Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

"Ludowa Republika Narwy" w Estonii: prorosyjskie memy, propaganda i podobieństwa do Krymu

SYMBOL - Zdjęcie archiwalne z 19 marca 2014 r. przedstawia dwóch prorosyjskich żołnierzy w pobliżu ukraińskiej bazy wojskowej na Krymie.
SYMBOL - Zdjęcie archiwalne z 19 marca 2014 r. przedstawia dwóch prorosyjskich żołnierzy w pobliżu ukraińskiej bazy wojskowej na Krymie. Prawo autorskie  AP Photo/Vadim Ghirda, file
Prawo autorskie AP Photo/Vadim Ghirda, file
Przez Johanna Urbancik & Franziska Müller
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Rosyjska kampania internetowa stylizuje estońskie miasto Narwa na "republikę ludową", szerzy propagandę, a nawet wzywa do przemocy i sabotażu. Około 400 kilometrów dalej, na Litwie stacjonuje brygada Bundeswehry - część wschodniej flanki NATO, która musiałaby zareagować w sytuacji awaryjnej.

Flaga, własny herb, nowo wytyczone granice - i retoryka, która mocno przypomina proklamowanie tak zwanych "republik ludowych" w Donbasie na wschodzie Ukrainy i aneksję Krymu w 2014 roku: W sieciach społecznościowych trzecie co do wielkości estońskie miasto Narwa jest nagle pokazywane jako "Republika Ludowa Narwy".

REKLAMA
REKLAMA

Według badań przeprowadzonych przez estońską platformę antypropagandową Propastop , kampania w mediach społecznościowych opiera się na rzekomym projekcie separatystycznym, który ma na celu odłączenie rosyjskojęzycznej północno-wschodniej Estonii - tuż przy granicy z Rosją.

Grupa "Ludowa Republika Narwy" na Facebooku
Grupa "Ludowa Republika Narwy" na Facebooku Nico Lange auf X

Separatyzm w Estonii: Niemcy ruszą na pomoc?

Czy w przypadku eskalacji konfliktu zbrojnego w Estonii, niemiecka brygada stacjonująca na Litwie również może zostać wciągnięta w konflikt?

Panzerbrigade 45 stacjonuje w Pabradė na Litwie, w pobliżu granicy z Białorusią - około 400 kilometrów od Narwy w Estonii - i służy jako środek odstraszający. Choć brygada formalnie stacjonuje na Litwie, jej misja wykracza poza kraj stacjonowania: jest ona częścią zabezpieczenia całej wschodniej flanki NATO - z państwami bałtyckimi jako pierwszą linią obrony.

W przypadku konfliktu nie można wykluczyć, że "niemiecka obecność na Litwie zostałaby oczywiście natychmiast wezwana jako posiłki", wyjaśnia ekspert wojskowy i profesor Uniwersytetu Niemieckich Sił Zbrojnych, dr Carlo Masala, w wywiadzie dla Euronews.

Według Masali, może być jednak również tak, że brygada Bundeswehry trzyma się swojej pozycji w obawie przed możliwymi dalszymi działaniami na Litwie.

Niemieccy żołnierze z czołgami Leopard 2A6 na paradzie wojskowej z okazji Dnia Sił Zbrojnych w Wilnie, 25 listopada 2023 r.
Niemieccy żołnierze z czołgami Leopard 2A6 na paradzie wojskowej z okazji Dnia Sił Zbrojnych w Wilnie, 25 listopada 2023 r. AP Photo/Mindaugas Kulbis

"Boisz się?"

Najbardziej znany do tej pory kanał Telegram, o nazwie "Narva Republic", został utworzony 14 lipca ubiegłego roku. Obecnie ma ponad 700 subskrybentów. Jednak aktywnie publikuje posty dopiero od 18 lutego 2026 roku.

Oprócz wezwań do zbrojnego oporu i aktów sabotażu, propagowana jest narracja dyskryminowanej mniejszości rosyjskiej i podsycane są obawy przed estońską inwazją na Rosję. Estoński minister spraw zagranicznych jest cytowany w artykule z 19 lutego: "Estońska armia przekroczy granicę i przeniesie wojnę na terytorium Rosji, jeśli rosyjska armia zaatakuje Estonię". Artykuł kończył się pytaniem: "Boisz się?".

