W sobotni poranek Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych poinformowała, że po ataku wciąż poszukiwanych jest dziewięć osób. Trwają działania poszukiwawczo-ratownicze.
Co najmniej 16 osób zginęło, a 130 zostało rannych w piątkowym popołudniowym rosyjskim ataku na centrum handlowe w Krzywym Rogu w centralnej Ukrainie – poinformowały ukraińskie władze.
Ołeksandr Hanża, szef administracji wojskowej obwodu dniepropetrowskiego, przekazał w nocy, że 63 osoby wciąż przebywają w szpitalach, a 29 z nich jest w stanie krytycznym.
W sobotni poranek Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych poinformowała, że po ataku nadal poszukiwanych jest dziewięć osób. Akcja poszukiwawczo-ratownicza wciąż trwa.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potępił ataki dronów na swoje rodzinne miasto, określając je jako „celowe i nikczemne”. „Ważne jest, abyśmy mieli wszystko, co pozwoli chronić życie. Ważne jest również, aby świat nie milczał wobec tego wszystkiego” – napisał w serwisie X.
W mediach społecznościowych pojawiły się niezweryfikowane nagrania przedstawiające rannych z krwawiącymi obrażeniami, którym pomocy udzielają ratownicy.
Przemysłowy Krzywy Róg, położony około 60 kilometrów od linii frontu, jest częstym celem rosyjskich ataków od czasu rozpoczęcia przez Moskwę pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
W ostatnich miesiącach Rosja zwiększyła liczbę ataków na ukraińskie miasta. Według ONZ liczba ofiar wśród ludności cywilnej osiągnęła najwyższy poziom od pierwszych miesięcy wojny.
W czwartek rosyjski atak na centrum handlowe w Kramatorsku na wschodzie Ukrainy również spowodował śmierć dwóch osób.
Moskwa wysłała w nocy 135 dronów nad Ukrainę
Tymczasem w wyniku rosyjskich ataków przeprowadzonych w nocy i we wczesnych godzinach porannych zginęło co najmniej pięć osób.
46-letnia mieszkanka wsi Komyszuwacha w obwodzie zaporoskim zginęła, gdy „rosyjska kierowana bomba lotnicza uderzyła” w jej dom – poinformował na Telegramie Iwan Fedorow, szef administracji wojskowej obwodu zaporoskiego.
Dalej na północ, w przyfrontowej miejscowości Lebiaże w obwodzie charkowskim, zginęły cztery osoby, w tym dwie kobiety w wieku 73 i 66 lat. Według Ołeha Syniehubowa, szefa administracji wojskowej obwodu charkowskiego, rosyjskie drony zaatakowały miejscowość, wywołując pożary na terenach mieszkalnych.
W ciągu nocy Rosja wysłała nad Ukrainę łącznie 135 dronów, które zaatakowały 16 lokalizacji. Jak poinformowały Siły Zbrojne Ukrainy, 107 z nich zostało zestrzelonych.
Ukraina zaatakowała rosyjskie zaplecze logistyczne i stanowisko dowodzenia
Z kolei Ukraina poinformowała o przeprowadzeniu ataków na należące do rosyjskich sił składy dronów, magazyny logistyczne, stanowiska dowodzenia oraz obiekty łączności. Według ukraińskich władz cele znajdowały się na terenach tymczasowo okupowanych przez Rosję – w obwodzie donieckim oraz na Krymie.