Anglia i Belgia w środę z trudem uniknęły sensacyjnego odpadnięcia w 1/16 finału. Późny dublet Harry’ego Kane’a dał Anglikom wygraną 2:1 z DR Konga, a Belgowie odrobili stratę 0:2 i pokonali Senegal 3:2 po dogrywce.
Na mistrzostwach świata 2026 Anglia, Stany Zjednoczone i Belgia zapewniły sobie awans do kolejnej rundy, ale żadna z tych drużyn nie miała łatwej przeprawy.
Anglia - DR Konga 2:1
W Atlancie Anglia była o krok od sensacyjnego odpadnięcia w starciu z DR Kongą. Brytyjczycy pierwsi stracili gola, ale napastnik Harry Kane dwukrotnie trafił do siatki i odwrócił losy meczu. Anglia wygrała 2–1 i awansowała do 1/8 finału. Kolejne spotkanie będzie wielkim wydarzeniem: starcie z Meksykiem na legendarnym stadionie Azteca.
Przed tym meczem fazy pucharowej Anglia zakończyła rywalizację w grupie na pierwszym miejscu. Pokonała Panamę 2–0 po bramkach Jude’a Bellinghama i Kane’a, a także wygrała 4–2 z Chorwacją. Jedynym bezbramkowym występem było 0–0 z Ghaną.
USA - Bośnia i Hercegowina 2:0
W Santa Clarze, w fazie pucharowej, współgospodarz mundialu, reprezentacja USA, awansowała do 1/8 finału po środowym zwycięstwie 2–0 nad Bośnią i Hercegowiną.
Folarin Balogun otworzył wynik w Santa Clarze, a w drugiej połowie został wyrzucony z boiska. Zwycięstwo przypieczętował jednak Malik Tillman, który zdobył bramkę z rzutu wolnego.
Amerykanie przez znaczną część spotkania grali w osłabieniu, po tym jak Balogun zobaczył kontrowersyjną czerwoną kartkę. Zdołali jednak utrzymać prowadzenie i wygrali, podtrzymując swoje mundialowe nadzieje.
Reprezentacja USA mocno zaczęła turniej, między innymi od wygranej 4–1 z Paragwajem w pierwszym meczu.
Belgia - Senegal 3:2
Tymczasem Belgia zanotowała jeden z najbardziej dramatycznych powrotów w całym turnieju.
W Seattle w meczu 1/16 finału z Senegalem Belgowie przegrywali już 0:2. W ostatnich minutach regulaminowego czasu zdobyli jednak dwie bramki w zaledwie pięć minut – trafili Romelu Lukaku i Youri Tielemans – i doprowadzili do remisu. Spotkanie przeniosło się do dogrywki. Tielemans ponownie wpisał się na listę strzelców, wykorzystując rzut karny podyktowany po analizie VAR w piątej minucie doliczonego czasu gry w dogrywce, i ustalił wynik na 3:2.
Dzięki temu zwycięstwu Belgia melduje się w 1/8 finału, gdzie zmierzy się teraz z USA.
Wcześniej, w fazie grupowej, Belgia początkowo prezentowała się niepewnie, ale szybko odzyskała formę, odnosząc wysokie zwycięstwo 5–1 nad Nową Zelandią. Bramki zdobyli Leandro Trossard, Kevin De Bruyne, Romelu Lukaku i Alexis Saelemaekers.