Renfe poinformowało na swoich portalach społecznościowych, że pracuje nad alternatywnymi rozwiązaniami dla poszkodowanych podróżnych, ale będą one dostępne dopiero od jutra. Tymczasem bilety autobusowe i lotnicze z Madrytu do Andaluzji są wyprzedane.
Dziesiątki pasażerów pozostaje bez alternatywnego rozwiązania po tym, jak ich podróże do Andaluzji zostały odwołane na głównym węźle kolejowym Hiszpanii, stacji Madryt Atocha-Almudena Grandes, po czwartym najpoważniejszym wypadku kolejowym w historii kraju.
Trzej główni operatorzy świadczący usługi w całym stanie - Renfe**, publiczny, oraz Iryo i Ouigo, prywatni -** nie byli w stanie znaleźć rozwiązania dla swoich pasażerów, którzy opisują brak miejsc w alternatywnych środkach transportu, zarówno autobusach, jak i samolotach.
Adif, zarządca infrastruktury kolejowej, powiedział Euronews, że nie wie**, kiedy usługi zostaną wznowione**, ponieważ uszkodzone pociągi, które przewodniczący regionalnego rządu Andaluzji, Juan Manuel Moreno Bonilla, opisał jako "zlepek żelaza", muszą najpierw zostać usunięte. Następnie należy przeanalizować zakres uszkodzeń torów wokół Adamuz, na północy prowincji Kordoba.
Renfe informuje na swoich portalach społecznościowych, że pracuje nad alternatywnym planem dla poszkodowanych pasażerów, ale dopiero od jutra. Nie precyzuje również, w jaki sposób zrekompensuje poszkodowanym straty.