Od Beeri po Tel Awiw szef francuskiej dyplomacji oddał hołd ofiarom Hamasu w napiętej atmosferze, kilka dni po ostrym starciu Macrona z Netanjahu na forum ONZ.
Szef francuskiej dyplomacji w środę przyjechał do Izraela na obchody trzeciej rocznicy zamachów z 7 października 2023 roku. Jean-Noël Barrot rozpoczął wizytę w kibucu Beeri, jednym z miejsc najciężej dotkniętych atakiem Hamasu.
Na miejscu minister spraw zagranicznych Francji oddał hołd w miejscach zniszczonych przez atak. Według danych armii izraelskiej w Beeri zginęło 101 cywilów. W zaciekłych walkach w tym kibucu życie straciło także 23 żołnierzy i ośmiu policjantów.
„Nigdy o nich nie zapomnimy”
Jean-Noël Barrot odwiedził następnie plac Zakładników w Tel Awiwie, który od 7 października stał się symbolem walki o uwolnienie osób porwanych i wywiezionych do Gazy.
W wiadomości opublikowanej w serwisie X minister wyjaśnił, że przyjechał, by „oddać hołd ofiarom 7 października”. Atak Hamasu nazwał „najgorszą masakrą antysemicką od czasów Szoah” i przypomniał, że zginęło 51 obywateli Francji. „Nigdy o nich nie zapomnimy. Nic nie zetrze z pamięci ani ich twarzy, ani ich imion” – napisał.
Według bilansu AFP w ataku z 7 października 2023 roku zginęły 1221 osoby. Tego dnia 251 osób zostało też porwanych i siłą wywiezionych do Gazy.
Od Beeri do festiwalu Nova
Wizyta Jean-Noëla Barrota nie ograniczyła się do Beeri i Tel Awiwu. Minister miał też odwiedzić Nir Oz oraz teren festiwalu Nova koło Réïm, gdzie podczas ataku zginęło ponad 300 osób. Zaplanowano także spotkania z rodzinami ofiar, w tym z rodzinami obywateli Francji.
Paryż przedstawia tę podróż przede wszystkim jako wizytę o charakterze upamiętniającym. Według francuskiego źródła cytowanego przez "Times of Israel" nie planowano żadnych spotkań z wysokimi przedstawicielami władz Izraela.
Odbywa się ona jednak w wyjątkowo napiętej atmosferze dyplomatycznej między oboma krajami.
Ostra wymiana między Macronem a Netanjahu w ONZ
Zaledwie dwa tygodnie po kolejnej ostrej wymianie zdań między Emmanuelem Macronem a Benjaminem Netanjahu Jean-Noël Barrot zdecydował się przyjechać do Izraela na dzień upamiętnienia ofiar.
W przemówieniu na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ Emmanuel Macron ostro skrytykował sytuację w Strefie Gazy oraz przemoc na Zachodnim Brzegu. Potępił przede wszystkim „widok, który przynosi wstyd nam wszystkim”, a jednocześnie ponownie opowiedział się za utworzeniem państwa palestyńskiego obok Izraela.
Rząd Benjamina Netanjahu zareagował bardzo ostro. Biuro premiera określiło słowa prezydenta Francji mianem „groteskowego absurdu”, szczególnie po jego wypowiedzi o braku Hamasu na Zachodnim Brzegu. Izrael oskarżył też prezydenta Francji o bagatelizowanie ataków przypisywanych temu ruchowi islamistycznemu na tym terytorium.
Wizyta Jean-Noëla Barrota odbywa się więc na tle bardzo napiętych relacji francusko-izraelskich. Szef francuskiej dyplomacji postanowił jednak w tym symbolicznym dniu skupić się na pamięci o ofiarach i solidarności z ich rodzinami.
Ten gest zadumy można też odczytywać jako próbę złagodzenia napięć, podczas gdy Paryż równolegle wciąż opowiada się za rozwiązaniem w postaci dwóch państw oraz krytykuje sytuację humanitarną w Strefie Gazy i przemoc na Zachodnim Brzegu.