Reprezentacja Kataru zdobyła pierwszy w historii punkt na mistrzostwach świata po remisie ze Szwajcarią, wywołując świętowanie w kraju i w całym świecie arabskim.
Katar świętował do późnej nocy po zdobyciu pierwszego w historii kraju punktu na piłkarskich mistrzostwach świata, wywalczonego dzięki dramatycznemu golowi na wagę remisu w doliczonym czasie gry w meczu ze Szwajcarią w San Francisco.
Miro Muheim w 94. minucie przypadkowo skierował piłkę głową do własnej bramki, naciskany przez Katarczyka Boualema Khoukhiego. Uratował w ten sposób punkt dla Al-Annabi, którzy przez większą część meczu musieli odpierać ciągłą presję Szwajcarów.
Ogromna w tym zasługa bramkarza Mahmouda Abunady, który popisał się serią kluczowych interwencji i utrzymał Katar w grze. Za swój występ został wybrany piłkarzem meczu.
Po końcowym gwizdku wyczerpany Abunada padł na murawę, po chwili jednak dołączył do kolegów z drużyny, selekcjonera Julena Lopeteguiego i sztabu szkoleniowego, by świętować historyczny wynik.
Świętowanie w Katarze i świecie arabskim
Późny gol na 1:1 wywołał euforię wśród katarskich kibiców na stadionie, a świętowanie szybko przeniosło się na ulice Kataru i do szerszego świata arabskiego.
„Gratulacje dla naszych braci w Katarze, to w pełni zasłużone święto dla wszystkich Arabów – od Atlantyku po Zatokę. Al-Annabi walczyli do ostatniej chwili i z duchem mistrzów wywalczyli cenny punkt” – napisał jeden z użytkowników z Arabii Saudyjskiej na platformie X.
Mundial 2026. Grupa B wciąż otwarta
Ten wynik sprawił, że wszystkie cztery zespoły w grupie B mają po jednym punkcie, po tym jak Kanada również zremisowała w piątek w Toronto z Bośnią i Hercegowiną.
Przed drugą kolejką spotkań w grupie walka o awans do fazy pucharowej pozostaje więc całkowicie otwarta.