Jednak cytat z estońskiego ministra spraw zagranicznych Margusa Tsahkny został wyrwany z kontekstu. Tsahkna powiedział w wywiadzie dla British Telegraph, że w przypadku rosyjskiego ataku na kraje bałtyckie "przeniosą wojnę na terytorium Rosji i uderzą w głębi kraju". W wywiadzie nie ma jednak wzmianki o inwazji wyprzedzającej.

Inny post na Telegramie stwierdza, że separatyści "opowiadają się za autonomią", która w przypadku odmowy przerodziłaby się w "pełnoprawny konflikt zbrojny i ustanowienie niepodległego państwa w granicach Ida-Viru". Ida-Viru to okręg położony na wschodniej granicy z Rosją.

Memy udostępnione na kanale Narva Telegram, Püssi to miasto w Estonii
Memy udostępnione na kanale Narva Telegram, Püssi to miasto w Estonii Propastop auf X

Wojna psychologiczna Rosji. Memy zaprojektowane, aby cię zdenerwować

Jednak ekspert wojskowy Carlo Masala nie widzi poważnego zagrożenia, nawet jeśli kampanii nie należy lekceważyć. Według niego jest to "część kampanii wojny psychologicznej". Masala nie wierzy, że Rosja otwiera drugi front obok wojny przeciwko Ukrainie, dlatego nie widzi oznak natychmiastowego ataku na Narwę. Niemniej jednak działania te "nie powinny być lekceważone", mówi Masala.

Mieszanka memów, prowokacyjnych żartów i elementów propagandowych jest raczej "częścią rosyjskiej kampanii wojny psychologicznej", mówi Masala. Treści miały sprawić, że ludzie będą "nerwowi" i "histeryczni". Memy, do których odnosi się Masala, to na przykład obrazy codziennej rutyny "milicji Narwy", w których tematycznie przedstawiono zdobycie dwóch estońskich miast - Sillamäe i Kohtla-Järve.

W artykule czytamy na przykład: "Wstawanie o 6.00 rano, następnie poranna toaleta o 7.00 i śniadanie o 8.00, przed rozpoczęciem szturmu na Narwę o 9.00, obiad o 12.00, Sillamäe o 15.00 i Kohtla-Järve po południu:00:00 Sillamäe i Kohtla-Järve są zajęte, a następnie koncert Burzum o 17:00, kolacja o 19:30, koncert Akim Apatschew o 20:00 i wreszcie dzień kończy się salwą honorową o 22:00." Akim Apatschew jest prorosyjskim raperem i propagandystą, a zespół Burzum był krytykowany za ideologiczną bliskość z narodowym socjalizmem.

Mapy definiujące rzekomą "Republikę Ludową" i nowe granice są również udostępniane na kanale wraz z zielonymi, czarnymi i białymi flagami.

W wywiadzie dla Euronews Masala wyjaśnia, co stanie się militarnie w przypadku poważnego zagrożenia: "Wtedy plany regionalne zostaną aktywowane, to znaczy, jeśli państwa się na to zgodzą. A to oznacza przede wszystkim, że EFP [misja wzmocnionej wysuniętej obecności NATO na wschodniej flance] w Estonii będzie odpowiedzialna". Według Masali nie można jednak wykluczyć, że "niemiecka obecność na Litwie zostanie oczywiście natychmiast wezwana jako wzmocnienie". Dodaje jednak, że regionalne plany tego rodzaju są klasyfikowane jako ściśle tajne "nie bez powodu", a szczegółowe działania Estończyków i NATO są zatem nieprzewidywalne.

Tak zwana "Ludowa Republika Narwy"

Miasto Narwa znajduje się bezpośrednio przy granicy z Rosją i jest trzecim co do wielkości estońskim miastem z populacją 50 000 mieszkańców. Ponad 90 procent ludności jest rosyjskojęzyczna, a wielu z nich ma estońskie obywatelstwo.

Wielu z nich lub ich rodziny zostały tam przesiedlone po II wojnie światowej, po tym jak pierwotna populacja została w dużej mierze wysiedlona podczas podboju sowieckiego w 1944 roku.

