Mózg nie tylko wysyła do ciała informacje, lecz także nieustannie je od niego odbiera. Serce, płuca, układ pokarmowy, układ odpornościowy i wiele innych układów pozostaje w stałym dialogu z układem nerwowym. Jedną z najważniejszych dróg tej komunikacji jest nerw błędny, nervus vagus.
Dlaczego od samej myśli może przyspieszyć nam puls, w jaki sposób stan jelit wpływa na pracę mózgu i jak to możliwe, że ten sam organizm różnie reaguje na ten sam bodziec? W ostatnich latach badania rysują coraz bardziej złożony obraz relacji między mózgiem a ciałem. W centrum zainteresowania znalazła się szczególna droga nerwowa, nerw błędny, przez którą ciało i mózg nieustannie wymieniają informacje. Według węgierskich specjalistów lepsze zrozumienie tej komunikacji może znacząco zmienić nasze wyobrażenia o zdrowiu.
Przez długi czas wyobrażaliśmy sobie ludzkie ciało tak, jakby mózg był centralnym dyspozytorem. Podejmuje decyzje, wysyła polecenia, a narządy je wykonują. Tymczasem rzeczywistość jest znacznie ciekawsza. Mózg nie steruje ciałem samodzielnie. Naukowcy coraz lepiej rozumieją, w jaki sposób organizm „rozmawia” z mózgiem.
Mózg nie tylko przekazuje ciału informacje, lecz także bez przerwy je od niego odbiera. Serce, płuca, jelita, układ odpornościowy i wiele innych układów pozostaje w stałym dialogu z układem nerwowym. Jedną z najważniejszych dróg tej komunikacji jest nerw błędny, po łacinie nervus vagus.
Ta droga nerwowa łączy mózg m.in. z sercem, płucami i układem pokarmowym. Co szczególnie interesujące, znaczna część przekazywanych nią informacji nie płynie z mózgu do ciała, lecz odwrotnie – z organizmu do mózgu.
„Przez długi czas patrzyliśmy na ludzki organizm jak na zbiór oddzielnych układów” – mówi inżynier chemik, Goda Gábor, szef zespołów badawczo-rozwojowych firm Draconic Technology i Synbiotic Laboratory. „Dziś coraz więcej badań pokazuje, jak istotna jest komunikacja między tymi układami. Mózg też nie jest prezesem, który tylko wydaje polecenia. Jest raczej częścią systemu, który nieustannie odbiera i interpretuje sygnały z różnych miejsc w ciele” – dodaje.
Jak silny jest związek między ciałem a układem nerwowym?
W literaturze medycznej można znaleźć na to wyjątkowo zaskakujące przykłady.
Już w latach 80. opisywano pacjentów z zaburzeniem dysocjacyjnym tożsamości – wcześniej nazywanym osobowością mnogą – u których różnym stanom osobowości przypisywano odmienne cechy fizjologiczne. Niektóre opisy przypadków wspominały o zmianach reakcji alergicznych, ostrości widzenia i innych parametrów fizjologicznych (Braun, 1983).
Jeden z najczęściej przytaczanych przykładów brzmi na pierwszy rzut ucha niemal niewiarygodnie. Ten sam pacjent w jednym stanie osobowości pił sok grejpfrutowy bez problemu, w innym zaś ten sam napój wywoływał reakcję alergiczną. Ten sam człowiek. Ten sam organizm. Ten sam napój. A jednak odpowiedź biologiczna była inna.
Trzeba jednak pamiętać, że są to stare opisy przypadków, a ich interpretacja naukowa do dziś budzi spory. Nie dowodzą one, że sam stan osobowości może „włączać” lub „wyłączać” alergię. Dobrze pokazują natomiast, jak długo badaczy fascynują powiązania między układem nerwowym, odpornościowym i innymi procesami zachodzącymi w ciele.
Braun, B. G. (1983). Psychophysiologic phenomena and multiple personality disorder. Psychiatric Clinics of North America, 6(2), 305–317.
Nerw błędny. Co się dzieje, gdy komunikacja zostaje przerwana?
Rolę nerwu błędnego badano także w eksperymentach na zwierzętach. W części z nich naukowcy przerywali działanie niektórych połączeń biegnących nerwem błędnym, a następnie obserwowali, jak zmieniają się różne procesy fizjologiczne i zachowania.
Z takich badań nie wynika, że udało się odnaleźć jakiś tajny „główny włącznik” organizmu. Przeciwnie – pokazują one, jak trudno interpretować działanie pojedynczego narządu czy procesu w oderwaniu od całego systemu.
Między układem nerwowym, odpornościowym, pokarmowym a mózgiem trwa nieustanna wymiana informacji. Jeśli zakłócimy choć część tej komunikacji, skutki mogą pojawić się w zupełnie innych miejscach systemu.
Czy możliwe, że źle narysowaliśmy mapę ludzkiego ciała?
Zespół węgierskich specjalistów – z firm Draconic Technology i Synbiotic Laboratory – uważa, że to jedno z najciekawszych pytań. Badacze pracują nad podejściami opartymi na lepszym zrozumieniu powiązań między układem nerwowym, odpornościowym a jelitami. Celem nie jest analiza pojedynczego narządu w oderwaniu od reszty, lecz opisanie, jak te układy współdziałają.
Jak podkreśla Goda Gábor, ma to znaczenie także dlatego, że współczesna nauka zgromadziła niezwykle szczegółową wiedzę o poszczególnych elementach ludzkiego organizmu. Kolejnym wielkim pytaniem jest jednak to, jak wszystko to składa się na jeden działający system.
„Współczesna medycyna w niesłychanych detalach opisała elementy składowe ludzkiego ciała. Kolejnym wielkim krokiem może być zrozumienie nie tylko tych elementów, lecz także tego, jak ze sobą «rozmawiają». Być może część kolejnych przełomowych odkryć nie będzie wynikać z poznania nowego narządu, cząsteczki czy substancji czynnej, lecz z lepszego zrozumienia powiązań między już znanymi układami” – podsumowuje Goda Gábor.