Huragan Polo uderzył w Baja California Sur jako cyklon kategorii 2 z wiatrem do 175 km/h, powodując zalania i powalone drzewa. Władze nie zgłosiły ofiar ani poważnych zniszczeń.
We wtorek huragan Polo uderzył w meksykański stan Baja California Sur, przynosząc silny wiatr i ulewne deszcze, które spowodowały zalanie części wybrzeża i powalenie drzew. Polo wszedł nad ląd nad ranem, na południe od miejscowości Las Barrancas, jako huragan 2. kategorii, z maksymalną prędkością wiatru 175 km/h, podało amerykańskie Narodowe Centrum ds. Huraganów (NHC).
Uderzenie nastąpiło około 130 km na północ od Cabo San Lázaro i około 115 km na południe od Mulegé, gdy cyklon przesuwał się na północny wschód z prędkością około 20 km/h. Władze Meksyku poinformowały, że mimo siły zjawiska nie odnotowano poważnych zniszczeń ani ofiar śmiertelnych. Około 700 osób nadal przebywało we wtorek w schroniskach, jednak władze federalne liczyły, że wkrótce będą mogły wrócić do swoich domów.
Gubernator stanu Baja California Sur, Víctor Castro, powiedział podczas porannej konferencji prasowej prezydenta Meksyku, że przejście huraganu „przyniosło nam deszcz, ale nie pochłonęło żadnych ofiar”.
Polo osłabł po wejściu nad ląd. O godz. 8.00 czasu lokalnego przesuwał się na północny wschód z prędkością około 28 km/h, z maksymalną prędkością wiatru 120 km/h, co klasyfikowało go jako huragan 1. kategorii. Rząd Meksyku później wycofał część ostrzeżeń przed huraganem i burzą tropikalną wzdłuż wybrzeża.
Do 30 cm deszczu
Polo przechodził nad Zatoką Kalifornijską, zanim ponownie wkroczył nad ląd. Synoptycy szacowali, że w niektórych częściach Baja California Sur może spaść od 15 do 30 cm deszczu. Przed jego nadejściem prognozy ostrzegały przed potencjalnie śmiercionośnymi wiatrami i nagłymi wezbraniami wód. Skutki cyklonu mogą w kolejnych dniach objąć południowo-zachodnią część Stanów Zjednoczonych.
Meksykański stan Sonora ogłosił w poniedziałek wieczorem zawieszenie wszystkich działań uznanych za „nieistotne”, w tym zajęć szkolnych, zawodów sportowych oraz części pracy w stolicy i w ponad dziesięciu gminach.
Meksykańska marynarka wojenna skierowała dodatkowy personel wzdłuż północnego wybrzeża Pacyfiku i rozmieściła trzy jednostki przygotowane do niesienia pomocy społecznościom nadmorskim, które mogą zostać odcięte. Władze lokalne przygotowały schroniska, zapowiedziały ograniczenia w transporcie i zamknięcie portów w regionie.
Ryzyko powodzi w Stanach Zjednoczonych
Opady związane z tym układem mogą dotrzeć także do Arizony, Utah, Nowego Meksyku i Teksasu, co budzi szczególne obawy o nagłe powodzie. Połączenie suchych kanionów, skalistego podłoża i skąpej roślinności zwiększa ryzyko, gdy w krótkim czasie spadają duże ilości wody.
We wtorkowy poranek w części regionu już notowano ulewne deszcze i lokalne powodzie. Aktywność cyklonów na Pacyfiku podczas obecnego szczytu sezonu huraganów jest wyższa od średniej. Według meteorologa Boba Oraveca z amerykańskiej Narodowej Służby Meteorologicznej taki przebieg zdarzeń jest typowy dla lat zjawiska El Niño, kiedy na Pacyfiku częściej pojawiają się burze tropikalne i huragany.
Tropikalna burza Rachel przesuwa się u wybrzeży Meksyku
Polo nie jest jedynym aktywnym układem na Pacyfiku. Tropikalna burza Rachel wędrowała we wtorek równolegle do meksykańskiego wybrzeża. Jej centrum znajdowało się około 425 km na południowy zachód od Lázaro Cárdenas i około 570 km na południe od Cabo Corrientes, a maksymalna prędkość wiatru sięgała 105 km/h. Burza przesuwała się na zachód-północny zachód z prędkością około 20 km/h.
Tymczasem huragan Nolo utrzymywał się nad środkowym Pacyfikiem po tym, jak w weekend uderzył w Hawaje. Przyniósł intensywne opady deszczu na południu i południowym wschodzie Wielkiej Wyspy. Gwardia Narodowa Hawajów poinformowała, że jej żołnierze uratowali w weekend 19 osób z terenów dotkniętych powodzią.
We wtorek cyklon oddalał się od głównych wysp hawajskich i zbliżał do Morskiego Pomnika Narodowego Papahānaumokuākea, gdzie mógł spowodować niebezpieczne warunki.