Strażacy rzucili się, by gasić płonące samochody i walczyć z ogniem oraz dymem wydobywającym się z uszkodzonych budynków, a zespoły ratunkowe opatrywały poszkodowanych wśród porozrzucanych szczątków. Na nagraniu widać ratowników, którzy wnoszą osobę do karetki, a w pobliżu miejsca ataku ciało leżące pod kocem.
Lokalna administracja wojskowa poinformowała, że w ataku użyto pocisku manewrującego Banderol, stosunkowo taniej, odrzutowej broni zdolnej do krążenia przed uderzeniem w cel. W wyniku ataku uszkodzone zostały firmy, domy i pojazdy.
Uderzenie nastąpiło w momencie, gdy odrębne, wynegocjowane przez USA zawieszenie broni na południu Ukrainy według doniesień utrzymywało się w rejonie okupowanego przez Rosję miasta Oleszki w obwodzie chersońskim. Ukraiński i rosyjski rzecznik praw człowieka przekazali w środę, że lokalne zawieszenie broni utrzymało się przez 30 godzin bez incydentów. Zdjęcia opublikowane przez rosyjskie ministerstwo obrony mają rzekomo przedstawiać saperów oczyszczających teren z min w pobliżu Oleszek, choć nie podano daty nagrania.
Celem operacji jest otwarcie dróg dla pomocy humanitarnej i umożliwienie mieszkańcom, którzy chcą wyjechać, opuszczenia miasta. Szacuje się, że w mieście pozostaje około 2 tys. osób, a żywność, woda i leki od miesięcy są tam bardzo trudno dostępne. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z zadowoleniem przyjął tę przerwę, ale podkreślił, że ewakuacja ludności cywilnej będzie kluczowa dla powodzenia zawieszenia broni.