Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Iran. Chamenei po tygodniu protestów mówi, że uczestnicy zamieszek "muszą znaleźć się na swoim miejscu"

Najwyższy Przywódca Ajatollah Ali Chamenei przemawia podczas ceremonii z okazji szyickiego święta Eid al-Ghadir w Teheranie, Iran, wtorek, 25 czerwca 2024 r.
Najwyższy Przywódca Ajatollah Ali Chamenei przemawia podczas ceremonii z okazji szyickiego święta Eid al-Ghadir w Teheranie, Iran, wtorek, 25 czerwca 2024 r. Prawo autorskie  AP/AP
Prawo autorskie AP/AP
Przez Euronews z AP
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Komentarze przywódcy teherańskiego reżimu pojawiły się dzień po tym, jak prezydent USA Trump powiedział, że jeśli Teheran "brutalnie zabije pokojowych demonstrantów", Waszyngton "przyjdzie im na ratunek".

Irański ajatollah Ali Chamenei powiedział w sobotę, że "uczestnicy zamieszek muszą zostać umieszczeni na swoim miejscu" po piątkowym oświadczeniu prezydenta USA Donalda Trumpa, że Waszyngton "przyjdzie im na ratunek", jeśli Teheran "brutalnie zabije pokojowych demonstrantów".

Komentarze Chameneiego pojawiły się, gdy 10 osób zginęło już w protestach wywołanych przez zmagającą się z trudnościami gospodarkę Iranu, największych od czasu tych związanych ze śmiercią Mahsy Amini w 2022 roku.

Komentarze Trumpa spotkały się z natychmiastową reakcją reżimu w Teheranie, który zagroził atakiem na wojska amerykańskie na Bliskim Wschodzie.

Co więcej, w sobotę Stany Zjednoczone miały pojmać prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro, wieloletniego sojusznika Teheranu.

W uwagach wyemitowanych przez państwową telewizję Chamenei powiedział publiczności w Teheranie, że protesty z powodu spadającego kursu riala to nie to samo, co zamieszki. "Rozmawiamy z protestującymi, urzędnicy muszą z nimi rozmawiać" - powiedział Chamenei. "Ale rozmowa z uczestnikami zamieszek nie przynosi żadnych korzyści. Awanturnicy muszą być postawieni na swoim miejscu".

86-letni ajatollah dodał, że protesty były forsowane przez zewnętrzne siły, takie jak Izrael i USA, nie przedstawiając jednak żadnych dowodów.

Chamenei zrzucił również winę za załamanie kursu na "wroga", mówiąc: "Wielu podżeganych lub wynajętych przez wroga stoi za handlarzami i sklepikarzami i skanduje hasła przeciwko islamowi, Iranowi i Republice Islamskiej".

W nocy z soboty na niedzielę zginęły kolejne dwie osoby: jedna w mieście Qom w wyniku eksplozji granatu; mężczyzna miał rzekomo mieć przy sobie granat, by zaatakować ludzi w mieście, podała państwowa gazeta IRAN, cytując funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa.

Drugą ofiarą śmiertelną był członek Basij, ochotniczego ramienia irańskiej paramilitarnej Gwardii Rewolucyjnej, w mieście Harsin, podała gazeta.

Demonstracje objęły 100 lokalizacji w 22 z 31 prowincji Iranu, podała amerykańska agencja Human Rights Activists News Agency.

Iran był świadkiem śmiertelnych protestów w ostatnich latach. W 2019 r. 300 osób zginęło w demonstracjach z powodu podwyżki cen benzyny, a wiece Amini w 2022 r. spowodowały śmierć ponad 500 osób, a ponad 22 000 zostało zatrzymanych.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Trump: USA gotowe zareagować na przemoc wobec protestujących w Iranie

Masowe protesty w Iranie wywołane rekordową dewaluacją riala

Iran. W niedzielę trwały protesty. 15 ofiar śmiertelnych, setki aresztowanych