Loader
Śledź nas
Reklama

87 lat temu Związek Radziecki zaatakował broniącą się przed niemiecką agresją Polskę

Delegacje zagraniczne podczas odkrycia grobów pomordowanych polskich oficerów
Delegacje zagraniczne podczas odkrycia grobów pomordowanych polskich oficerów Prawo autorskie  AP1952
Prawo autorskie AP1952
Przez Dominika Cosic
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Radziecki atak na Polskę był częścią paktu Ribbentrop-Mołotow, a dla wciąż walczącej Polski był ciosem w plecy. Ta rocznica w czasie istnienia PRL była niewygodna i pomijana. Niedopuszczalne było, by zrównywać hitlerowskie Niemcy i „bratni” Związek Radziecki.

Wojska radzieckie wkroczyły do Polski 17 września 1939 r., gdy Polska od ponad dwóch tygodni walczyła z III Rzeszą. O losach Polski Związek Radziecki i Niemcy zdecydowały już wcześniej, podpisując 23 sierpnia wzajemny pakt, zwany potocznie od nazwisk ministrów spraw zagranicznych paktem Ribbentrop-Mołotow.

REKLAMA
REKLAMA

W jego aneksie była mowa o podziale stref wpływu obu reżimów i decyzja o de facto rozbiorze Polski, Litwy, Łotwy i Estonii. Co ciekawe, z nowszych ustaleń historyków wynika, że takie informacje były znane przynajmniej niektórym europejskim politykom z np. Francji czy Wielkiej Brytanii. Czyli sojuszników Polski, którzy deklarowali przyjście nam z pomocą w razie ataku na nasze granice. Mało tego, na rok przed podpisaniem paktu niemiecko-radzieckiego, tuż po podpisaniu traktatu monachijskiego sowiecki wiceminister spraw zagranicznych, Władimir Potiomkin powiedział swojemu francuskiemu odpowiednikowi "Nie widzę dla nas innego wyjścia, aniżeli czwarty rozbiór Polski".

Niemcy zaatakowały II Rzeczpospolitą 1 września 1939 r. i miały nadzieję, że ZSRR bardzo szybko dołączy do ataku. Stalin jednak odwlekał ten moment, wychodząc z założenia, że starcie „dwóch kapitalistycznych krajów” jest mu na rękę bo je wzajemnie osłabi. Mało tego, Polskę ponownie zrównał z Niemcami nazwając ją krajem faszystowskim. Na dosłownie kilka dni przed atakiem na Polskę w radzieckiej „Prawdzie” ukazał się kłamliwy artykuł, oskarżający Polskę o wszelakie formy ucisku mniejszości narodowych. To było już oficjalnym przygotowaniem gruntu.

Atak ZSRR na Polskę

17 września 1939 r. ponad 800 tys. żołnierzy sowieckich zaatakowało Polskę od wschodu pod pozorami – Stalinowi wtedy mimo wszystko wciąż zależało na zachowaniu pozorów, usprawiedliwiających napaść – obrony mieszkających w Polsce Ukraińców i Białorusinów i w „obliczu rozpadu Polski i braku rządu”. Stwierdzono, że ich celem jest "przywrócenie pokoju i ładu w Polsce, zniszczonych na skutek załamania się państwa polskiego". Do historii przeszła fotografia z mostu w Brześciu zrobiona 22 października 1939 roku i pokazująca witających się triumfalnie żołnierzy radzieckiego i niemieckiego.

Kilka miesięcy po napaści generał Władysław Sikorski powiedział: "Polska polityka oficjalna była polityką pokojową. Zdradziła Rosja, idąc zbrojnie na pomoc Niemcom, uderzając nas w umówionym z nimi momencie nożem w plecy. Odtąd jesteśmy w stanie wojny z Sowietami na równi z Niemcami". Skutkiem radzieckiej napaści było nie tylko zamordowanie w walkach lub podczas inwazji setek tysięcy Polaków, zarówno żołnierzy jak i cywilów, ale też oczywiście zbrodnia katyńska. Sowieci od razu po 17 września pokazali, że teraz nie obowiązują już żadne reguły gry ani nawet zasady cywilizacyjne i zaczęli zabijać polskich dyplomatów i wreszcie oficerów będących jeńcami wojennymi czyli teoretycznie bronionych konwencjami genewskimi. Kolejnym elementem sowieckiego terroru były wywózki na masową skalę Polaków, ale też m. in. obywateli państw bałtyckich w głąb Związku Radzieckiego. Z właściwą sobie perfidią po niemieckim ataku na ZSRR w 1941 r. Sowieci zaczęli Niemców oskarżać o część popełnionych przez siebie zbrodni, w tym o Katyń.

Zły sojusznik

Dramat Polski polegał dodatkowo na tym, że po napaści Niemiec na Sowietów ci ostatni zaczęli być postrzegani przez aliantów jako sojusznicy. I alianci robili wszystko, by nie urazić Stalina i nie stracić sojusznika w walce z Hitlerem. To było przyczyną dla której nie pomogli walczączej z Niemcami Warszawie podczas Powstania Warszawskiego. I to też sprawiło, że po konferencjach w Jałcie i Teheranie zgodzili się na oddanie Sowietom jednej trzeciej części terytorium Polski, a pozostałej części kraju czyli PRL oddaniu w strefę wpływów radzieckich.

W Polsce dopiero po upadku komunizmu zaczęto oficjalnie przypominać rocznicę napaści Sowietów na kraj.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Europe Today: Rosja grozi Europie, kryzys w Ceucie, AfD prowadzi na wschodzie Niemiec

87 lat od wybuchu II wojny światowej. Westerplatte w cieniu wojny w Ukrainie

Westerplatte: prezydent o reparacjach od Niemiec, premier o rozróżnianiu wrogów od sojuszników