Wysokie ceny energii, rosnąca konkurencja ze strony Chin i USA oraz nadmiar regulacji osłabiają konkurencyjność europejskiego przemysłu. Szczególnie zagrożone są branże energochłonne, motoryzacja i produkcja AGD. Polska chce aktywniej wpływać na europejską politykę gospodarczą.
Europejskie przedsiębiorstwa wciąż należą do światowej czołówki w wielu sektorach, ale coraz trudniej jest im konkurować z firmami ze Stanów Zjednoczonych i Azji. Jedną z głównych przyczyn są wysokie koszty energii, które obciążają europejską produkcję i zmniejszają jej atrakcyjność na globalnym rynku.
– W wielu obszarach jesteśmy liderami, nie ma wątpliwości. Ale z drugiej strony tracimy naszą konkurencyjność. Koszty energii elektrycznej czy w ogóle energii w Europie są niestety dużo wyższe niż u naszych głównych międzynarodowych konkurentów, Stanów Zjednoczonych czy Azji, zwłaszcza Chin – powiedział Marek Górski, prezydent Konfederacji Lewiatan w rozmowie z Euronews na Europejskim Forum Nowych Idei.
Problem dotyczy również Polski. Ceny energii w naszym kraju są wyższe niż w wielu państwach europejskich. Wysokie koszty produkcji przekładają się na kondycję całych sektorów przemysłu. Jak wskazuje Górski, europejska produkcja samochodów w ostatnich latach zmniejszyła się o około 20–25 proc. Podobne problemy dotyczą dużego sprzętu AGD i innych branż.
Nie oznacza to jednak, że Europa straciła wszystkie swoje przewagi. Nadal jest silna w wielu segmentach rynku, w tym w produkcji dóbr luksusowych. Utrzymanie tej pozycji będzie jednak wymagało kolejnych inwestycji i odważniejszych decyzji politycznych.
Polska chce mieć silniejszy głos w Brukseli
Polski biznes stara się aktywnie uczestniczyć w europejskiej debacie o konkurencyjności. Konfederacja Lewiatan od lat rozwija swoje przedstawicielstwo w Brukseli, które w tym roku obchodzi 25-lecie działalności. Organizacja była obecna w unijnych strukturach jeszcze przed przystąpieniem Polski do Wspólnoty i od ponad dwóch dekad należy do BusinessEurope, największej europejskiej organizacji reprezentującej przedsiębiorców.
Dzięki temu polscy pracodawcy mogą uczestniczyć w konsultacjach i rozmowach dotyczących kierunków unijnej polityki gospodarczej. Wpływają na nią poprzez bezpośrednie kontakty z instytucjami europejskimi, współpracę z polskimi i zagranicznymi europosłami oraz relacje z organizacjami biznesowymi z innych państw.
Polska ma coraz mocniejszą pozycję w rozmowach o przyszłości unijnej gospodarki. Wynika to nie tylko z wielkości rynku, ale również z tempa rozwoju gospodarczego. Prognozowany wzrost PKB Polski w 2026 r. wynosi 3,6 proc., a w kolejnym roku ma utrzymać się na zbliżonym poziomie.
– Polska jest postrzegana, zwłaszcza w ciągu ostatnich lat, jako kraj bardzo dynamicznie się rozwijający i bardzo dobry przykład rozwoju gospodarczego. Jesteśmy wśród tych dużych krajów gospodarką najszybciej się rozwijającą. To wykorzystujemy – podkreśla Górski.
Jednym z najważniejszych postulatów przedsiębiorców jest uproszczenie przepisów. Unijna inicjatywa simplification, czyli upraszczanie regulacji, ma ograniczyć biurokrację i ułatwić firmom prowadzenie działalności. Zdaniem przedstawiciela Lewiatana tempo zmian pozostaje jednak niewystarczające.
Z dwunastu zapowiadanych pakietów omnibusowych, o których wspomina rozmówca, wdrożono dotychczas zaledwie trzy. Co więcej, wycofywaniu części regulacji często towarzyszy wprowadzanie kolejnych.
– Biznes potrzebuje przede wszystkim stabilności i przewidywalności – zaznacza prezydent Konfederacji Lewiatan.