Prezydent USA Donald Trump przekonuje, że prezydentka Meksyku Claudia Scheinbaum błągała go w rozmowie telefonicznej, by nie zmieniał nazwy Zatoki Meksykańskiej. Zmianę uzasadniał danymi o wybrzeżu, których nie potwierdzają jednak dostępne statystyki.
Prezydent USA, Donald Trump, we wtorek ponownie wrócił do swojej decyzji o przemianowaniu Zatoki Meksykańskiej na „zatokę Ameryki” i wyśmiał reakcję, którą – według jego relacji – przybrała prezydentka Meksyku, Claudia Sheinbaum, gdy dowiedziała się o zmianie.
Podczas wystąpienia z członkami amerykańskiej marynarki wojennej w Baltimore Trump zapewnił, że Sheinbaum zadzwoniła do niego, prosząc, by nie zmieniał nazwy. Przywódca odegrał przed zgromadzonymi rzekomą rozmowę i stwierdził, że odpowiedział prezydentce Meksyku, iż decyzja została już podjęta.
„To był trochę kłopotliwy moment, kiedy to zrobiłem. Odebrałem telefon od prezydentki Meksyku. To była bardzo miła, piękna kobieta, o cudownym głosie, i powiedziała: «Nie, nie, panie prezydencie. Proszę, proszę, niech mi pan powie, że to nieprawda»”.
Trump bronił zmiany, twierdząc, że Stany Zjednoczone mają 93% linii brzegowej zatoki, a Meksyk zaledwie 7 procent. Jednak dostępne dane nie potwierdzają tych proporcji.
Amerykańska Narodowa Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna (NOAA) oraz wyliczenia opublikowane przez Meksykańską Krajową Komisję ds. Wiedzy i Wykorzystania Różnorodności Biologicznej (Conabio) pokazują znacznie bardziej zrównoważony podział. Według Conabio, na podstawie danych geoprzestrzennych Flanders Marine Institute, Meksyk obejmuje 47,67 procent obszaru morskiego zatoki, a Stany Zjednoczone 44,75 procent.
Sheinbaum odrzuca nową nazwę
Sheinbaum wielokrotnie sprzeciwiała się nazwie forsowanej przez Trumpa i podkreśla, że międzynarodowo uznawana nazwa to nadal Zatoka Meksykańska. Prezydentka odpowiadała też na tę kontrowersję z ironią, sugerując, że można byłoby mówić o Stanach Zjednoczonych jako o „Ameryce meksykańskiej”.
Trump nakazał zmianę nazwy na „zatokę Ameryki” w 2025 roku. Od tego czasu decyzja jest źródłem sporów z rządem Meksyku o to, jakiej nazwy używać.