Kolumbijski prezydent ostrzega przed rosnącą w Europie ksenofobią i wpływami skrajnej prawicy, łącząc te zjawiska z językiem nienawiści rasowej oraz wykorzystywaniem strachu jako narzędzia politycznego i wyborczego.
Kolumbijski prezydent Gustavo Petro odwołał się do retoryki Hitlera, ostrzegając przed wzrostem ksenofobii i skrajnej prawicy w Europie, jednocześnie chwaląc stanowisko Hiszpanii w sprawie konfliktu z Iranem.
Petro wypowiedział te słowa zaledwie kilka godzin przed udziałem w spotkaniu liderów zorganizowanym przez premiera Hiszpanii Pedro Sánchez w Barcelonie.
„Hitler znów żyje w Europie”
Petro stwierdził, że Adolf Hitler „znów żyje w Europie” w postaci „nienawiści rasowej wobec cudzoziemców” - zjawiska, które jego zdaniem umożliwia partiom skrajnie prawicowym wygrywanie wyborów w wielu krajach kontynentu.
Podkreślał, że chodzi nie o „dowolnych imigrantów”, lecz o uprzedzenia zależne od „koloru skóry”, co określił jako przejaw ideologii hitlerowskiej.
„Różnorodność jest źródłem bogactwa. A dziś ksenofobia i wygrywanie wyborów poprzez nienawiść do obcokrajowców oraz nienawiść rasową – bo to nie jest byle jaki obcokrajowiec, to zależy od koloru skóry” – mówił Petro w programie „Los Desayunos”, emitowanym przez hiszpańską telewizję RTVE i kolumbijską agencję EFE.
„To jest Hitler. Hitler znów żyje w Europie i chce wysyłać bombowce, które niszczą europejskie miasta, tak jak zrobił to kiedyś w tej części świata” - dodał.
Prezydent Kolumbii przybył do Barcelony, gdzie spotkał się z liderami m.in. z Irlandii, Meksyku, Brazylii i Urugwaju.
„Netanjahu ciągnie Trumpa”
Petro skrytykował również – jak to ujął – „bardzo destrukcyjne stronnictwo dla ludzkości”, odnosząc się do prezydenta USA Donald Trump, „ciągniętego przez [premiera Izraela] Benjamin Netanyahu”, który – według niego – ma „silniejszych sojuszników w samym rządzie USA niż Trump”.
Odnosząc się do bombardowań terytorium Iranu przez USA i Izrael, kolumbijski przywódca stwierdził również, że „stanowisko Hiszpanii w Europie jest na czele”.
Madryt rzeczywiście zdecydowanie sprzeciwiał się działaniom USA wobec Iranu.