Lokalizatory bagażu wyraźnie ułatwiają odzyskiwanie zagubionych walizek. Dane SITA pokazują, że z AirTagiem ryzyko trwałej utraty bagażu spadło aż o 90 proc.
Pakowanie na wyjazd zmieniło się na przestrzeni ostatnich lat.
Oprócz skarpetek, bielizny i kremu z filtrem coraz więcej podróżnych wkłada do walizki także Apple AirTag lub inne urządzenie do lokalizacji bagażu.
Takie lokalizatory dają pasażerom większe poczucie bezpieczeństwa.
Pozwalają na bieżąco sprawdzić, gdzie znajduje się walizka, dzięki czemu łatwiej zachować spokój nawet wtedy, gdy z taśmy bagażowej zjeżdżają już ostatnie bagaże, a ich wciąż nie ma.
Okazuje się, że urządzenia lokalizacyjne przynoszą korzyści nie tylko podróżnym, ale również liniom lotniczym.
Potwierdzają to najnowsze dane z systemu SITA WorldTracer, wykorzystywanego do obsługi zagubionego bagażu przez 500 linii lotniczych i 2,8 tys. lotnisk na całym świecie.
Z raportu SITA 2026 Baggage IT Insights wynika, że liczba bagaży uznanych za trwale utracone spadła aż o 90 procent, jeśli w walizce znajdował się Apple AirTag lub inne urządzenie działające w sieci Find My.
Większość zagubionych bagaży ostatecznie trafia bowiem do właścicieli, a tylko niewielki odsetek zostaje uznany za niemożliwy do odzyskania.
Linie lotnicze korzystające w systemie WorldTracer z integracji z Apple Find My oraz funkcji Share Item Location odnotowały również skrócenie czasu odzyskiwania opóźnionych bagaży o 26 procent.
Poprawiają się także ogólne statystyki dotyczące obsługi bagażu. W 2025 roku wskaźnik niewłaściwie obsłużonych walizek spadł o 23 procent, a ich liczba zmniejszyła się o 19 procent.
To najlepszy wynik w historii, z wyjątkiem okresu pandemii, gdy ruch lotniczy był znacząco ograniczony.
Najczęstszą przyczyną opóźnień w dostarczeniu bagażu pozostają problemy podczas przesiadek.
Nieprawidłowa obsługa bagażu transferowego odpowiada za 39 procent wszystkich przypadków. Oznacza to, że walizka nie trafia na lot łączony.
Kolejne 18 procent opóźnień wynika z błędów przy wystawianiu biletów, zamiany bagaży oraz procedur bezpieczeństwa.
Niewczytanie bagażu na pokład odpowiada za 16 proc. przypadków. Łącznie 11 procent opóźnień powodują odprawa celna, pogoda, ograniczenia dotyczące masy lub pojemności samolotu oraz infrastruktura lotnisk.
Błędy podczas załadunku i wyładunku odpowiadają za 8 procent przypadków.
Z kolei błędy w oznakowaniu bagażu i nieprawidłowa obsługa na lotnisku docelowym odpowiadają za po 4 procent opóźnień.
Mimo poprawy statystyk problem nadal dotyczy milionów podróżnych. W 2025 roku niewłaściwie obsłużono około 24 mln sztuk bagażu. Oznacza to średnio 4,9 źle obsłużonej walizki na tysiąc pasażerów.