Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko oskarżona w śledztwie antykorupcyjnym

FILE: Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko, Kijów, Ukraina, 26 kwietnia 2014 r.
FILE: Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko, Kijów, Ukraina, 26 kwietnia 2014 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Sasha Vakulina
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko została w środę oskarżona w ramach śledztwa antykorupcyjnego o rzekome oferowanie łapówek członkom ukraińskiego parlamentu.

Jak ujawniły w środę władze, oskarżenie zostało sformułowane w następstwie śledztwa i nalotu przeprowadzonego przez krajowe organy antykorupcyjne.

Ukraińskie Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) i Specjalistyczna Prokuratura Antykorupcyjna (SAPO) dokonały nalotu na biura partii politycznej we wtorek wieczorem.

Później poinformowano, że przeszukania miały miejsce w siedzibie partii Batkiwszczyna (Ojczyzna), której liderem jest Tymoszenko.

Potwierdziła ona wiadomość o nalocie w środę rano i odrzuciła wszystkie zarzuty przeciwko niej, nazywając je "absurdalnymi".

NABU i SAPO wydały oświadczenie, w którym poinformowały "liderkę jednej z frakcji w Radzie Najwyższej Ukrainy o swoich podejrzeniach, że oferowała ona bezprawne korzyści członkom ukraińskiego parlamentu".

"Według śledztwa, po ujawnieniu przez NABU i SAPO faktów otrzymywania nielegalnych korzyści przez ukraińskich deputowanych za podejmowanie decyzji w sprawie projektów ustaw w parlamencie w grudniu 2025 roku, podejrzana rozpoczęła negocjacje z poszczególnymi deputowanymi w sprawie wprowadzenia systematycznego mechanizmu przekazywania nielegalnych korzyści w zamian za lojalne zachowanie podczas głosowania" - czytamy w oświadczeniu.

Strażnicy antykorupcyjni stwierdzili, że nie były to jednorazowe umowy, ale "regularny mechanizm współpracy, który przewidywał zaliczki i był zaprojektowany na długi okres".

"Członkowie parlamentu mieli otrzymywać instrukcje, jak głosować, a w niektórych przypadkach, jak wstrzymać się od głosu lub nie brać udziału w głosowaniu" - dodano w oświadczeniu.

NABU i SAPO opublikowały również film, który zawiera nagrania rzekomych ustaleń i materiał z przeszukania we wtorek wieczorem.

Twarz osoby na filmie i zdjęciach jest zamazana, ale Tymoszenko można łatwo zidentyfikować po jej charakterystycznej fryzurze.

Zdjęcie NABU i SAPO z nalotu, 13 stycznia, Kijów, Ukraina
Zdjęcie NABU i SAPO z nalotu, 13 stycznia, Kijów, Ukraina NABU and SAPO

NABU opublikowało również rzekome instrukcje wysłane przez Tymoszenko do jednego z ustawodawców.

Według agencji, poinstruowała ona posła, aby głosował za zwolnieniem Wasyla Małyka, szefa ukraińskiej służby bezpieczeństwa SBU, ministra obrony Denysa Szmyhala i ministra transformacji cyfrowej Mychajło Fiodorowa.

Zgodnie z rzekomą instrukcją miała przekazać, że poseł powinien głosować przeciwko mianowaniu Fiodorowa na ministra obrony, Shmyhala na ministra energetyki i Denysa Maslova na ministra sprawiedliwości.

Ukraiński parlament powołał Fiodorowa na stanowisko ministra obrony w środę, który wydał mocno sformułowane przesłanie wspierające walkę Ukrainy z korupcją.

"Zaufanie jest naszą główną walutą w kontaktach z partnerami, społeczeństwem i wojskiem. Dlatego walka z korupcją jest podstawą nowego Ministerstwa Obrony" - powiedział. - "Dziś każdy, kto kradnie w czasie wojny, jest naszym wrogiem".

Naloty i ogłoszenia NABU pojawiły się dwa tygodnie po tym, jak ukraińskie organy antykorupcyjne oświadczyły 27 grudnia, że ujawniły grupę przestępczą obejmującą ustawodawców, którzy otrzymywali gotówkę w zamian za głosy w parlamencie.

Tymoszenko zaprzecza zaangażowaniu

W środowym poście na Facebooku Tymoszenko nazwała operację NABU i SAPO "tak zwanymi pilnymi działaniami dochodzeniowymi" i stwierdziła, że "nie mają one nic wspólnego z prawem ani sprawiedliwością".

Julia Tymoszenko powiedziała, że przeszukania zostały przeprowadzone bez nakazu i towarzyszyły im jedynie "głośne publiczne oświadczenia w Internecie bez żadnych dowodów".

Była premier Ukrainy określiła przeszukanie jako "wielki chwyt PR-owy" i powiedziała, że śledczy "nic nie znaleźli", zamiast tego zajmując jej "telefony służbowe, dokumenty parlamentarne i osobiste oszczędności, z których wszystkie są w pełni zadeklarowane w jej oficjalnym oświadczeniu majątkowym".

"Kategorycznie odrzucam wszystkie te absurdalne oskarżenia. Wygląda na to, że wybory są znacznie bliżej niż się wydawało. I ktoś postanowił zacząć usuwać konkurentów politycznych" - podkreśliła.

Tymoszenko sprawowała urząd w 2005 roku i ponownie w latach 2007-2010.

Jej partia Batkiwszczyna posiada obecnie 25 miejsc w ukraińskim parlamencie, Radzie Najwyższej.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Szef ukraińskiej służby bezpieczeństwa podaje się do dymisji w związku ze zmianami dokonanymi przez Zełenskiego

Zełenski mianuje szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego Kyryło Budanowa szefem swojej kancelarii

Operacja "Midas": Wszystko, co musisz wiedzieć o śledztwie antykorupcyjnym na Ukrainie