Gamescom w Kolonii, największe targi gier na świecie, w 2026 bije rekord liczby wystawców. Imprezę odwiedza prezydent Niemiec i politycy z UE oraz władz federalnych i NRW. Branża w Niemczech zatrudnia ponad 12 tys. osób w 950 firmach.
Wypełnione po brzegi hale targowe w Kolonii są w czasie Gamescom niemal gwarantowane. Ponieważ sposób spędzania wolnego czasu przez mieszkańców Niemiec w ostatnich dziesięciu latach wyraźnie się zmienił i stał się znacznie bardziej cyfrowy. W najnowszym tzw. „Freizeitmonitorze” 33 proc. ankietowanych deklaruje, że gra w gry wideo co najmniej raz w tygodniu. Większe wzrosty zanotowano tylko w przypadku aktywności na smartfonach i słuchania muzyki.
9,4 mld euro obrotów, wizyta komisarz UE i prezydenta Niemiec
Hasło tegorocznej Gamescom, na którą spodziewano się ponad 350 tys. odwiedzających, brzmi: „Gry rozbudzają apetyt na przyszłość”. Do Kolonii przyjeżdża także Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej odpowiedzialna za technologie cyfrowe, która opowie o strategii Unii Europejskiej dotyczącej gier. Komisarz spotka się z wicekanclerzem Larsem Klingbeilem, minister ds. badań Dorothee Bär oraz premierem Nadrenii Północnej-Westfalii Hendrikiem Wüstem.
Dziś targi Gamescom po raz pierwszy odwiedzi urzędujący prezydent Niemiec: Frank-Walter Steinmeier otworzy gamescom congress.
Według rocznego raportu niemieckiej branży gier za 2026 rok przychody ze sprzedaży gier, sprzętu do gier i usług grania online w Niemczech wyniosły w 2025 roku ok. 9,4 mld euro. To wzrost o 4 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Tym samym Niemcy są największym rynkiem gier w Europie i piątym co do wielkości na świecie.
Nic więc dziwnego, że przedstawiciele niemieckiej branży mówią z dużą pewnością siebie: „Gamescom, jako największa impreza poświęcona grom na świecie, także w tym roku pokazuje to ponad wszelką wątpliwość: musimy w dużo większym stopniu wykorzystywać wyjątkowy potencjał gier oraz ich kulturową, gospodarczą i technologiczną siłę. Niemcy i Europa powinny mierzyć w odgrywanie wiodącej roli jako miejsce produkcji gier” – mówi przed rozpoczęciem targów dyrektor zarządzający stowarzyszenia „game”, Felix Falk. „Do tego potrzebne są większe ambicje, stabilne ramy polityczne, proporcjonalne regulacje i lepsze wykorzystanie unikalnego potencjału gier dla naszego społeczeństwa”.
Przez sztuczną inteligencję drożeją chipy, a wraz z nimi sprzęt do gier
W pierwszym półroczu 2026 przychody branży spadły jednak o 3 proc., do 4,2 mld euro, głównie z powodu 8‑procentowego spadku sprzedaży sprzętu. Prawie wszystkie konsole, takie jak Nintendo Switch, Xbox firmy Microsoft czy Sony PlayStation, w ostatnich miesiącach podrożały – przez rosnące ceny pamięci operacyjnej i dysków twardych. Europa coraz bardziej stawia na własną produkcję układów scalonych, by stać się bardziej niezależna od Chin.
Zmiany w branży Geoff Keighley, ekspert od gier wideo i kanadyjski prezenter, nazwał podczas ceremonii otwarcia w Kolonii „z jednej strony ekscytującymi, z drugiej – niepokojącymi”. Wyjaśnił, że centra danych obsługujące sztuczną inteligencję (SI) potrzebują ogromnych ilości chipów, co ogranicza podaż i podnosi ceny sprzętu do gier.
Wśród nowości prezentowanych na Gamescom są m.in. gry akcji, takie jak „Nodus Fall”, w której bohater walczy ze smokami, „Rainbow Six: Tactics” z taktyką wojskową elitarnego żołnierza, kolejna część serii rosyjskiego autora bestsellerów Dmitrija Głuchowskiego – „Metro 2039” – oraz fantasy „Game of Thrones: War for Westeros”.
Jedną z najbardziej rozpoznawalnych niemieckich marek growych jest Giants Software. Firma, której gry rozpoznaje się po krowie na okładce, świętuje już 5 mln sprzedanych egzemplarzy swojego „Farming Simulator 25”, symulatora gospodarstwa rolnego, który trafił na rynek pod koniec 2024 roku. Na Gamescom Giants Software pokaże interaktywną premierę gry „Farming Simulator 25: Beans & Alpacas”, która ma się ukazać w październiku.