Loader
Śledź nas
Reklama

Staranowała BMW, uderzyła w bariery i jechała dalej bez koła. Była pijana

Kobieta miała ponad 2,3 promila i sądowy zakaz, ale mimo to wsiadła za kierownicę
Kobieta miała ponad 2,3 promila i sądowy zakaz, ale mimo to wsiadła za kierownicę Prawo autorskie  KPP Otwock
Prawo autorskie KPP Otwock
Przez Tomasz Lezon
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

34-latka z ponad 2,3 promila alkoholu, sądowym zakazem prowadzenia i cofniętymi uprawnieniami doprowadziła do groźnej kolizji na S-17. Po zderzeniu z BMW i barierami, mimo utraty koła, przejechała jeszcze 400 metrów. Kobieta trafiła do aresztu.

W ubiegły czwartek dyżurny Komendy Policji w Otwocku otrzymał zgłoszenie dotyczące kolizji, do której doszło na trasie S-17. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy drogówki.

REKLAMA
REKLAMA

Policjanci ustalili, że 34-letnia kierująca Skodą podczas jazdy stwarzała poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. W pewnym momencie zderzyła się z prawidłowo poruszającym się BMW, a następnie uderzyła w bariery energochłonne.

Siła zderzenia była tak duża, że z samochodu kobiety zostało wyrwane jedno z kół. Mimo uszkodzenia pojazdu 34-latka nie zatrzymała się i kontynuowała jazdę, pokonując w takim stanie jeszcze ponad 400 metrów.

Funkcjonariusze wyczuli od kierującej wyraźną woń alkoholu. Przeprowadzone badanie alkomatem, a następnie analiza pobranej od kobiety krwi potwierdziły, że znajdowała się ona w stanie nietrzeźwości - stężenie alkoholu przekraczało 2 promile.

Podczas sprawdzania 34-latki w policyjnych bazach danych okazało się również, że obowiązuje ją zakaz prowadzenia pojazdów. Kobieta miała także cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami.

Jak ustalili policjanci, w przeszłości 34-latka była również dwukrotnie poszukiwana w celu ustalenia miejsca pobytu.

Z uśmiechem na ustach

Pomimo poważnego zagrożenia, jakie stworzyła na drodze, kobieta nie sprawiała wrażenia, jakby zdawała sobie sprawę z konsekwencji swojego zachowania. Jak wynika z relacji funkcjonariuszy, była w dobrym humorze, uśmiechała się i bagatelizowała całe zdarzenie.

Prokuratura przedstawiła 34-latce zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości pomimo obowiązującego zakazu prowadzenia pojazdów, a także kierowania samochodem mimo wcześniejszego cofnięcia uprawnień.

Kobieta przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów, jednak nadal nie wykazywała pełnej świadomości wagi swojego zachowania.

Po przeanalizowaniu zgromadzonego materiału dowodowego prokurator, uwzględniając również fakt, że kobieta była w przeszłości dwukrotnie poszukiwana w celu ustalenia miejsca pobytu, skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec niej tymczasowego aresztowania.

Sąd przychylił się do argumentacji prokuratora i zdecydował o zastosowaniu wobec 34-latki tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Apel policji

Policja przypomina, że trzeźwość za kierownicą to podstawowy obowiązek każdego uczestnika ruchu drogowego. Prowadzenie samochodu po alkoholu może doprowadzić do tragicznych konsekwencji i stanowić zagrożenie nie tylko dla samego kierowcy, ale również dla innych osób korzystających z drogi.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Duda dla Euronews o broni nuklearnej - "chciałbym, żeby Polska ją miała”

Polska poderwała lotnictwo wojskowe po rosyjskich atakach dronami na Ukrainę

Polska i Ukraina potępiają rosyjski atak na pociąg przy granicy