Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Wojna na Bliskim Wschodzie. Podsumowanie drugiego dnia

Zniszczenia w rezydencji ajatollaha Alego Chameneiego w Teheranie
Zniszczenia w rezydencji ajatollaha Alego Chameneiego w Teheranie Prawo autorskie  AP
Prawo autorskie AP
Przez Lukasz Aftanski
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Iran zapowiedział powołanie nowego Najwyższego Przywódcy, po potwierdzeniu śmierci Alego Chamaneiego. Amerykanie odnotowali pierwsze ofiary śmiertelne, a Trump zgodził się na rozmowy z przedstawicielami Iranu.

Szef irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych przekazał, że nowy ajatollah zostanie wkrótce powołany na urząd Najwyższego Przywódcy. Abbas Aragczi w rozmowie ze stacją Al-Jazeera ocenił, że wydarzy się to "w ciągu jednego, dwóch dni".

REKLAMA
REKLAMA

Niedziela upłynęła pod znakiem dwóch skrajności. Zwolennicy rządu Iranu opłakiwali tłumnie śmierć ajatollaha na ulicach miast, z kolei przeciwnicy reżimu świętowali. W kilku miastach za granicą odbyły się wiece i marsze świętujące koniec rządów Chameneiego.

Nagły głos pretendenta do tronu Iranu

Mieszkający w USA Cyrus Reza Pahlawi, syn obalonego przez rewolucję islamską szacha Iranu stwierdzi, że pokieruje zmianami systemowymi w ojczyźnie.

- Ja kieruję tymi przemianami. Mam poparcie milionów Irańczyków. Mam ludzi wewnątrz kraju, którzy się przyłączają - mówił amerykańskiej telewizji Fox News. Ocenił, że "wojsko stanie po naszej stronie".

Rzeczywisty wpływ oraz wiarygodność słów byłego księcia Iranu i pretendenta do tronu tegoż państwa są trudne do oszacowania i potwierdzenia.

Z kolei prezydent USA Donald Trump przekazał, że "48 przedstawicieli najwyższych władz Iranu nie żyje". Stwierdził w niedzielnym wywiadzie także dla Fox News, że "sprawy posuwają się naprzód w szybkim tempie. Trudno innym uwierzyć w nasz sukces".

Sukces, który władze Iranu chcą powstrzymać. Jak pisze magazyn "The Atlantic" Trump ma spotkać się i rozmawiać z irańską delegacją.

- Chcą rozmawiać, a ja się zgodziłem, więc będę z nimi rozmawiał. Powinni byli zrobić to wcześniej. Powinni byli wcześniej dać to, co było wtedy bardzo praktyczne i łatwe do zrobienia. Czekali za długo - wskazywał prezydent USA.

Odwet Iranu i śmierć żołnierzy USA

W niedzielę po południu Amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM) poinformowało, że trzech żołnierzy USA zginęło podczas operacji "Epicka Furia" (oficjalna nazwa amerykańskiego ataku na cele w Iranie - red.) w Iranie.

Śmierć trzech amerykańskich żołnierzy skomentował Trump. W wypowiedzi dla NBC News powiedział, że "spodziewa się strat w ludziach".

- Spodziewamy się ofiar śmiertelnych podczas czegoś takiego. Mamy trzy ofiary, spodziewamy się ofiar, ofiar śmiertelnych, ale na sam koniec, to będzie wspaniałe rozwiązanie dla całego świata - mówił Trump.

NBC News podało, powołując się na swoje ustalenia, że żołnierze zginęli w Kuwejcie, podczas jednego z odwetowych ostrzałów tamtejszej bazy USA.

Amerykańska armia za to, zdementowała pogłoski i twierdzenia władz Iranu, że jego wojsko dokonało uderzenia na lotniskowiec USS Abraham Lincoln. Agencja Reutera przekazuje, że okręt nie jest uszkodzony, a "wystrzelone rakiety nie były nawet blisko".

Reuters dodaje, że USA dokonały uderzenia na "dziesiątki irańskich centrów dowodzenia wojskowego". Zniszczona ma być też "kwatera główna Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej".

Dowództwo CENTCOM poinformowało też, że podczas operacji Epic Fury siły amerykańskie zniszczyły irańską korwetę klasy Jamaran. Do trafienia doszło w Zatoce Omańskiej.

Odwet rykoszetem dotknął kraje Zatoki Perskiej

Ostrzeliwanie przez Iran w ramach odpowiedzi baz i instalacji wojskowych USA w regionie Zatoki Perskiej naruszyło przestrzeń powietrzą krajów ościennych i sąsiednich wobec Iranu, na których terytoriach znajdują się bazy armii Stanów Zjednoczonych.

Ostrzał zmusił do reakcji obronę przeciw lotniczą, ale i tak irańskie drony i pociski wywołały zniszczenia w miastach, dla przykładu w Dubaju, gdzie dron Shahed uderzył w luksusowy hotel na Wyspie Palmowej i spowodował pożar obiektu.

Szef MSZ Francji Jean-Noel Barrot skrytykował za takie działania Teheran i wyraził wsparcie dla dotkniętych odwetem państw.

"Od wczoraj kraje Bliskiego Wschodu padają ofiarą masowych i nieuzasadnionych ataków ze strony Iranu. Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Bahrajn, Kuwejt, Oman i Jordania zostały wciągnięte w wojnę, której nie chciały" - pisał w serwisie X Barrot.

Zapewnił, że pozostaje "w bliskim kontakcie z ministrami spraw zagranicznych, wyraziłem każdemu z nich jednoznaczne potępienie, pełną solidarność i całkowite wsparcie Francji".

Zjednoczone Emiraty Arabskie, dotąd mimo wielu wojen w Zatoce, nigdy nie były celem działań wojskowych. Kraj ten wycofał swojego ambasadora z Teheranu.

To bezpośrednie pokłosie ataków ze strony Iranu. MSZ ZEA zamknęło ambasadę i wezwało całą misję dyplomatyczną do kraju. "Potępiamy irańskie ataki" - napisano w komunikacie na X.

Podobne słowa potępienia za ostrzał nieuczestniczących w wojnie krajów wyrażało już kilka stolic w tym szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. W serii wpisów na X przekazała, że odbyła rozmowy z liderami krajów Zatoki.

Zawieszenie kontaktów dyplomatycznych to pierwsza tak zdecydowana reakcja. Emiraty, to także kraj muzułmański, rządzony także wedle zasad islamu.

Będzie ewakuacja obywateli krajów UE?

Jak ustalił Euronews Unia Europejska ma omówić kwestie polityczne i konsularne związane z wojną w Iranie w niedzielne popołudnie.

Tematem najważniejszym jest ewakuacja obywateli krajów europejskich uwięzionych w Iranie i na Bliskim Wschodzie. Informacje o takich Euronews pozyskał z dwóch źródeł posiadających bezpośrednią wiedzę na temat rozmów.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Rozmowy kryzysowe ministrów spraw zagranicznych UE ws. Iranu

Po atakach na Iran: Niemieccy pasażerowie statków wycieczkowych utknęli w Zatoce Perskiej

Ewakuacja obywateli UE z Bliskiego Wschodu. Będzie unijny plan