Loader
Śledź nas
Reklama

UE szykuje rewolucję w rozszerzeniu. „Musimy odejść od logiki wszystko albo nic”

Komisarz UE ds. rozszerzenia Marta Kos rozmawia z mediami po przybyciu na spotkanie ministrów spraw zagranicznych UE w Brukseli, 29 stycznia 2026 r.
Komisarz UE ds. rozszerzenia Marta Kos rozmawia z mediami po przybyciu na spotkanie ministrów spraw zagranicznych UE w Brukseli, czwartek 29 stycznia 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo/ Geert Vanden Wijngaert
Prawo autorskie AP Photo/ Geert Vanden Wijngaert
Przez Luca Bertuzzi
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Unia Europejska szykuje się na największe zmiany w polityce rozszerzenia od czasu „wielkiego rozszerzenia” po zimnej wojnie. Komisja Europejska chce stopniowej integracji kandydatów, silniejszych gwarancji praworządności i reform, które mają przygotować UE na ponad 30 państw.

Komisarz UE ds. rozszerzenia Marta Kos przedstawiła we wtorek zarys propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej gruntownej reformy procesu rozszerzenia Unii. Zapowiedziała stopniową integrację państw kandydujących, bardziej rygorystyczną weryfikację ich postępów oraz nową metodologię. Jej zdaniem UE wchodzi w nowy „moment helsiński”.

REKLAMA
REKLAMA

„Świat się zmienił. A wraz z nim musi się zmienić polityka rozszerzenia” – powiedziała Kos podczas konferencji ambasadorów Chorwacji w Zagrzebiu.

W swoim wystąpieniu komisarz przedstawiła główne założenia przygotowywanego przeglądu polityki poprzedzającej rozszerzenie. To inicjatywa, którą od lat odkładano, a która ma odpowiedzieć na pytanie, jak powinna funkcjonować Unia licząca ponad 30 państw członkowskich. Komisja wróciła do tego tematu, aby odzyskać inicjatywę przed kluczową debatą przywódców UE zaplanowaną na październik.

Zdaniem słoweńskiej komisarz Unia stoi dziś przed nowym „momentem helsińskim”. To nawiązanie do spotkania europejskich przywódców w stolicy Finlandii, które otworzyło drogę do „wielkiego rozszerzenia” po zakończeniu zimnej wojny, kiedy do UE przystąpiło 10 nowych państw.

Kos wskazała m.in. na szybkie postępy Czarnogóry, która jest obecnie najbardziej zaawansowanym kandydatem do członkostwa, realizację kluczowych kryteriów dotyczących praworządności przez Albanię, istotny postęp techniczny Ukrainy i Mołdawii oraz decyzję Islandii o wznowieniu procesu akcesyjnego.

„Komisja przedstawi swoje propozycje, jak Unia Europejska powinna się przygotować, gdy państwa kandydujące będą zbliżać się do mety negocjacji akcesyjnych” – zapowiedziała Kos. „Moim zdaniem musimy zmierzyć się z czterema kwestiami, aby zbudować konsensus na najwyższym szczeblu i otworzyć drzwi dla nowych członków”.

Reformy wewnętrzne

Zdaniem komisarz większa Unia będzie potrzebowała głębokich reform, aby zachować sprawność działania i zdolność do szybkiego reagowania w czasie kryzysów.

Kos podkreśliła przy tym, że część zmian w procesach decyzyjnych i strukturze unijnych instytucji można przeprowadzić bez zmiany traktatów. Pozwoliłoby to uniknąć długich negocjacji oraz niepewnego procesu ratyfikacji w poszczególnych państwach członkowskich.

„Powinniśmy wykorzystać te możliwości, aby usprawnić proces decyzyjny i uczynić go bardziej elastycznym. Może to oznaczać ograniczenie liczby obszarów, w których jedno państwo członkowskie może zablokować pozostałych. Może też oznaczać zmniejszenie rozmiarów naszych instytucji” – powiedziała Kos.

Zwróciła również uwagę na możliwość szerszego wykorzystania wzmocnionej współpracy – mechanizmu prawnego, który pozwala grupie państw UE posuwać się naprzód z daną inicjatywą, nawet jeśli pozostałe kraje nie są jeszcze na to gotowe. Mechanizm ten wykorzystano m.in. przy tworzeniu strefy Schengen i wprowadzeniu euro.

