Loader
Śledź nas
Reklama

Duda dla Euronews o broni nuklearnej - "chciałbym, żeby Polska ją miała”

Ładowanie wideo
Były prezydent Polski w latach 2015–2025 w rozmowie z Euronews. 09.09.2026 r.
Były prezydent Polski w latach 2015–2025 w rozmowie z Euronews. 09.09.2026 r. Prawo autorskie  Paweł Głogowski / Euronews
Prawo autorskie Paweł Głogowski / Euronews
Przez Mateusz Jaronski
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Najważniejszym elementem bezpieczeństwa Polski powinny być własne zdolności obronne - uważa Andrzej Duda w rozmowie z Euronews. Były prezydent Polski mówił także o Nuclear Sharing.

"Polska musi być mocna" - podkreśla w ekskluzywnej rozmowie z Euronews Andrzej Duda, wskazując na bezpieczeństwo jako jeden z najważniejszych warunków pozycji kraju w Europie.

REKLAMA
REKLAMA

Były prezydent podczas 35. Forum Ekonomicznego w Karpaczu mówił m.in o istocie relacji Warszawy z Waszyngtonem, czy modernizacji polskiej armii. Dużą część rozmowy poświęcił także Ukrainie.

Nie zabrakło również oceny współpracy między obecnym prezydentem a rządem oraz deklaracji dotyczącej własnej przyszłości politycznej.

Polska gwarantem bezpieczeństwa w NATO

W ocenie byłego prezydenta Polska nie może opierać swojego bezpieczeństwa wyłącznie na pomocy sojuszników. Powinna być zdolna do obrony własnego terytorium, a jednocześnie brać odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu.

"Polska musi być mocna. Musimy mieć taką armię, która rzeczywiście będzie w stanie zatrzymać agresora" - podkreślał były prezydent Polski w rozmowie z Euronews

Duda zwracał uwagę na położenie Polski w Europie Środkowej i jej znaczenie dla państw znajdujących się na wschodniej flance NATO.

"Jesteśmy biorcą bezpieczeństwa, ale jesteśmy także nośnikiem bezpieczeństwa dla mniejszych państw, choćby dla państw bałtyckich. Oni bardzo na to liczą i my powinniśmy tą odpowiedzialność też na siebie nieść" - zaznaczył.

Były prezydent przypomniał o trwającej od kilku lat modernizacji polskich sił zbrojnych. Wymienił zakupy realizowane w Stanach Zjednoczonych i Korei Południowej, w tym czołgi, samoloty F-35 i FA-50 oraz wyrzutnie HIMARS i Chunmoo. Podkreślał, że znaczna część zamówionego uzbrojenia trafiła już do polskiej armii.

"Tym razem my Polacy, jesteśmy mądrzy przed szkodą. Rozpoczęliśmy modernizację naszej armii i wielkie zakupy militarne jako pierwsi. Dzięki temu udało nam się dokonać zamówień i w ogromnej części już te zamówienia zrealizować" - mówił.

W jego ocenie własne zdolności wojskowe są również elementem wiarygodności Polski wobec sojuszników.

Warszawa ma oczekiwać wsparcia zgodnie z zasadą kolektywnej obrony NATO, ale jednocześnie powinna być przygotowana do samodzielnego działania w pierwszej fazie ewentualnego konfliktu.

Szczególne znaczenie Duda przypisuje relacjom z USA. Mówiąc o obecnej współpracy prezydenta Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem, wskazywał, że dla Polski jest to relacja o znaczeniu strategicznym.

"Cieszę się bardzo z tego, że te relacje pomiędzy naszym prezydentem Karolem Nawrockim a dzisiaj prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem są bardzo dobre, bo to jest nasz największy sojusznik, bo to jest największe mocarstwo militarne na świecie" - zaznaczył.

Waszyngton może mieć znaczenie również dla ambicji gospodarczych Polski. Duda zwrócił uwagę na starania o członkostwo w G20.

