Arnaud Frion jest pierwszym francuskim żołnierzem, który zginął od początku wojny na Bliskim Wschodzie. W ataku rannych zostało również kilka osób.
Chorąży Arnaud Frion jest pierwszym francuskim żołnierzem, który zginął od początku wojny na Bliskim Wschodzie.
Emmanuel Macron ogłosił informację o jego śmierci na swoim koncie na portalu X w czwartek wieczorem.
Arnaud Frion należał do 7. batalionu strzelców alpejskich w Varces.
Wcześniej francuski sztab generalny wydał oświadczenie, w którym poinformował o ataku drona i kilku francuskich żołnierzach rannych w regionie Erbil.
Armia stwierdziła, że francuscy żołnierze rozmieszczeni w regionie byli "zaangażowani w szkolenie antyterrorystyczne z irackimi partnerami".
Atak dronów był wymierzony w bazę w Mala Qara, około czterdziestu kilometrów na południowy zachód od Erbilu.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Francja celem terrorystów
Proirańska grupa zbrojna Ashab al-Kahf ogłosiła, że jej celem są "wszystkie francuskie interesy w Iraku i regionie".
Grupa odniosła się do rozmieszczenia Charlesa de Gaulle'a w regionie i wezwała mieszkańców irańskiego Kurdystanu do trzymania się co najmniej 500 metrów od bazy, w której stacjonują francuscy żołnierze.
Ashab al-Kahf nie przyznało się jednak bezpośrednio do odpowiedzialności za atak.