Gwarancje demokratyczne

Drugim filarem proponowanych zmian ma być wzmocnienie istniejących zabezpieczeń, tak aby nowi członkowie nie mogli cofać się w zakresie standardów demokratycznych i praworządności. Pomysł ten został wcześniej zaproponowany przez pięć państw założycielskich UE jako wniosek z doświadczeń związanych z rządami Viktora Orbána na Węgrzech.

„Musimy pójść o krok dalej. Musimy mieć pewność, że nie wpuścimy do Unii trojańskich koni – ani dziś, ani za 10 czy 20 lat. Ostatnie doświadczenia pokazują, że potrzebne mogą być silniejsze zabezpieczenia, które pozwolą zapobiegać, a w razie potrzeby korygować naruszenia podstawowych zasad i wartości naszej Unii” – powiedziała Kos.

Propozycja budzi jednak kontrowersje. Krytycy wskazują, że może ona naruszać fundamentalną zasadę UE, zgodnie z którą wszystkie państwa członkowskie powinny być traktowane na równych zasadach. W skrajnym przypadku mogłoby to prowadzić do powstania członków drugiej kategorii.

Ambasador Czarnogóry przy UE Petar Marković powiedział Euronews, że Podgorica byłaby przychylna takim zabezpieczeniom, pod warunkiem że opierałyby się one na obiektywnych kryteriach i były stosowane indywidualnie w każdym przypadku.

„Takie środki są koniecznością, nie dodatkiem. To kluczowe, aby w naszej Unii zbudować zaufanie i jedność potrzebną do przyjęcia nowych członków” – dodała Kos. Zasugerowała również, że silniejsze zabezpieczenia mogłyby ułatwić proces ratyfikacji przyszłych rozszerzeń.

Nowa metodologia rozszerzenia

Kilka państw UE, przede wszystkim Francja i Niemcy, uważa również, że Unia powinna ponownie przemyśleć metodologię rozszerzenia. Jednym z najważniejszych elementów tej debaty jest „stopniowa integracja”, która pozwalałaby państwom kandydującym uzyskiwać wymierne korzyści już na wcześniejszych etapach procesu akcesyjnego.

„Polityka rozszerzenia UE musi się zmieniać, aby odpowiadać na dzisiejsze realia” – podkreśliła Kos. Zwróciła uwagę, że negocjacje akcesyjne mogą trwać całe dekady, a przeciwnicy Unii mogą wykorzystywać tę niepewność do wywierania presji politycznej i zakłócania procesu.

„Dlatego musimy odejść od logiki >>wszystko albo nic<< w polityce rozszerzenia. Potrzebujemy bardziej uporządkowanego podejścia, które pomoże nam wypełnić czas, którego już nie mamy. Musimy szukać ambitniejszych form stopniowej integracji” – stwierdziła.

Potrzeba przemyślenia metodologii rozszerzenia wynika w dużej mierze z rozpoczęcia procesu akcesyjnego Ukrainy. Państwa UE obawiają się, że członkostwo lub związane z nim gwarancje bezpieczeństwa mogą stać się elementem przyszłego porozumienia pokojowego z Rosją, które trwale zakotwiczyłoby Ukrainę w Europie.

Kos zaznaczyła, że państwa aspirujące do członkostwa już dziś mogą korzystać z pierwszych korzyści wynikających ze zbliżenia z UE, takich jak przystąpienie do Jednolitego Obszaru Płatności w Euro (SEPA) czy podłączenie do unijnej sieci energetycznej.

„To pozytywne kroki. Ale wciąż niewystarczające” – dodała.

Środki przejściowe

Na koniec komisarz podkreśliła, że Bruksela musi dokładnie przeanalizować wpływ przyszłego rozszerzenia na obecne państwa członkowskie i odpowiednio zabezpieczyć interesy całej Unii.

„Mamy doświadczenie w stosowaniu daleko idących środków przejściowych, które zapewniają płynne włączanie nowych państw. Musimy też zadbać, aby budżet UE nadal był w stanie finansować nasze priorytety” – zaznaczyła.

Sposób uwzględnienia przyszłych członków w budżecie UE pozostaje jednym z punktów spornych między europejskimi rządami. Perspektywa kolejnych rozszerzeń dodatkowo komplikuje już napięte negocjacje dotyczące następnych Wieloletnich Ram Finansowych.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Czarnogóra może skomplikować już napięte negocjacje budżetowe UE

Tylko w Euronews: Komisja szykuje reformę rozszerzenia UE, by odzyskać inicjatywę

Prawie 2 biliony euro do podziału. Czy UE zdąży uzgodnić budżet?