Przebrane za policjantów, żołnierzy, lalki i kierowców wyścigowych dzieci ustawiały się w kolejce po słodycze od pary prezydenckiej. Trump rozdawał też autografy, również na kostiumach dwojga dzieci przebranych za kierowców wyścigowych, a razem z Melanią pozował do zdjęć z rodzinami. Wśród bardziej niezwykłych strojów było niemowlę przebrane za kartę do głosowania.
Podczas zabawy doszło do nieoczekiwanego widowiska, gdy Air Force One przeleciał nad Białym Domem. Prezydent i pierwsza dama unieśli wzrok, obserwując samolot przelatujący nad ich głowami, a w oddali było widać Pomnik Waszyngtona.
W uroczystości wzięło udział także kilku wysokich rangą członków administracji Trumpa, którzy przyszli z rodzinami, w tym minister obrony Pete Hegseth, zastępca szefa personelu Białego Domu, Stephen Miller, oraz przedstawiciel handlowy USA, Jamieson Greer. Prezydent i pierwsza dama witali ich wraz z innymi gośćmi podczas wydarzenia, które zgromadziło dzieci w różnobarwnych kostiumach.
Halloweenowe przyjęcie w Białym Domu to ugruntowana tradycja. Daje zaproszonym rodzinom okazję, by spotkać prezydenta i pierwszą damę oraz wziąć udział w amerykańskim zwyczaju „cukierek albo psikus”. Tegoroczne spotkanie odbyło się dwa dni przed samym Halloween, które przypada 31 października. Połączyło dobrze znany rytuał rozdawania słodyczy z robieniem zdjęć, rozdawaniem autografów i przelotem samolotu prezydenckiego.