Loader
Śledź nas
Reklama

Prezes PKOl miał dostać od szefa Zondacrypto zegarek Patek Philippe za 40 tysięcy euro

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala zegarek Patek Philippe za 40 tys. euro i inne prezenty – ustalili "Superwizjer" TVN24 i WP.
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala zegarek Patek Philippe za 40 tys. euro i inne prezenty – ustalili "Superwizjer" TVN24 i WP. Prawo autorskie  Copyright 2021 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2021 The Associated Press. All rights reserved
Przez Euronews
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego dostał od szefa Zondacrypto zegarek Patek Philippe za 40 tys. euro i inne prezenty w zamian za pośredniczenie w kontaktach z UOKiK - ustalili dziennikarze śledzczy TVN24 i Wirtualna Polska. Radosław Piesiewicz zaprzecza i podkreśla, że zakupu dokonał sam.

Jak ustalili dziennikarze WP i TVN24 w materiale opublikowanym w poniedziałek, w 2025 roku Przemysław Kral miał sfinansować Radosławowi Piesiewiczowi zegarek marki Patek Philippe o wartości 40 tys. euro, a także dodatkowe prezenty, w tym bilety na mecze piłkarskie dla niego i jego rodziny. Łączną wartość korzyści, jakie miały trafić do szefa PKOl i osób z jego otoczenia, autorzy śledztwa oszacowali na 190–216 tys. zł (44-55 tys. euro), z czego sam zegarek miał kosztować około 172 tys. zł (ok 40 tys. euro).

REKLAMA
REKLAMA

Podstawą ustaleń są materiały z urządzeń elektronicznych i kont osób powiązanych z Zondacrypto, które – jak zaznaczono w publikacji - dziennikarze konfrontowali z relacjami byłych pracowników giełdy oraz innymi, niezależnymi źródłami.

Z dokumentów wynika, że faktura za zegarek została wystawiona 19 listopada ubiegłego roku na dane Krala i jego prywatny adres, a towar był już wtedy opłacony. Kilka dni później, 28 listopada, podczas pobytu Piesiewicza w Monako, obaj mieli się spotkać w hotelu. Po tym spotkaniu prezes PKOl miał napisać do Krala wiadomości pełne entuzjazmu, dziękując mu i wyrażając zachwyt.

Prezent za "załatwienie" sprawy w UOKiK?

Według ustaleń dziennikarzy prezent miał być formą wdzięczności za pomoc w rozwiązaniu problemów Zondacrypto z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd w 2025 roku prowadził wobec spółek z grupy Zondacrypto korespondencję dotyczącą m.in. reklam giełdy i jej przepływów finansowych – łącznie miało to być osiem pism, z czego pięć wysłano w drugiej połowie roku. Jednocześnie UOKiK pytał największe stacje telewizyjne o szczegóły emitowanych reklam giełdy.

Jak twierdzą źródła WP, Piesiewicz miał zapewniać Krala, że pomoże załatwić sprawę, powołując się na znajomości z byłym premierem Mateuszem Morawieckim oraz prezesem UOKiK Tomaszem Chróstnym. Później miał informować, że sprawa jest już rozwiązana, a korespondencja z urzędu ustała. Zakup zegarka nastąpił mniej więcej sześć tygodni po tych zapewnieniach.

Tyle że - jak wskazują dziennikarze - żadna realna interwencja nie miała miejsca. Zarówno Chróstny, jak i biuro Morawieckiego zaprzeczyli, by ktokolwiek z nich kontaktował się w sprawie Zondacrypto. Pytany wprost o rzekomą interwencję szefa PKOl, prezes UOKiK miał odpowiedzieć dziennikarzom krótko: "Nigdy nie było czegoś takiego".

Autorzy śledztwa sugerują, że w Zondacrypto błędnie odczytano ciszę ze strony urzędu jako efekt wstawiennictwa Piesiewicza. W rzeczywistości UOKiK przekazał sprawę służbom już 10 września – miesiąc przed tym, zanim prezes PKOl miał zacząć składać jakiekolwiek obietnice. Sprawa trafiła wówczas do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Piesiewicz: to był zwykły zakup

Prezes PKOl odniósł się do doniesień na platformie X, zaprzeczając jakoby otrzymał zegarek w prezencie. Zapewnił, że Kral jedynie pomógł mu w samym procesie zakupu - ze względu na trudności w nabyciu tego konkretnego modelu, mimo wcześniejszych prób. Jak twierdzi, zapłacił za zegarek gotówką, w kilku ratach, podczas osobistych spotkań z Kralem, co - jego zdaniem - mogą potwierdzić świadkowie. Zaznaczył też, że certyfikat zegarka wystawiono na jego dane, a transakcja nie była darowizną, więc nie podlegała opodatkowaniu.

"Tak, potwierdzam, że kupiłem zegarek wspomnianej marki z własnych osobistych środków, a w zakupie pomógł mi pan Przemysław Kral. Zakup akurat takiego zegarka jest skomplikowany i mimo podejmowanych przeze mnie prób wcześniej nie udało mi się nabyć zegarka tej konkretnej marki. Podczas jednej z rozmów, Przemysław Kral powiedział, że ma taką możliwość, by ten zegarek pomóc mi kupić" - wyjaśniał na platformie X.

Śledztwo WP i TVN24 wskazuje również na inne korzyści, jakie Kral miał zapewnić Piesiewiczowi i jego bliskim – między innymi miejsca VIP na listopadowy mecz AS Monaco – PSG oraz wyjazd na grudniowe spotkanie Atalanty z Chelsea w Bergamo. Koszty biletów, noclegów i transportu lotniskowego miały wynieść od 18 do 44 tys. zł.

Zondacrypto. Zaginiony założyciel i miliony w bitcoinach

Problemy Zondacrypto wyszły na jaw na początku kwietnia, gdy money.pl i Wirtualna Polska ujawniły gwałtowny, sięgający 99 proc., spadek rezerw bitcoinowych giełdy oraz narastające problemy klientów z wypłatą środków.

Do giełdy należy portfel zawierający 4,5 tys. bitcoinów, wart ponad 300 mln dolarów. Jak przekazał w kwietniu Kral, dostęp do kluczy ma Sylwester Suszek - założyciel poprzedniczki Zondacrypto, giełdy BitBay, zwany niegdyś królem polskich kryptowalut. Suszek zaginął w marcu 2022 roku, mając wówczas 33 lata.

17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie w sprawie Zondacrypto, dotyczące oszustw znacznej wartości i prania pieniędzy – do tej pory wpłynęło już kilka tysięcy zawiadomień. 3 sierpnia śledztwo połączono z prowadzonym przez śląski wydział Prokuratury Krajowej postępowaniem w sprawie zaginięcia Suszka. Obecnie sprawę prowadzi łącznie śląski wydział Prokuratury Krajowej.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Bitcoin rośnie o ponad 25%: krótkie pozycje domykane, Waszyngton stawia na krypto

Nie tylko Zondacrypto. Jak nie dać się nabrać na kryptowaluty?

Polityczne trzęsienie ziemi: Afera zondacrypto rozpala konflikt na szczytach władzy w Polsce