We wtorek pociąg podmiejski w okolicach Barcelony uderzył w gruzowisko po zawalonym murze oporowym. Zginęła jedna osoba, a kilkadziesiąt zostało rannych. To druga śmiertelna katastrofa kolejowa w Hiszpanii w ciągu kilku dni.
Pociąg zderzył się z murem oporowym, który runął na tor między Gelidą a Sant Sadurní.
Do wypadku doszło, gdy nad Katalonią szalały gwałtowne burze.
Według władz regionu ofiarą wypadku z wtorkowego wieczoru był maszynista w trakcie szkolenia.
Wśród 37 poszkodowanych pięć osób zostało ciężko rannych. Kolejne sześć odniosło mniej poważne obrażenia, podały służby ratunkowe. Większość rannych jechała w pierwszym wagonie.
Wstrzymanie kursowania pociągów podmiejskich w środę rano spowodowało duże korki na drogach prowadzących do Barcelony. Władze Katalonii zaapelowały o ograniczenie zbędnych podróży i poprosiły firmy, by umożliwiały pracę zdalną na czas utrudnień.