Kiedy Euronews był na miejscu w Estonii w 2022 roku, mieszkańcy powiedzieli nam, że nie są dyskryminowani ze względu na swój rosyjski język.

Niemniej jednak kontrolowane przez Moskwę kanały telewizyjne od lat starają się zepchnąć rosyjskojęzyczną mniejszość do roli ofiary. W rosyjskich mediach państwowych, na przykład w programach typu talk show, takich jak 60 minut (60 минут) na kanale Rossija 1, regularnie mówi się o "zmanipulowanych postępowaniach karnych przeciwko rosyjskojęzycznym rodakom" w krajach bałtyckich.

Estońskie służby wywiadowcze zakładają "skoordynowaną kampanię"

Według estońskiej krajowej służby wywiadowczej (ISS) istnieją przesłanki wskazujące na to, że może to być skoordynowana kampania informacyjna. "Takie taktyki były już wcześniej stosowane, zarówno w Estonii, jak i w innych krajach", powiedziała rzeczniczka ISS estońskiemu portalowi informacyjnemu Delfi. "To prosty i tani sposób na sprowokowanie i zastraszenie społeczeństwa".

Estońska krajowa służba wywiadowcza zakłada również, że ma to na celu wywołanie zamieszania i podważenie spójności społecznej. Jest to zgodne z oceną eksperta wojskowego Carlo Masali. W swojej książce "Jeśli Rosja wygra", opublikowanej w 2025 roku, Narwa stała się eksperymentem myślowym.

W jakim stopniu NATO jest zaangażowane, jeśli Estonia zostanie zaatakowana? "Czy ryzykujemy konflikt na pełną skalę przeciwko prawdopodobnie 1,5 miliona rosyjskich żołnierzy w celu wyzwolenia miasta liczącego 50 000 mieszkańców, które jest wtedy zawsze na skraju wojny nuklearnej?" Masala zapytał w programie ntv-Salon w 2025 roku.

Od "zielonych ludzików" do tak zwanej "Republiki Ludowej"

Proklamowanie tak zwanej "republiki ludowej" nie jest nieznaną narracją. W 2014 r. prorosyjscy separatyści również proklamowali tak zwane "republiki ludowe" Ługańska i Doniecka w Donbasie przy wsparciu sił rosyjskich.

Prorosyjscy aktywiści 2 maja 2014 r. w Doniecku (Ukraina) przed budynkiem administracji obwodowej trzymają flagę samozwańczej "Republiki Ludowej".
Prorosyjscy aktywiści w dniu 2 maja 2014 r. w Doniecku (Ukraina) przed budynkiem administracji regionalnej trzymający flagę samozwańczej "Republiki Ludowej". AP Photo/Evgeniy Maloletka

Podczas przejęcia Krymu w tym samym roku Rosja rozmieściła tak zwane "zielone ludziki" - żołnierzy bez emblematów narodowych. Głównym celem było zademonstrowanie obecności.

Kilka lat później Moskwa uzasadniła również inwazję na Ukrainę na dużą skalę rzekomą ochroną rosyjskojęzycznych grup ludności na tych obszarach. Nie ma jednak dowodów na to, że etniczni Rosjanie byli systematycznie prześladowani przez władze ukraińskie, nie mówiąc już o groźbie eksterminacji ze względu na ich narodowość, pochodzenie etniczne lub tożsamość kulturową. Potwierdzają to raporty Rady Europy, Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka i OBWE.

"Fakt, że obecnie powstaje "Narwiańska Republika Ludowa", kładzie podwaliny pod późniejszą propagandę rzekomego ucisku i niezbędnego wsparcia ze strony Moskwy oraz podmiotów w naszym kraju, aby kontynuować rozpowszechnianie tej narracji" - mówi politolog Nico Lange w artykule na Platformie X.

Według niego "propaganda musi zostać odkryta, sieci wpływów zwalczone, a rosyjskie służby specjalne wyrzucone".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Rosyjska propaganda łączy Ukrainę z konfliktem w Iranie

Estoński wywiad: Rosja nie zamierza na razie uderzać na kraje NATO

Estońskie wyspy połączone lodem: promy stoją, mieszkańcy mają alternatywę