian klimatu, ale podkreśla, że uwzględniał także inne warunki i podchodził do analiz ostrożnie.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

El Niño: kiedy osiągnie szczyt i kiedy się skończy?

Najdotkliwsza susza od 126 lat dotknęła w tym roku Węgry

El Niño może osłabić wir polarny: czy upalne lato zwiastuje mroźną zimę