Około 100 demonstrantów weszło na teren w dzielnicy Sloterdijk, choć organizatorzy twierdzili, że udział wzięło kilka setek osób. Aktywiści wykorzystali drabiny, żeby wspiąć się na ogrodzenie i wycięli w nim otwór, by wpuścić innych. Część wspięła się na żuraw budowlany i wywiesiła transparent z hasłem „Fuck AI”, inni machali palestyńskimi flagami i nieśli plakaty oskarżające Microsoft o wspieranie ludobójstwa.
Policja otoczyła demonstrantów, zanim burmistrz nakazał zakończenie protestu. Następnie wkroczyły oddziały prewencji, zatrzymano kilka osób.
Protest zorganizował holenderski kolektyw aktywistyczny Geef Tegengas, a równolegle mobilizację prowadziła grupa ekologiczna Fossielvrij NL. Działacze sprzeciwiają się inwestycji z powodu jej prognozowanego zużycia energii elektrycznej, wpływu na plany mieszkaniowe oraz obaw związanych z działalnością Microsoftu.
Projekt, rozwijany przez firmę Pure Data Centres dla Microsoftu, obejmuje trzy wieże o wysokości około 85 metrów, a wartość inwestycji przekracza 1 mld dolarów. Demonstranci twierdzą, że obiekty mogą zużywać tyle energii elektrycznej, ile wszystkie gospodarstwa domowe w Amsterdamie razem, choć nie potwierdziły tego niezależne analizy.
Akcja była częścią międzynarodowej kampanii przeciwko wielkoskalowym centrom danych, a demonstracje są planowane w kilku krajach europejskich. Zarówno Pure Data Centres, jak i Microsoft podkreślają, że szanują pokojowe protesty, ale apelują, by unikać działań niezgodnych z prawem.