Setki uczniów w poniedziałek po południu opuściły zajęcia w liceum Roosevelt w Minneapolis. Protest był reakcją na wydarzenia sprzed niespełna tygodnia, gdy funkcjonariusze federalni użyli gazu łzawiącego wobec uczniów i kadry pedagogicznej.
Uczniowie wyznaczyli około trzykilometrową trasę marszu, wyruszając spod szkoły z transparentami. Widniały na nich hasła: „Ręce precz od mojej szkoły”, „Precz z ICE” oraz „Witamy w Panem” – nawiązujące do dystopijnego świata z serii „Igrzyska śmierci”.
„Czego chcemy? Precz z ICE! Kiedy? Teraz!” – skandowali demonstranci.
Dorośli wolontariusze, ubrani w kamizelki odblaskowe, zabezpieczali trasę marszu, chwilowo wstrzymując ruch drogowy.
Na miejscu pojawiło się także wielu rodziców, którzy przyszli okazać wsparcie. Część z nich miała na sobie koszulki i szkolne gadżety liceum Roosevelt, zachowane jeszcze z własnych lat nauki.