Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Strzelanina w pobliżu Białego Domu. Napastnik nie żyje

Funkcjonariusze policji Secret Service i waszyngtońskie służby ratunkowe na miejscu zbrodni po zgłoszeniach strzałów koło Białego Domu, 23 maja 2026.
Policja Tajnej Służby USA i stołeczne pogotowie ratunkowe na miejscu zbrodni po zgłoszeniach strzałów w pobliżu Białego Domu, 23 maja 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo/Alex Brandon
Prawo autorskie AP Photo/Alex Brandon
Przez Nathan Rennolds
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Donald Trump poinformował, że napastnik miał „brutalną przeszłość” i wykazywał „możliwą obsesję” na punkcie Białego Domu.

Uzbrojony napastnik zginął w sobotę podczas wymiany ognia z agentami Secret Service w pobliżu Białego Domu - poinformowali przedstawiciele amerykańskich służb oraz prezydent USA Donald Trump.

REKLAMA
REKLAMA

Jak przekazał w oficjalnym komunikacie Anthony Guglielmi, dyrektor ds. komunikacji Secret Service, mężczyzna wyciągnął broń i tuż po godz. 18:00 rozpoczął strzelaninę w rejonie 17th Street i Pennsylvania Avenue.

W chwili zdarzenia Donald Trump przebywał w Białym Domu, jednak – jak podkreślono – prezydentowi nic się nie stało.

„Funkcjonariusze Secret Service odpowiedzieli ogniem, trafiając napastnika, który został przewieziony do pobliskiego szpitala, gdzie stwierdzono jego zgon” – poinformowano w oświadczeniu. Dodano również, że podczas strzelaniny ranny został przypadkowy przechodzień.

Żaden z funkcjonariuszy nie odniósł obrażeń.

Policja Secret Service rozmieszcza znaczniki dowodów i bada miejsce zbrodni po zgłoszeniach o strzałach w pobliżu Białego Domu, sobota, 23 maja 2026 r.
Policja Secret Service rozmieszcza znaczniki dowodów i bada miejsce zbrodni po zgłoszeniach o strzałach w pobliżu Białego Domu, sobota, 23 maja 2026 r. AP Photo/Alex Brandon

We wpisie opublikowanym na platformie Truth Social Donald Trump napisał, że napastnik miał „brutalną przeszłość” oraz wykazywał „możliwą obsesję” na punkcie Białego Domu. Prezydent podziękował również służbom za ich „szybką i profesjonalną reakcję”.

„To pokazuje, jak ważne jest zapewnienie wszystkim przyszłym prezydentom najbezpieczniejszej i najlepiej chronionej rezydencji tego typu, jaka kiedykolwiek powstała w Waszyngtonie” - dodał Trump.

W ciągu ostatnich dwóch lat Donald Trump kilkakrotnie był celem domniemanych prób zamachu.

W kwietniu jednemu z mężczyzn postawiono zarzut usiłowania zabójstwa prezydenta USA po tym, jak - według ustaleń śledczych - wtargnął uzbrojony w broń palną i noże na doroczną galę korespondentów przy Białym Domu.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Trump: porozumienie w sprawie zakończenia wojny z Iranem w dużej mierze uzgodnione

Paul McCartney żegna Stephena Colberta, a Donald Trump ostro atakuje gospodarza

Pentagon "zaskoczony", ale to "dobra wiadomość". Reakcje na decyzję Trumpa