Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Prawie 8 tys. osób zginęło lub zaginęło na szlakach migracyjnych w 2025 r.

Migranci z Syrii i Libii w drewnianej łodzi wzywają pomocy na południe od włoskiej wyspy Lampedusa, 11 sierpnia 2022 r.
Migranci z Syrii i Libii w drewnianej łodzi wzywają pomocy na południe od włoskiej wyspy Lampedusa, 11 sierpnia 2022 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Gavin Blackburn
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Od 2014 roku kryzys migracyjny dotknął bezpośrednio co najmniej około 340 tysięcy członków rodzin osób zaginionych lub zmarłych na szlakach migracyjnych - poinformowała agencja ds. migracji.

Około 7 900 osób zginęło lub zaginęło na szlakach migracyjnych w 2025 roku. Oznacza to, że łączna liczba ofiar śmiertelnych i osób zaginionych od 2014 roku przekroczyła 80 000 - poinformowała we wtorek agencja ONZ ds. migracji (IOM).

REKLAMA
REKLAMA

Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji podkreśliła, że ludzie są zmuszani do podejmowania niebezpiecznych, nieregularnych podróży, ponieważ bezpieczne i legalne drogi migracji są często niedostępne. Organizacja zaapelowała do państw o większą wolę polityczną, która pozwoliłaby ratować życie migrantów na całym świecie.

Według projektu IOM zajmującego się osobami zaginionymi w migracji, od 2014 roku udokumentowano ponad 80 000 przypadków śmierci i zaginięć. Jak zaznaczono, są to dane minimalne, a rzeczywista skala problemu może być znacznie większa.

„Choć liczby te stanowią jedynie dolną granicę rzeczywistej skali zjawiska, jasno pokazują pilną potrzebę działań, które zakończą śmierć migrantów oraz pozwolą lepiej odpowiadać na złożone potrzeby ich rodzin” – podkreśliła IOM.

Liczba 7 904 ofiar w 2025 roku była niższa niż w 2024 roku, kiedy odnotowano 9 200 zgonów i zaginięć – był to najwyższy roczny wynik w historii.

Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) stwierdziła, że zgony i zaginięcia migrantów „oznaczają kontynuację i eskalację globalnego niepowodzenia w położeniu kresu tym możliwym do uniknięcia zgonom”.

Według agencji, rok 2025 charakteryzował się bezprecedensowym ograniczeniem pomocy oraz zmniejszeniem dostępu do informacji na temat niebezpiecznych, nieregularnych szlaków migracyjnych. W efekcie coraz więcej zaginionych migrantów staje się niewidocznych w statystykach i systemach monitorowania.

Zmiany na granicy USA

W obu Amerykach odnotowano wyraźny spadek ruchów migracyjnych na północ wzdłuż szlaku środkowoamerykańskiego w porównaniu z 2024 rokiem.

Jak wskazała Maria Moita, dyrektor IOM ds. pomocy humanitarnej i odbudowy, główną przyczyną tej zmiany była „duża zmiana w polityce migracyjnej administracji USA oraz zamknięcie południowej granicy”.

Jednocześnie liczba zgonów na tym szlaku spadła, jednak – jak podkreśla IOM – dane są niepełne. Wynika to z braku informacji ze Stanów Zjednoczonych i Meksyku oraz ograniczonych możliwości działania organizacji w regionie spowodowanych cięciami finansowania.

Migranci przechodzą przez Darién Gap z Kolumbii do Panamy w nadziei na dotarcie do USA, 9 maja 2023 r.
Migranci przechodzą przez Darién Gap z Kolumbii do Panamy w nadziei na dotarcie do USA, 9 maja 2023 r. AP Photo

W Europie całkowita liczba przybywających migrantów spadła, jednak zmienił się charakter przepływów migracyjnych. Według IOM, obywateli Bangladeszu stało się największą grupą osób docierających na kontynent, natomiast liczba Syryjczyków zmniejszyła się w wyniku zmian politycznych i sytuacji politycznej.

Na morskich szlakach migracyjnych do Europy odnotowano około 3 400 zgonów i zaginięć. Z tej liczby 1 330 przypadków dotyczyło centralnego szlaku śródziemnomorskiego, a ponad 1 200 – trasy zachodnioafrykańsko-atlantyckiej prowadzącej na hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie.

IOM poinformowała również, że w 2025 roku niemal 900 osób zginęło lub zaginęło podczas przepraw przez Zatokę Bengalską i Morze Andamańskie. Szlak ten, wykorzystywany niemal wyłącznie przez uchodźców Rohingya, odnotował w tym roku najwyższą liczbę ofiar w swojej historii, co czyni go najbardziej śmiertelnym okresem dla tej trasy.

„Bardzo realne” ryzyko

„Szlaki migracyjne zmieniają się w odpowiedzi na konflikty, presję klimatyczną i zmiany polityczne, ale ryzyko pozostaje bardzo realne” – powiedziała Amy Pope, szefowa IOM.

Podkreśliła również, że za statystykami kryją się konkretni ludzie podejmujący niebezpieczne podróże oraz rodziny czekające na wiadomości, które często nigdy nie nadchodzą.

„Dane są kluczowe dla zrozumienia tych szlaków oraz projektowania działań, które mogą ograniczyć ryzyko, ratować życie i wspierać bezpieczniejsze drogi migracji” – dodała.

Uchodźcy Rohingya zbierają plastikowe odpady z kanału odwadniającego wewnątrz obozu w Cox's Bazar, 22 listopada 2025 r.
Uchodźcy Rohingya zbierają plastikowe odpady z kanału odwadniającego w obozie w Cox's Bazar, 22 listopada 2025 r. AP Photo

Agencja migracyjna podkreśliła, że od 2014 roku co najmniej około 340 000 członków rodzin zostało bezpośrednio dotkniętych kryzysem migracyjnym.

Według IOM osoby te doświadczają poważnych skutków psychologicznych, społecznych, prawnych i ekonomicznych wynikających z faktu, że ich bliscy zaginęli w trakcie migracji, a ich los pozostaje nieznany.

Organizacja zaznaczyła również, że konieczna jest trwała wola polityczna, aby ratować życie na szlakach migracyjnych na całym świecie oraz zwiększyć widoczność rodzin najbardziej dotkniętych tymi często możliwymi do uniknięcia stratami.

Dodatkowe źródła • AFP

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Organizacje praw człowieka w Szwecji krytykują rządową propozycję „uczciwego życia” dla migrantów

Prawie 8 tys. osób zginęło lub zaginęło na szlakach migracyjnych w 2025 r.

De Croo dla Euronews: Skutki wojny na Bliskim Wschodzie mogą wywołać kolejne konflikty