Loader
Śledź nas
Reklama

Politycy pozwalają AI pisać przemówienia i ustawy bez wiedzy wyborców – badanie

Szwedzki parlament (Riksdag) głosuje nad nowymi przepisami dotyczącymi wymiaru sprawiedliwości w Sztokholmie, poniedziałek, 15 czerwca 2026 r.
Szwedzki parlament (Riksdag) głosuje nad nowymi przepisami dotyczącymi wymiaru sprawiedliwości, Sztokholm, poniedziałek 15 czerwca 2026 r. Prawo autorskie  Fredrik Sandberg/TT News Agency via AP
Prawo autorskie Fredrik Sandberg/TT News Agency via AP
Przez Roselyne Min
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Badacze wykryli, że nawet 15 proc. wystąpień parlamentarnych w Wielkiej Brytanii i Szwecji zawiera tekst napisany przez AI, bez ujawniania tego wyborcom.

Politycy w Szwecji i Wielkiej Brytanii najwyraźniej coraz częściej korzystają ze sztucznej inteligencji (AI), żeby pomagała im pisać teksty parlamentarne, nie informując o tym – wynika z nowego badania (źródło w Angielski).

REKLAMA
REKLAMA

Badacze z uczelni Chalmers University of Technology w Szwecji oraz Edinburgh Napier University w Wielkiej Brytanii przeanalizowali 13 565 szwedzkich wniosków poselskich i 4 209 brytyjskich wystąpień parlamentarnych opublikowanych między 2021 r. a kwietniem 2026 r., korzystając z detektorów AI przeszkolonych do odróżniania tekstów pisanych przez ludzi od politycznych wypowiedzi generowanych przez duże modele językowe.

Ustalili, że około 15 proc. brytyjskich wystąpień parlamentarnych analizowanych w 2026 r. zawierało co najmniej jeden akapit zaklasyfikowany jako wygenerowany przez AI.

W Szwecji 9,4 proc. wniosków z roku parlamentarnego 2025–2026 zawierało przynajmniej jeden akapit uznany za powstały przy udziale AI, co odpowiada około 300 wnioskom.

Badacze podkreślają jednak, że w żadnym z tych tekstów nie znaleźli informacji o wykorzystaniu AI.

To wyraźny wzrost w obu krajach. W 2022 r. odsetek takich tekstów wynosił około 3,5 proc. w Wielkiej Brytanii i 1,7 proc. w Szwecji w okresie 2022–2023.

Jan Riise, poseł partii Zielonych Miljöpartiet i rzecznik ugrupowania ds. AI oraz cyfryzacji, przyznał, że w szwedzkim przypadku „wyniki go nie zaskoczyły”.

Powiedział Euronews Next, że partia korzysta z AI „do celów analitycznych” i ma wewnętrzną politykę, która nakazuje ostrożność przy używaniu takich narzędzi.

„Osobiście wolę polegać na własnych słowach” – zaznaczył Riise.

Jego zdaniem politycy powinni wyraźnie oznaczać, kiedy korzystają z AI.

„Jeśli trzeba napisać cały wniosek, to już zupełnie co innego” – dodał, podkreślając, że „nigdy nie poprosił [AI], by napisała cały tekst”.

Apel o przejrzystość

Gdy badacze analizowali całe teksty, a nie pojedyncze fragmenty, 6,5 proc. szwedzkich wniosków z ostatniego roku parlamentarnego uznano za stworzone przez AI, wobec 2,1 proc. brytyjskich tekstów w 2026 r.

Autorzy badania apelują o większą przejrzystość.

„Niezależnie od tego, w jakim stopniu wykorzystano AI, brak przejrzystości może wiązać się z pewnymi zagrożeniami” – stwierdziła w komunikacie główna autorka badania, doktorantka uczelni Chalmers University of Technology, Minerva Suvanto.

„Zwracamy też uwagę, że teksty tworzone przy pomocy AI są często bardzo dobrze napisane i przekonujące, co zwiększa ryzyko, że błędów nie wychwycą nawet sami autorzy” – dodała Suvanto.

Jak wykrywano teksty generowane przez AI

Aby wykryć możliwe użycie AI, badacze opracowali osobne systemy do analizy szwedzkich i angielskich tekstów parlamentarnych.

Przeszkolili je na materiałach pisanych przez ludzi sprzed upowszechnienia generatywnej AI, a także na tekstach wygenerowanych przez modele na podobne tematy polityczne.

Detektory zastosowano następnie do analizowania dokumentów publikowanych od 2021 r., badając zarówno całe teksty, jak i pojedyncze akapity. Tekst uznawano za zawierający treści stworzone przy udziale AI, jeśli przynajmniej jeden wystarczająco długi akapit został zaklasyfikowany jako wygenerowany przez AI.

Podczas testów na materiałach parlamentarnych z 2021 r., a więc sprzed upublicznienia ChatGPT, tylko jeden pełny tekst w każdym z krajów został błędnie uznany za wygenerowany przez AI – wynika z badania.

„Korzystamy z tak zwanej wyjaśnialnej AI” – wyjaśnił Mattias Wahde, profesor sztucznej inteligencji stosowanej na uczelni Chalmers University of Technology.

„Oznacza to, że możemy nie tylko sprawdzić, czy użyto AI, lecz także wskazać, gdzie jest to widoczne w tekście. Nie da się jednak stwierdzić, że pojedyncze słowa są «słowami AI» – to bardziej złożone zagadnienie”.

Badanie nie pozwala jednak ustalić, z jakich konkretnie narzędzi AI korzystano ani jak dokładnie wspomagały one tworzenie tekstów.

Wyniki pojawiają się w momencie, gdy część polityków otwarcie przyznaje, że korzysta z generatywnej AI w swojej pracy.

Premier Szwecji Ulf Kristersson ujawnił w sierpniu 2025 r., że regularnie korzysta z narzędzi, w tym ChatGPT i francuskiego chatbota LeChat, aby zasięgać «drugiej opinii» w sprawach politycznych.

Jak mówił, używa AI, by sprawdzić, co zrobili inni i czy Szwecja powinna rozważyć pójście w przeciwnym kierunku. Jego rzeczniczka prasowa podkreśliła później, że do tych narzędzi nie trafiają informacje wrażliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Dlaczego pokolenie Z nie jest gotowe do pracy

Koniec ery Cooka: Apple ma nowego prezesa po raz pierwszy od 15 lat

Drony, AI i miliardy euro. Monachium tworzy nowe centrum europejskiej zbrojeniówki