Loader
Śledź nas
Plażowicze przyglądają się samolotom gaśniczym nabierającym wodę z Morza Adriatyckiego podczas pożaru w okolicach Omisu

Wideo. Pożar w Chorwacji koło Omiša rani mieszkańców i zakłóca wakacyjne podróże

Zaktualizowano:

Potężny pożar lasu w okolicach Omišu, 25 km na południowy wschód od Splitu, wymusił w nocy z czwartku na piątek ewakuację ok. 1200 mieszkańców i turystów, gdy silny wiatr kierował płomienie ku nadmorskiemu miasteczku.

Czternaście osób trafiło do szpitala, a według wstępnych informacji siedem z nich było w stanie zagrażającym życiu wczesnym rankiem w piątek. Część Omiša została pozbawiona prądu, gdy ogień zbliżył się do centrum miasta, a domy, samochody i łodzie zostały uszkodzone lub zniszczone. Ewakuowani spędzili noc w hali sportowej, śpiąc na łóżkach i na podłodze.

REKLAMA
REKLAMA

Mieszkańcy relacjonowali chaotyczne sceny podczas ucieczki przed postępującym pożarem. Dowódca straży pożarnej w Omišu, Slavko Tučaković, powiedział, że zniszczonych zostało wiele domów i pojazdów, co spowodowało poważne straty materialne oraz szkody w środowisku naturalnym i w świecie zwierząt.

Strażakom udało się opanować pożar do piątku, a jednocześnie wysłano zastępy do kolejnego pożaru lasu na półwyspie Pelješac. Władze poinformowały, że nikt nie zginął.

Pożary wybuchły w szczycie letniego sezonu turystycznego w Chorwacji, grożąc zakłóceniem podróży i dodatkowymi obciążeniami dla lokalnej gospodarki. Zamknięto odcinki głównej nadmorskiej drogi w pobliżu Omiša, co utrudniło połączenia między Splitem a Dubrownikiem, a także wycieczki jednodniowe i przejazdy autokarowe. Zniszczenia domów, kawiarni, restauracji, samochodów i łodzi mogą ograniczyć możliwości przyjęcia turystów właśnie wtedy, gdy popyt jest największy.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA