Quevin Castro zmarł w sobotę podczas meczu towarzyskiego pomiędzy swoim obecnym klubem a Estrelą da Amadora. Miał zaledwie 25 lat. To kolejny przypadek nagłej śmierci na boisku.
Quevin Castro został ogłoszony wielkim wzmocnieniem Real Clube de Massamá na ten sezon niespełna dwa miesiące temu. Choć to skromny klub, grający w Campeonato de Portugal, czyli na czwartym poziomie portugalskich rozgrywek, młody piłkarz miał już imponującą karierę. Przebił się do angielskiej Championship, drugiej ligi, gdy w 2021 roku bronił barw West Bromwich Albion po ukończeniu akademii Sportingu. Wtedy zadebiutował z przytupem, w meczu z Arsenalem w Pucharze Ligi Angielskiej.
Portugalski piłkarz, syn rodziców z Angoli oraz Wysp Świętego Tomasza i Książęcej, zmarł tragicznie w sobotę podczas meczu towarzyskiego pomiędzy swoim obecnym klubem a Estrelą da Amadora. Miał zaledwie 25 lat. To kolejny przypadek nagłej śmierci na boisku. W 15. minucie spotkania Quevin Castro upadł nieprzytomny na murawę, a zespołom medycznym nie udało się go reanimować. Został w trybie pilnym przewieziony do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili zgon.
Po odejściu z West Bromu Castro grał w kilku klubach z niższych lig w Anglii, zanim wrócił do Portugalii.