Iran z niepokojem czeka teraz na wieści, czy awansuje do 1/16 finału, po tym jak ostatni mecz grupowy zakończył się remisem 1:1 z Egiptem.
Reprezentacja Belgii rozgromiła w piątek w Vancouver Nową Zelandię 5:1 i zapewniła sobie awans do fazy pucharowej mistrzostw świata.
Dwie bramki Leandro Trossarda z Arsenalu oraz trafienia Kevina De Bruyne’a, Romelu Lukaku i Alexisa Saelemaekersa dały Belgom prowadzenie w grupie G i pewny awans do 1/16 finału, choć w dwóch pierwszych meczach zanotowali tylko remisy.
Na otwarcie mundialu Belgia zremisowała w Seattle 1:1 z Egiptem, który także zapewnił sobie awans do fazy pucharowej, a w drugim meczu zremisowała bezbramkowo z Iranem.
Iran musi teraz czekać w niepewności, czy awansuje do fazy pucharowej, po tym jak w ostatnim meczu grupowym zremisował 1:1 z Egiptem.
Zwycięstwo Belgii nad Nową Zelandią oznacza, że Kiwis kończą udział w turnieju zaledwie z jednym punktem.
Trossard otworzył wynik w 28. minucie, wykorzystując zamieszanie po rzucie rożnym, a na początku drugiej połowy pięknym wolejem zdobył drugą bramkę.
Po chwili Kevin De Bruyne płaskim strzałem lewą nogą zza pola karnego podwyższył na 3:0. Romelu Lukaku dołożył głową czwartego gola, a Alexis Saelemaekers ustalił wynik spotkania na 5:1.
W przyszłym tygodniu w Seattle Belgia zagra z zespołem z trzeciego miejsca jednej z grup A, E, H, I lub J.
Egipt, który zakończył rywalizację w grupie G na drugim miejscu, zmierzy się teraz w Dallas z Australią, natomiast los Iranu zależy od wyników ostatnich spotkań w grupach J, K i L.