Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Polska obserwatorem na inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju w USA

Prezydencki minister Marcin Przydacz weźmie udział w pierwszym posiedzeniu Rady Pokoju w USA.
Prezydencki minister Marcin Przydacz weźmie udział w pierwszym posiedzeniu Rady Pokoju w USA. Prawo autorskie  Gian Ehrenzeller/Keystone via AP / marcinprzydacz.pl
Prawo autorskie Gian Ehrenzeller/Keystone via AP / marcinprzydacz.pl
Przez Mateusz Jaronski
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Polska wyśle swojego przedstawiciela na inauguracyjne posiedzenie Rady Pokoju w USA. Rząd zapowiada jednak, że udział będzie miał wyłącznie charakter obserwacyjny.

W Waszyngtonie w czwartek odbędzie się inauguracyjne posiedzenie Rady Pokoju z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa. Polskę reprezentować będzie szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.

REKLAMA
REKLAMA

Informację o udziale przedstawiciela prezydenta przekazał w serwisie X rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz.

Decyzja zapadła po konsultacjach w Kancelarii Prezydenta.

Temat członkostwa Polski w Radzie był również omawiany podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołanego przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Zasady członkostwa

Trump przekazał, że zaproszenia do udziału w Radzie przekazano 50 przywódcom, z których 35 je zaakceptowało.

Zgodnie ze statutem organizacji członkostwo przyznawane jest na trzy lata. O jego przedłużeniu decyduje dożywotni przewodniczący, czyli Donald Trump. Wyjątkiem jest wpłata miliarda dolarów w pierwszym roku uczestnictwa, która gwarantuje bezterminowy status członka.

Premier Donald Tusk jasno określił stanowisko polskiego rządu na ten temat.

"Rząd nie przewiduje w tych okolicznościach i warunkach uczestnictwa w Radzie Pokoju. Ewentualna wizyta w Waszyngtonie przedstawiciela prezydenta będzie miała charakter obserwacyjny" - powiedział Tusk.

Premier wskazał, że priorytetem pozostają bezpieczeństwo państwa oraz inwestycje krajowe. Według rządu środki publiczne powinny być kierowane przede wszystkim na rozwój wewnętrzny.

Kontrowersje wokół inicjatywy

Trump pierwotnie zaproponował utworzenie rady, ogłaszając plan zakończenia wojny w Strefie Gazy we wrześniu ubiegłego roku, ale od tego czasu rozszerzył kompetencje inicjatywy, obejmując nią różne konflikty na całym świecie.

Projekt budzi jednak kontrowersje. Część państw obawia się, że nowa struktura mogłaby osłabić pozycję Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Co więcej, lista zaproszonych obejmuje zarówno demokratycznie wybranych przywódców, jak i autokratów. Wśród nich są m.in. Władimir Putin i Alaksander Łukaszenka.

W inauguracyjnym spotkaniu ma uczestniczyć co najmniej 20 państw.

Choć większość państw europejskich nie przystąpiła dotąd do organizacji - wyjątkami są m.in. Węgry, Albania i Bułgaria.

W ostatnich dniach swój udział w charakterze obserwatora zapowiedzieli przedstawicielka Komisji Europejskiej Dubravka Šuica, a także m.in. Włochy, Cypr czy Rumunia.

Marcin Przydacz ma monitorować przebieg obrad i przedstawić prezydentowi raport z posiedzenia. Kancelaria Prezydenta podkreśla, że pozwoli to ocenić potencjalne kierunki dalszego zaangażowania bez formalnego przystępowania do Rady.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Komisarz UE poleci do USA w sprawie Rady Pokoju

Meloni zapowiada obecność Włoch w Radzie Pokoju Trumpa w charakterze obserwatora

Tusk: „w obecnych okolicznościach Polska nie przystąpi do prac Rady Pokoju”