Jak podkreślił, Polska należy do grona 20 największych gospodarek świata, ale nie jest jeszcze formalnym członkiem grupy.

W tym procesie - jak zaznaczył - ważne może być amerykańskie wsparcie.

"To wymaga dopiero decyzji, przy której wsparcie ze strony prezydenta Stanów Zjednoczonych i Stanów Zjednoczonych w ogóle wydaje się absolutnie kluczowe" - podkreślił.

Polska członkiem programu Nuclear Sharing?

Jeszcze dalej Duda poszedł w kwestii odstraszania nuklearnego. Zapytany o możliwość udziału Polski w programie Nuclear Sharing otwarcie opowiedział się za tym, aby Polska dysponowała bronią nuklearną. Odniósł tę kwestię do Ukrainy, która po rozpadzie Związku Radzieckiego zrzekła się znajdującej się na jej terytorium broni atomowej.

"Co tu kryć, ja bym chciał, żeby Polska dysponowała bronią nuklearną i podzielam zdanie ekspertów, którzy mówią, że gdyby Ukraina miała swoją broń nuklearną, której niestety pozbyła się na mocy Memorandum Budapesztańskiego, to Rosjanie nie odważyłaby się zaatakować Ukrainy" - podkreślił.

Były prezydent uznał potencjał nuklearny za jeden z fundamentów odstraszania.

Były prezydent Polski w latach 2015–2025 w rozmowie z Euronews. 09.09.2026 r.
Były prezydent Polski w latach 2015–2025 w rozmowie z Euronews. 09.09.2026 r. Paweł Głogowski / Euronews.

Ukraina pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań

W rozmowie nie zabrakło kwestii wojny w Ukrainie i relacji Warszawy z Kijowem.

Duda wskazywał, że Polska musi jednocześnie wspierać istnienie niepodległej Ukrainy i konsekwentnie zabiegać o własne interesy.

"Istnienie suwerennej i niepodległej Ukrainy z władzami demokratycznie wybranymi przez społeczeństwo Ukrainy jest w interesie Rzeczypospolitej Polskiej" - zaznaczył.

Były prezydent wysoko ocenił postawę Wołodymyra Zełenskiego w pierwszych dniach rosyjskiej inwazji. Przypomniał, że ukraiński przywódca pozostał w Kijowie, mimo bezpośredniego zagrożenia i stanął na czele obrony państwa.

"Nie bał się, został w Kijowie, stanął do samego końca na czele obrony Ukrainy, wtedy, kiedy wielu ludziom opadły ręce i na Zachodzie nikt nie wierzył w to, że Ukraina, że Kijów jest w stanie przetrwać tą rosyjską napaść" - mówił były prezydent Polski w rozmowie z Euronews.

"Mam nadzieję, że będzie postrzegany historycznie jako przykład tego, jak powinien postąpić prezydent w tak trudnej sytuacji" - dodał.

Za tę postawę Duda nadał Zełenskiemu najważniejsze polskie odznaczenie - Order Orła Białego.

Jednakże, cztery lata później, tj. 19 czerwca 2026 roku prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu odznaczenia.

Krok ten nastąpił po konsultacji z Kapitułą Orderu i był reakcją na uhonorowanie ukraińskiej jednostki wojskowej imieniem UPA, co w Polsce budzi ogromne kontrowersje i sprzeciw w kontekście zbrodni wołyńskiej.

Andrzej Duda zapytany, czy gdyby cofnął czas, to czy ponownie nadałby Order Orła Białego odpowiedział twierdząco.

"Tak, oczywiście, że bym ten order dał, ponieważ ja mu dałem ten order między innymi, czy może przede wszystkim właśnie za tą postawę w lutym 2022 roku" - stwierdził Duda.

Jednocześnie były prezydent rozdziela ocenę zachowania Zełenskiego w pierwszych dniach wojny od późniejszej polityki władz w Kijowie. Wskazywał na zmianę sytuacji wojennej i politycznej.

W tym kontekście uznał, że decyzja Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego została podjęta w zupełnie innych warunkach.

