Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Tusk: „w obecnych okolicznościach Polska nie przystąpi do prac Rady Pokoju”

Donald Tusk: Polska nie przystąpi do Rady Pokoju w obecnych okolicznościach
Donald Tusk: Polska nie przystąpi do Rady Pokoju w obecnych okolicznościach Prawo autorskie  Donald Tusk: Polska nie przystąpi do Rady Pokoju w obecnych okolicznościach
Prawo autorskie Donald Tusk: Polska nie przystąpi do Rady Pokoju w obecnych okolicznościach
Przez Aleksandra Gałka-Reczko
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Premier Donald Tusk oświadczył, że „w obecnych okolicznościach Polska nie przystąpi do prac Rady Pokoju”. Decyzję tę przekazał przed posiedzeniem rządu, podkreślając jednocześnie, że Polska będzie analizować sytuację.

Szef rządu poinformował, że ambasada RP w USA otrzymała zaproszenie na inauguracyjne spotkanie Rady, zaplanowane na 19 lutego w Stanach Zjednoczonych.

Zaproszenie skierowano do premiera lub prezydenta Polski i ma ono charakter otwarty.

Jak wyjaśnił Tusk: „To jest chyba ten moment, by dość jednoznacznie i wyraźnie powiedzieć, że w obecnych okolicznościach, jeśli chodzi o zasady, status tej Rady, bezpośrednie cele, głównie związane z odbudową (Strefy) Gazy, pewne wątpliwości o charakterze ustrojowym, jeśli chodzi o kształt tej Rady, powodują, że w tych okolicznościach Polska nie przystąpi do prac Rady do spraw Pokoju”.

Premier dodał jednak: „Ale będziemy cały czas analizować. Jeśli zmienią się okoliczności, które umożliwią przystąpienie do pracy Rady, to nie wykluczamy żadnego scenariusza”.

Premier zaznaczył, że jeśli prezydent Karol Nawrocki zdecyduje się wziąć udział w spotkaniu jako obserwator, rząd dostarczy mu pełne materiały i wskazówki. Podkreślił przy tym znaczenie dobrych relacji polsko-amerykańskich.

„Nie widzę powodu, żeby ktokolwiek kwestionował wartość tych dobrych relacji polsko-amerykańskich, ale w żaden sposób nie zrezygnujemy z naszego suwerennego prawa do wyrażania opinii, czasami do posiadania innej opinii na różne tematy niż nasz najważniejszy sojusznik” - mówił Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrów.

"Jesteśmy zgodni, że zachowanie dobrych relacji transatlantyckich pozostanie przedmiotem politycznego konsensusu" - dodał premier RP.

Nawrocki odmówił Trumpowi w Davos, powołując się na Konstytucję

Kwestia Rady Pokoju była jednym z najważniejszych tematów tegorocznego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Inicjatywa została tam formalnie uruchomiona, a pytanie o to, które państwa do niej dołączą, budziło duże zainteresowanie światowych mediów. Podczas kuluarowych rozmów prezydent Karol Nawrocki miał powiedzieć Donaldowi Trumpowi, że nie może przystąpić do Rady, ponieważ jest strażnikiem Konstytucji.

Nawrocki tłumaczył to szerzej w wywiadzie dla Telewizji Republika: „Jestem strażnikiem polskiej konstytucji. Każda międzynarodowa umowa, do której Polska przystępuje i którą prezydent parafuje, musi przejść przez polski parlament, musi być podjęta uchwała Rady Ministrów. Zdaję sobie sprawę z zobowiązań konstytucyjnych i prezydent Donald Trump doskonale to rozumie”.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz potwierdził wówczas, że prezydent nie podpisze dokumentów w Davos, wyjaśniając: każde zobowiązanie pod umową międzynarodową musi być zgodne z prawem wewnętrznym, co w Polsce oznacza konieczność zgody Sejmu i podjęcia uchwały przez Radę Ministrów.

Rada Pokoju Trumpa - członkowstwo za miliard dolarów

Rada Pokoju (ang. Board of Peace) to nowa organizacja międzynarodowa zainicjowana przez Donalda Trumpa, początkowo skoncentrowana na nadzorze nad procesem pokojowym i odbudową Strefy Gazy po konflikcie, choć - co ciekawe - jej statut nie wspomina explicite o tym terytorium.

Organizacja budzi kontrowersje z kilku powodów: członkostwo stałe wymaga wpłaty miliarda dolarów, struktura daje Trumpowi (jako przewodniczącemu) szerokie uprawnienia, a niektórzy obawiają się, że może rywalizować z ONZ lub osłabiać multilateralny porządek. Trump chwalił ją jako alternatywę dla nieskutecznych instytucji, twierdząc, że ONZ „ma olbrzymi potencjał, ale go nie wykorzystuje”.

Kontrowersyjny skład Rady Pokoju

Do Rady dołączyły już m.in. Białoruś, Arabia Saudyjska, Izrael, Turcja, Węgry, Egipt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Indonezja, Pakistan, Kazachstan, Uzbekistan, Azerbejdżan, Albania, Bułgaria, Kosowo, Maroko i Wietnam – państwa z różnych regionów, często o zróżnicowanych profilach politycznych.

Udziału odmówiły natomiast m.in. Francja (prezydentowi grożono w odwecie wysokimi cłami), Szwecja, Norwegia, Niemcy, Zjednoczone Królestwo, Hiszpania, Chorwacja, Słowacja, Słowenia i Nowa Zelandia.

Na ostateczną decyzję czekały m.in. Polska, Chiny, Ukraina, Włochy, Holandia, Korea Południowa, Szwajcaria, Finlandia, Portugalia, Belgia i Watykan.

Co istotne, Dania nie otrzymała oficjalnego zaproszenia (co wskazuje na napięte relacje bilateralne), a zaproszenie dla Kanady zostało wycofane.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Czym jest Rada Pokoju Trumpa i czy miałaby realną władzę?

Rada Pokoju z Putinem i Łukaszenką? "Dziękujemy, ale bez nas" - mówią sojusznicy USA

Rada Pokoju: Nawrocki mówi "nie", choć jest „obiektywne zainteresowanie” dalszym rozwojem sytuacji