Loader
Śledź nas
Reklama

Protest policji we Francji: wśród postulatów płace, kadry, sprzęt

Policjanci demonstrują przed Zgromadzeniem Narodowym w Paryżu 15 września 2026 roku
Policjanci protestują przed Zgromadzeniem Narodowym w Paryżu 15 września 2026 roku Prawo autorskie  Photo : Estelle Nilsson, Euronews
Prawo autorskie Photo : Estelle Nilsson, Euronews
Przez Jean-Philippe Liabot
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Pensje, obsada, warunki pracy, dodatki – w szeregach policji narodowej narasta gniew. We wtorek 15 września policjanci w Paryżu i innych miastach Francji domagają się od rządu konkretnych odpowiedzi.

To dla policjantów szczególny początek sezonu protestów. Na co dzień zabezpieczają demonstracje, a tymczasem we wtorek to ich wezwano na ulice. W Paryżu kilkuset funkcjonariuszy zebrało się na rondzie Champs-Élysées-Marcel-Dassault, m.in. na wezwanie związku zawodowego Alliance Police Nationale. Pochód ruszył stamtąd w kierunku Zgromadzenia Narodowego.

REKLAMA
REKLAMA

Za tą mobilizacją stoi cała lista postulatów. Związki domagają się m.in. podwyższenia dodatku z tytułu szczególnych uciążliwości służby policyjnej (ISSP) – ich „dodatku za ryzyko”, który nie był podnoszony od 2019 roku.

Związek Alliance domaga się też dodatkowych środków dla pracowników administracyjnych, technicznych i służb naukowych oraz jasnych odpowiedzi w sprawie ścieżek kariery i stanów etatowych.

Według związku policja potrzebuje od 300 do 500 mln euro więcej rocznie.

Protest nie sprowadza się jednak tylko do kwestii płac. W komisariatach narasta poczucie wyczerpania.

W Rennes jeden z policjantów, zapytany przed rozpoczęciem mobilizacji, opisuje sytuację jako szczególnie „alarmującą”. Wskazuje na braki kadrowe, problemy ze sprzętem i brak uznania w wynagrodzeniach. „Potrzebujemy sprzętu, potrzebujemy ludzi, potrzebujemy płac, które odzwierciedlają nasze zaangażowanie” – mówi, podkreślając, że warunki pracy „coraz bardziej się pogarszają”.

Do tej mobilizacji dochodzi po kilku miesiącach napięć między związkami a Ministerstwem Spraw Wewnętrznych. 4 września przedstawiciele Alliance, Un1té i UNSA Police zostali przyjęci przez ministra spraw wewnętrznych Laurenta Nuñeza. Po tym spotkaniu związki uznały, że w kwestii ich postulatów budżetowych nie poczyniono wystarczających postępów.

Według Alliance rezultat był zdecydowanie niewystarczający. Sekretarz generalny związku, Fabien Vanhemelryck, podkreślał zwłaszcza, że „w sprawie ISSP nie ma nic” oraz że proponowane środki dla pracowników administracyjnych, technicznych i służb naukowych są niewystarczające. Związek wezwał wówczas, by tę frustrację przełożyć na protesty uliczne.

Gniew policjantów narasta od miesięcy

Protest nie zaczął się we wrześniu. Już na początku lata Alliance zainicjował akcję „zero inicjatywy”, do której wkrótce dołączył związek Un1té. Alliance wyznaczył 15 września jako kolejny etap mobilizacji, zapowiadając możliwy, szeroko zakrojony „początek sezonu społecznych protestów policjantów”.

Związki krytykują też kilka decyzji rządu z ostatnich miesięcy. Wśród nich jest podwyżka uposażeń komisarzy, postrzegana przez inne grupy zawodowe jako posunięcie zaburzające równowagę w czasie zaciskania pasa w budżecie. Kolejne pole konfliktu to przesunięcie z 1 stycznia na 1 lipca 2027 roku awansu na stopień brigadier-chef, odpowiednik starszego sierżanta, dla kilku tysięcy policjantów.

Policjanci demonstrują przed Zgromadzeniem Narodowym w Paryżu 15 września 2026 roku
Policjanci demonstrują przed Zgromadzeniem Narodowym w Paryżu 15 września 2026 roku Photo Estelle Nilsson, Euronews

Rząd pod presją

Dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych stawką jest teraz rozładowanie gniewu, który utrwala się z biegiem czasu. Związki jasno mówią, że oczekują konkretnych zobowiązań, gdy zbliża się debata nad budżetem na 2027 rok.

Wtorkowa mobilizacja jest więc pierwszym sprawdzianem. Odbywa się też na kilka miesięcy przed wyborami przedstawicieli zawodowych w policji narodowej, zaplanowanymi na grudzień, co dodatkowo wzmacnia presję ze strony związków.

W marszach policjanci chcą więc przekazać komunikat wykraczający poza same dodatki. Domagają się większych środków na wykonywanie swojej pracy, odpowiedniej liczby etatów oraz uznania na miarę obciążeń, z którymi się mierzą.

Gniew jest już na tyle silny, że ci, którzy zwykle zabezpieczają demonstracje, tym razem sami stanęli po drugiej stronie barierek.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Dlaczego Grecja pożycza dziś taniej niż Francja

Francja chce skreślenia Usmanowa z listy, by uwolnić swoich obywateli z Azerbejdżanu

Białoruś koncentruje siły przy granicy z Polską i Litwą