"Decyzja pana prezydenta Karola Nawrockiego została podjęta po czterech latach od nadania prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego w zupełnie innych warunkach" - mówił.

"Sytuacja Wołodymyra Zełenskiego, polityczna również przez te lata, cztery lata wojny ulega ewolucji. Pojawiają się tendencje do różnych, nieco bym powiedział, takich radykalnych posunięć, które w wielu aspektach zderzają się z polskim interesem, z tym, co my uważamy za niezbędną sprawiedliwość historyczną i jest dzisiaj obowiązkiem polskich władz bez wątpienia egzekwować w tym zakresie nasze interesy" - dodał.

Duda podkreślał jednocześnie, że wiedza prezydenta dotycząca relacji międzynarodowych nie zawsze jest dostępna opinii publicznej.

Spór na linii Pałac Prezydencki a rząd

Duda w rozmowie z Euronews odniósł się do współpracy Karola Nawrockiego z rządem Donalda Tuska.

Prezydent i rząd reprezentują różne obozy polityczne, co zdaniem Dudy prowadzi do sporów wokół części projektów ustaw.

Duda zwraca jednak uwagę, że mimo różnic między obozem prezydenckim a rządzącą większością zdecydowana większość ustaw została przez niego podpisana.

"Jeżeli spojrzymy w przestrzeń działalności ustawodawczej, rządu, parlamentu i prezydenta przez ten rok, to absolutnie zdecydowana większość ustaw została przez prezydenta podpisana" - mówił.

Mimo to rządzący oraz przeciwnicy Karola Nawrockiego twierdzą, że blokuje istotne ustawy. Otrzymał nawet przezwisko - "wetomat".

Duda nie pozostawia wątpliwości, że element bieżącej walki politycznej.

"Obóz rządzący zawsze będzie tak mówił wtedy, kiedy prezydent będzie miał odmienne zdanie w niektórych sprawach" - ocenił.

Były prezydent wskazuje jednocześnie, że za częścią konfliktów może stać brak wcześniejszego dialogu między Pałacem Prezydenckim a rządem.

Jego zdaniem wiele sporów można byłoby ograniczyć, gdyby projekty były przedstawiane prezydentowi jeszcze przed rozpoczęciem parlamentarnej batalii.

"Myślę, że gdyby wcześniej przychodzono do prezydenta i przedstawiano prezydentowi propozycje rozwiązań legislacyjnych, które rząd chce realizować, byłoby znacznie łatwiej i tych prezydenckich wet byłoby znacznie mniej" - powiedział.

Duda odwołuje się przy tym do własnego doświadczenia. Przypomniał, że pod koniec swojej prezydentury również funkcjonował w warunkach kohabitacji z rządem Donalda Tuska.

Z jego perspektywy problem nie sprowadza się więc wyłącznie do liczby wet. Chodzi o sposób współpracy dwóch ośrodków władzy, które mają odmienne polityczne zaplecze, ale muszą wspólnie podejmować decyzje dotyczące państwa.

Na końcu rozmowy pojawiło się pytanie o polityczną przyszłość samego Dudy.

"Zrealizowałem swoje zadanie prezydenckie zgodnie z wymogami polskiej konstytucji od dnia do dnia i moja misja się zakończyła. Dzisiaj jestem prezydentem w stanie spoczynku powiedzmy, niektórzy mówią emerytowanym. I to jest dzisiaj moja rola" - powiedział.

Pytany o możliwość założenia partii lub objęcia przywództwa w Prawie i Sprawiedliwości odpowiedział krótko:

"Nie, nie planuję zakładać partii politycznej"

Video editor • Pawel Glogowski

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Specjalny wysłannik Donalda Trumpa w Euronews: Nick Adams o relacjach z Europą, Ukrainie i przyszłości Zachodu

Czy system kaucyjny czekają zmiany? Hennig-Kloska w rozmowie z Euronews

Kosiniak-Kamysz: trudno dojść do porozumienia z ukraińskimi firmami zbrojeniowymi