Loader
Śledź nas
Reklama

Dla UE równowaga w handlu z Chinami to kwestia „egzystencjalna”, mówi komisarz Séjourné

Ładowanie wideo
wykonawczy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. dobrobytu i strategii przemysłowej, Stéphane Séjourné, w wywiadzie dla Euronews 23 września 2026 r.
Wiceprzewodniczący Komisji ds. dobrobytu i strategii przemysłowej, Stéphane Séjourné, podczas wywiadu dla Euronews 23 września 2026 r. Prawo autorskie  Euronews
Prawo autorskie Euronews
Przez Lauren Walker & Stefan Grobe
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Komisarz UE ds. przemysłu ostrzegł, że Unia rozważy odwetowe środki w handlu, jeśli Pekin nie zmniejszy deficytu, który co tydzień kosztuje blok tysiące miejsc pracy.

Unia Europejska musi natychmiast zadziałać, aby zrównoważyć swój „nie do utrzymania” bilans handlowy z Chinami – powiedział w rozmowie z Euronews wiceprzewodniczący wykonawczy Komisji Europejskiej ds. dobrobytu i strategii przemysłowej, Stéphane Séjourné, podkreślając, że w grę wchodzą znaczące redukcje miejsc pracy.

REKLAMA
REKLAMA

Z najnowszych danych służb celnych wynika, że w lipcu deficyt handlowy, czyli różnica między importem z Chin a eksportem do Chin, przekraczał 1 mld euro dziennie.

„To przywrócenie równowagi w handlu staje się dla Europejczyków kwestią egzystencjalną” – powiedział Séjourné w programie wywiadów Euronews The Europe Conversation.

„Dziś co tydzień tracimy tysiące miejsc pracy” – dodał, przypominając, że tylko w ubiegłym roku UE straciła 250 tys. miejsc pracy w przemyśle. Najmocniej ucierpiały branże energochłonne i łańcuchy dostaw motoryzacji. „Musimy działać w trybie pilnym i pilnie przywrócić równowagę”.

UE rozpoczęła w czerwcu tego roku kluczowe negocjacje z Pekinem i wyznaczyła na październik nieodległy termin na osiągnięcie konkretnych, „wiarygodnych” wyników. Zwieńczeniem ma być obarczona dużą stawką wizyta komisarza UE ds. handlu Maroša Šefčoviča w Pekinie 8 i 9 października, podczas której Bruksela liczy na zobowiązania Chin do ograniczenia eksportu do Unii.

„Komisja Europejska przedstawiła stronie chińskiej propozycję rozmów sektor po sektorze i przeanalizowania, jak można przywrócić równowagę” – powiedział Séjourné. – „Taka nierównowaga nie jest do utrzymania ani dla Chin, ani dla UE”.

Na razie jednak Pekin opiera się europejskim naciskom i odrzuca apele o dobrowolne ograniczenie wywozu.

Komisarz UE ds. przemysłu zapowiedział, że negocjacjom i dialogowi „zostanie dana szansa”, ale Komisja jasno przedstawiła konsekwencje, jeśli rozmowy nie przyniosą rezultatów.

„Instrumenty ochrony handlu leżą na stole” – ostrzegł. – „Dziś potrzebujemy wiarygodności w sposobie korzystania z tych narzędzi i nie zawahamy się sięgnąć po nie, by przywrócić równowagę”.

W grę wchodzą obecnie m.in. cła antydumpingowe i taryfy wymierzone w nieuczciwe subsydia, na przykład w branży pojazdów elektrycznych i paneli słonecznych.

Bruksela porusza się jednak po cienkiej linie: w odwecie Chiny mogłyby ograniczyć eksport metali ziem rzadkich, kluczowych dla wielu strategicznych sektorów gospodarki UE, w tym zbrojeniowego.

UE śledzi rozmowy USA–Chiny

Unia będzie też uważnie obserwować rozmowy między Waszyngtonem a Pekinem. Chiński prezydent Xi Jinping ląduje w Stanach Zjednoczonych na trzydniowy szczyt z prezydentem USA Donaldem Trumpem, podczas którego omawiane będą kwestie od handlu, przez sztuczną inteligencję, po metale ziem rzadkich.

Jak wyjaśnił Séjourné, wynik tych rozmów dwóch gospodarczych supermocarstw może bezpośrednio przełożyć się na interesy gospodarcze Europy.

„Potrzebujemy konstruktywnego dialogu między Chinami a Stanami Zjednoczonymi. Jak widzieliśmy w ubiegłym roku, eskalacja sporu handlowego między Waszyngtonem a Pekinem w tych kwestiach może wywołać wojnę handlową, która dotknie także gospodarkę europejską”.

W ubiegłym roku gwałtowna wojna celna na zasadzie wet za wet doprowadziła do tego, że USA i Chiny podniosły cła na swoje towary do zawrotnych poziomów. W szczytowym momencie Waszyngton nałożył na chiński import taryfy sięgające 145%, a odwetowe cła Pekinu doszły do 125%.

Dla Europy wojna handlowa między USA a Chinami jest szczególnie dotkliwa, bo astronomiczne cła nałożone na Chiny nieuchronnie powodują przekierowanie chińskich towarów z rynku amerykańskiego na rynek UE.

Jednym z głównych punktów rozmów w USA będzie w tym tygodniu rychły koniec rozejmu handlowego, który wygasa 10 listopada.

„Mam nadzieję, że dialog będzie konstruktywny, uda się zawrzeć porozumienie i ustabilizować sytuację” – podsumował Séjourné.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Szczyt Trump–Xi: stawka dla Europy jest wyjątkowo wysoka

Największa grupa polityczna w UE nie chce konfrontacji z Chinami

Dla UE równowaga w handlu z Chinami to kwestia „egzystencjalna”, mówi komisarz Séjourné