Reza Pahlawi wielokrotnie wzywał do interwencji w Iranie prezydenta USA Donalda Trumpa, który nie podjął działań pomimo kilku ostrzeżeń skierowanych do Teheranu.
Syn zmarłego szacha Iranu powiedział w piątek, że jest przekonany, iż Islamska Republika upadnie w wyniku masowych protestów i wezwał do międzynarodowej interwencji.
"Islamska Republika upadnie - nie jeśli, ale kiedy", powiedział Reza Pahlawi na konferencji prasowej w Waszyngtonie. "Wrócę do Iranu".
Pahlawi mieszka na wygnaniu w Stanach Zjednoczonych od czasu, gdy w 1979 roku rewolucja islamska obaliła jego prozachodniego ojca.
Wielu protestujących skandowało imię Pahlawiego podczas masowych protestów, które ogarnęły Iran, a które reżim w Teheranie brutalnie stłumił. Według organizacji praw człowieka, w wyniku represji zginęły co najmniej 3400 osób, choć niektóre źródła twierdzą, że liczba ta może sięgać 15 000.
Pahlawi powiedział, że chce służyć jako osoba, która poprowadzi przejście do świeckiej demokracji, pomimo krytyków.
Pahlawi wielokrotnie wzywał do interwencji prezydenta USA Donalda Trumpa, który nie podjął działań pomimo kilku ostrzeżeń skierowanych do Teheranu.
"Irańczycy podejmują zdecydowane działania w terenie. Nadszedł czas, aby społeczność międzynarodowa w pełni do nich dołączyła" - powiedział Pahlawi.
Pahlawi wezwał społeczność międzynarodową do "ochrony narodu irańskiego poprzez degradację zdolności represyjnych reżimu, w tym atakowanie kierownictwa Gwardii Rewolucyjnej Islamu oraz jej infrastruktury dowodzenia i kontroli".
Wezwał również wszystkie kraje do wydalenia dyplomatów Islamskiej Republiki.
Pahlawi wydał wezwanie do protestów w dniu 8 stycznia, które od tego czasu irański rząd wykorzystał jako prawny punkt zwrotny.
Irański minister sprawiedliwości powiedział w tym tygodniu, że sama obecność na ulicach po tej dacie jest obecnie uważana za czyn przestępczy, argumentując, że sytuacja zmieniła się z "protestu" w "konflikt wewnętrzny".
Trump powiedział w środę, że został poinformowany przez "dobry autorytet", że plany egzekucji w Iranie zostały wstrzymane, chociaż Teheran wskazał na szybkie procesy i egzekucje w ramach tłumienia protestów.