W Brukseli ewakuowano stacje Gare du Midi po odkryciu dwóch podejrzanych paczek. Ruch pociągów wstrzymano, a saperzy badają zawartość przesyłek.
Policja przeprowadziła przeszukania na brukselskich stacjach kolejowych i w metrze Gare du Midi po tym, jak na peronach znaleziono dwie nieoznaczone paczki.
Policja poinformowała, że jedna została odkryta na peronie 20, a druga na peronie 18.
W ramach środków ostrożności ewakuowano stacje kolejowe oraz metro.
Ruch pociągów do i z Brukseli Midi został całkowicie wstrzymany, co wywołało poważne utrudnienia w godzinach szczytu. Do zbadania paczek wezwano saperów.
Incydent nastąpił dzień po 10. rocznicy zamachów terrorystycznych z 2016 roku.
Wówczas zaatakowano stację metra Maelbeek oraz lotnisko w Zaventem, w wyniku czego zginęły 32 osoby, a ponad 300 zostało rannych.
Tamte wydarzenia wciąż odbijają się w pamięci Belgów i wzmocniły nadzór służb.
Obecnie poziom zagrożenia w kraju utrzymuje się na trzecim poziomie w czterostopniowej skali.
Belgijskie służby w przeszłości były krytykowane za braki w systemie bezpieczeństwa przed zamachami z 2016 roku.
Dyrektor Organu Koordynacji Analizy Zagrożeń (OCAM) Gert Vercauteren podkreśla, że w ciągu ostatniej dekady wymiar sprawiedliwości, policja i służby wywiadowcze znacznie poprawiły wymianę informacji.
Liczba pracowników służb wzrosła z 600 do 950. "Wyciągnęliśmy właściwe wnioski" - mówi Vercauteren.
Kluczowym osiągnięciem jest stworzenie wspólnej bazy danych o profilach ekstremistów.
Baza jest aktualizowana na bieżąco i współtworzona przez wszystkie służby, w tym miejskie siły policyjne współpracujące z personelem społecznym, co znacząco zwiększa skuteczność monitoringu zagrożeń.