Nowa inicjatywa w ramach unijnego aktu w sprawie czipów jest wymierzona w segment rynku, na którym europejskie firmy mają mniej niż 1% światowych przychodów.
Europa liczy, że pobudzi nową generację europejskich firm projektujących układy scalone dzięki inwestycji 525 mln euro w start-upy.
Komisja Europejska ogłosiła w środę European Chip Design Platform (źródło w Angielski). Jej celem jest zapewnienie młodym firmom narzędzi projektowych, dostępu do własności intelektualnej i mocy produkcyjnych oraz grantów sięgających 16 mln euro.
Projektowanie układów to kluczowy etap w łańcuchu wartości półprzewodników i miejsce, gdzie powstaje duża część innowacji w tej branży. Komisja podkreśla jednak, że europejskie firmy generują dziś w tym segmencie mniej niż 1% globalnych przychodów.
Urzędnicy UE twierdzą, że osłabia to szerszą strategię dotyczącą chipów. Nowe moce produkcyjne w Europie będą trwałe tylko wtedy, gdy pojawi się wystarczający popyt, a znaczną jego część muszą wygenerować europejscy projektanci.
Według nich stawka jest większa niż los pojedynczych start-upów: nowe fabryki w Europie przyniosą efekty tylko wtedy, gdy europejscy projektanci zapewnią dla nich zamówienia.
„European Design Platform daje naszym start-upom i MŚP z branży chipów wsparcie, którego potrzebują, by pokonać bariery i zamienić innowacyjne pomysły w krzemowe układy” – powiedziała Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca wykonawcza Komisji Europejskiej ds. suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji.
„To pokazuje, że Europa jest gotowa realizować swoje cele w zakresie suwerenności technologicznej nie tylko poprzez same i deklaracje, ale także inwestując w naszą przyszłość” – dodała.
Pozycja Europy w globalnym przemyśle półprzewodników od kilku lat znajduje się pod presją.
Ustawa Chips Act miała podnieść udział UE w światowej produkcji półprzewodników do 20% do 2030 roku, z poziomu ok. 9% w 2020 roku. W raporcie z 2025 roku Europejski Trybunał Obrachunkowy uznał jednak, że realizacja tego celu jest bardzo mało prawdopodobna.
Tymczasem moce produkcyjne chipów są skoncentrowane w rękach zaledwie kilku firm.
Tajwańska spółka TSMC produkuje dziś około siedem na dziesięć chipów wytwarzanych na zlecenie innych firm. Najbardziej zaawansowane układy, które napędzają sztuczną inteligencję i najnowsze smartfony, powstają niemal wyłącznie na Tajwanie i w Korei Południowej. Stany Zjednoczone, Europa i Japonia starają się zbudować własne moce, by ograniczyć tę zależność.
Zwolennicy ustawy Chips Act przekonują, że pomogła ona odwrócić wieloletni spadek. Jeden z przedstawicieli Komisji stwierdził, że akt stworzył solidne fundamenty i przywrócił Europę na ścieżkę wzrostu po dwóch dekadach regresu.
Platforma projektowa ma budować europejski popyt i know-how na początku łańcucha wartości, zamiast ograniczać się do konkurowania samą tylko liczbą fabryk.
To element unijnej ustawy Chips Act, której celem jest wzmocnienie europejskiego ekosystemu półprzewodników, zwiększenie odporności łańcuchów dostaw i ograniczenie zależności zewnętrznych.
Akt wyznacza pięć celów strategicznych, w tym rozwój i wzmocnienie europejskich zdolności projektowych w zakresie zaawansowanych chipów. Utworzenie European Chip Design Platform w ramach wspólnego przedsięwzięcia Chips Joint Undertaking jest kluczowym elementem tej ustawy.