Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Kryją się we mgle. Bakterie pochłaniające zanieczyszczenia powietrza

Materiał archiwalny.
Archiwalne nagranie. Prawo autorskie  Unsplash
Prawo autorskie Unsplash
Przez Cagla Uren
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Badanie prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Stanowego Arizony i Uniwersytetu Susquehanna w USA wykazało, że niektóre krople mgły kryją gęste zbiorowiska bakterii - zdolnych pochłaniać zanieczyszczenia.

Mgła uchodzi zazwyczaj za krótkotrwałe zjawisko pogodowe złożone wyłącznie z kropelek wody. Tymczasem nowe badanie pokazuje, że mgła może na krótko zamieniać się w drobne siedliska, w których bakterie żyją, rozmnażają się i zmieniają chemię w atmosferze.

REKLAMA
REKLAMA

Badanie prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Stanowego Arizony oraz Uniwersytetu Susquehanna w USA pokazało, że w części kropelek mgły występują bardzo liczne kolonie bakteryjne. Co więcej, bakterie te rozkładają zanieczyszczenia powietrza, takie jak formaldehyd, i w ten sposób wpływają na przebieg procesów chemicznych w atmosferze.

Kropelki mgły bardziej „żywe”, niż sądziliśmy

Od dawna wiadomo, że bakterie mogą być przenoszone w powietrzu. Nie było jednak jasne, czy te mikroorganizmy rzeczywiście funkcjonują aktywnie w atmosferze – czy odżywiają się i rozmnażają.

Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie naukowym „mBio” przynosi na to pytanie ważną odpowiedź.

Badacze skupili się na tzw. „mgle radiacyjnej”, która powstaje nocą, gdy powierzchnia ziemi się wychładza, i zalega nisko nad gruntem. Taki typ mgły zwykle tworzy się na miejscu i długo utrzymuje się nad tym samym obszarem, co pozwoliło naukowcom badać jedną i tę samą masę powietrza.

Zespół śledził 32 epizody mgły, które w ciągu dwóch lat wystąpiły w stanie Pensylwania. Próbki powietrza pobierano przed pojawieniem się mgły, w czasie jej trwania oraz po jej ustąpieniu. Osobno analizowano bakterie obecne w suchych cząstkach aerozolu i w kroplach mgły.

Miliony bakterii w jednej kropli wody

Analizy wykazały, że w wodzie z mgły przypadało ok. milion bakteryjnych sygnatur genetycznych na mililitr.

Jak podkreślają badacze, patrząc na pojedyncze kropelki, bakterie wykryto w mniej niż 1 proc. z nich. Gdy jednak wziąć pod uwagę całą populację kropelek, łączna gęstość bakterii dorównuje poziomom spotykanym w naturalnych zbiornikach wodnych, takich jak jeziora czy oceany.

Innymi słowy, nawet bardzo mała objętość wody z mgły może zawierać wyjątkowo liczną kolonię drobnoustrojów.

Bakterie nie tylko unoszą się w powietrzu, lecz także się rozmnażają

Jednym z najbardziej intrygujących wyników badania było stwierdzenie, że bakterie w mgle aktywnie się rozmnażają.

Gdyby kropelki mgły tylko „łapały” bakterie unoszące się w powietrzu, po zaniknięciu mgły ich liczba powinna wracać do poziomu wyjściowego. Naukowcy zaobserwowali jednak coś odwrotnego.

Po sześciu różnych epizodach mgły stężenie bakterii w powietrzu było średnio o 45 proc. wyższe niż przed jej pojawieniem się. W niektórych przypadkach wzrost sięgał nawet 90 proc.

Potwierdziły to obserwacje mikroskopowe. Bakterie w kroplach mgły były większe, a liczba komórek w trakcie podziału była ponad dwukrotnie wyższa niż wśród bakterii obecnych w suchych cząstkach aerozolu.

Bakterie, które oczyszczają powietrze

W badaniu ustalono, że dominującą grupą bakterii był rodzaj Methylobacterium. Te mikroorganizmy powszechnie występują na roślinach i w glebie, a znane są z tego, że zużywają proste związki węgla.

W mgle jednym z takich źródeł węgla okazał się formaldehyd.

Formaldehyd to powszechny zanieczyszczacz obecny zarówno na zewnątrz, jak i w pomieszczeniach. Może podrażniać oczy, nos i gardło, a także odgrywa ważną rolę w atmosferze.

Badacze zaobserwowali, że w próbkach mgły poziom formaldehydu spadał wyjątkowo szybko. Gdy w eksperymentach drobnoustroje zabijano lub usuwano filtrowaniem, ten spadek w dużej mierze ustawał. To wskazuje, że formaldehyd był rozkładany przez bakterie.

Co więcej, proces ten zachodził około 200 razy szybciej niż tempo rozkładu formaldehydu wcześniej mierzone w wodzie chmurowej.

Zdaniem naukowców bakterie te nie tylko wykorzystują formaldehyd jako źródło pożywienia, lecz również mogą rozkładać go po to, by oczyszczać swoje otoczenie z toksycznych substancji.

Nowe wątpliwości wokół projektów pozyskiwania wody z mgły

Badanie rodzi też nowe pytania dotyczące technologii zbierania mgły, stosowanych w suchych regionach do pozyskiwania wody pitnej.

W takich systemach kropelki mgły wychwytuje się na siatkach lub specjalnych powierzchniach, a następnie odprowadza do zbiorników.

Samo badanie nie odpowiada wprost na pytanie, czy taką wodę można bezpiecznie pić. Pokazuje jednak, że mgła nie jest sterylna i zawiera bardzo wiele mikroorganizmów.

Część bakterii może pełnić pożyteczną rolę, usuwając zanieczyszczenia. Wiadomo jednak, że niektóre gatunki Methylobacterium potrafią zachowywać się jak oportunistyczne patogeny, zwłaszcza u osób z osłabioną odpornością.

Dlatego badacze podkreślają, że w przyszłych projektach pozyskiwania wody z mgły trzeba uwzględniać także ryzyko mikrobiologiczne.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Krew pytona: czego uczy o odchudzaniu, mięśniach i bakteriach jelitowych

Kryją się we mgle. Bakterie pochłaniające zanieczyszczenia powietrza

Trujące gąsienice opanowują osiedla w Berlinie: seniorzy boją się wyjść z domu