Hiszpańska Guardia Civil uruchomiła szeroko zakrojoną akcję z użyciem śmigłowca i dronów, by odnaleźć lwa, którego miał widzieć kurier w Sierra de San Vicente koło Toledo. Na razie funkcjonariuszom nie udało się namierzyć zwierzęcia.
Lew został zauważony w pobliżu klasztoru Piélago, przy drodze TO-1375 na wysokości 9. kilometra, która łączy miejscowości El Real de San Vicente i Navamorcuende. Osoba, która zauważyła zwierzę poinformowała o tym funkcjonariuszy, dzwoniąc na numer 112.
Władze El Real de San Vicente szybko przekazały ostrzeżenie mieszkańcom za pośrednictwem mediów społecznościowych, około godz. 14.30, prosząc, by zachowali szczególną ostrożność.
Po królu sawanny ani śladu na kastylijskiej równinie
Jednostka Seprona uruchomiła akcję poszukiwawczą z udziałem śmigłowca przysłanego ze wspólnoty autonomicznej Madrytu, dronów komendy w Toledo oraz kilku patroli bezpieczeństwa. Kilka godzin po rozpoczęciu akcji funkcjonariusze wciąż nie natrafili na rzekomego dzikiego kota.
Równocześnie Guardia Civil sprawdziła, czy zwierzę mogło uciec z Zoo Safari Fauna Aventura w Hinojosie de San Vicente, z którejś z okolicznych posiadłości lub z któregoś ogrodu zoologicznego we wspólnocie autonomicznej Madrytu.
Zoo w Hinojosie de San Vicente potwierdziło już, że żadne ze zwierząt nie uciekło, a jak dotąd żaden ośrodek nie zgłosił zniknięcia lwa. Funkcjonariusze sprawdzili też, gdzie znajdują się wszystkie mieszkające w okolicy mastify tybetańskie, rasa psów, której sylwetka z daleka może przypominać lwa.
Hipoteza: to tylko duży pies
Wśród rozważanych wyjaśnień jest możliwość, że zauważone zwierzę nie było lwem, lecz dużym psem albo innym, podobnie wyglądającym zwierzęciem. Z Delegatury Rządu w Kastylii-La Manchy przekazano mieszkańcom uspokajający komunikat, a prace nad wyjaśnieniem zdarzenia trwają.
Sierra de San Vicente to górzysta kraina o bujnej roślinności na północnym-zachodzie prowincji Toledo, w pobliżu granicy z Ávilą i Madrytem, między dolinami rzek Tiétar i Alberche, z lasami dębowymi i korkowymi.
Kilka okolicznych gmin, m.in. Hinojosa de San Vicente, Navamorcuende, El Real de San Vicente i Almendral de la Cañada, ostrzegło mieszkańców za pośrednictwem mediów społecznościowych, by zachowali ostrożność, dopóki trwają poszukiwania.
Burmistrz Almendral de la Cañada, Marcelino Fernández, potwierdził w rozmowie z kilkoma mediami, że Guardia Civil skontaktowała się z urzędem gminy, i opisał reakcję mieszkańców na wiadomość o możliwym lwie jako „zaskoczenie” i „zdenerwowanie”.