Mundialowy sen Kataru zakończył się po trzech meczach grupowych. Kibice w Dosze chwalą postawę drużyny i z nadzieją patrzą w przyszłość, gdy kraj wychodzi z wojny.
Mundialowy występ Kataru zakończył się w środę porażką 1:3 z Bośnią i Hercegowiną, co zostawiło drużynę Julena Lopeteguiego na ostatnim miejscu w grupie B z jednym punktem w trzech meczach.
Rezultat przekreślił nadzieje Kataru na awans do fazy pucharowej, jednak wielu kibiców oglądających spotkanie w Doha podkreślało, że wspiera reprezentację bezwarunkowo.
„Musimy patrzeć na to z optymizmem” – powiedział po meczu mieszkający w Doha influencer Ahmad Qablawe. „Myślę, że trener popełnił kilka błędów. Ale sam fakt, że jesteśmy na mistrzostwach świata, jest historyczny”.
Katarczycy na chwilę tchnęli w kibiców nadzieję, gdy kapitan Hassan Al Haydos strzelił gola przed przerwą, zmniejszając dwubramkową stratę i ustalając wynik na 2:1.
Młody napastnik Bośni Ermin Mahmić, który zastąpił kapitana i gwiazdę ataku Edina Džekę, w drugiej połowie przywrócił swojej drużynie prowadzenie dwoma golami i przypieczętował wynik, mimo późniejszego naporu Kataru.
Dla twórcy internetowego Ahmeda Alnoufaliego, znanego jako Pato, rozczarowanie nie zmieniło jednak wiary w drużynę.
„Tym razem się nie udało reprezentacji Kataru” – stwierdził. „Będziemy ich wspierać zawsze, bo uważam, że Katar zasługuje na więcej. Insha'Allah, następne mistrzostwa świata będą lepsze”.
Katar zakończył turniej bez zwycięstwa. Zdobył jednak pierwszy w historii punkt na mundialu, po wcześniejszym remisie ze Szwajcarią w fazie grupowej.
Dla wielu kibiców w Doha rozczarowanie było wyraźne, ale równie widoczna była nadzieja, że następnym razem drużyna wróci silniejsza.