Loader
Śledź nas
Reklama

"Żądne litości wieczne ofiary". Działacz AfD znów obraża Polaków

Niemiecki działacz Alternatywy dla Niemiec Fabian Keubel ponownie odniósł się pogardliwie do Polaków, komentując berlińskie obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
Niemiecki działacz Alternatywy dla Niemiec Fabian Keubel ponownie odniósł się pogardliwie do Polaków, komentując berlińskie obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Prawo autorskie  https://www.facebook.com/slawomirmentzen, https://www.facebook.com/fabi.kbl
Prawo autorskie https://www.facebook.com/slawomirmentzen, https://www.facebook.com/fabi.kbl
Przez Aleksandra Gałka-Reczko
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Niemiecki działacz Alternatywy dla Niemiec Fabian Keubel skomentował berlińskie obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zorganizowane przez Sławomira Mentzena. Nazwał uczestników "żądnymi litości wiecznymi ofiarami" i po raz kolejny użył wobec Polaków określenia "Afroamerykanie Europy".

W niedzielę, 1 sierpnia, lider skrajnie prawicowej Nowej Nadziei Sławomir Mentzen zebrał grupę zwolenników, by uczcić 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Zgromadzeni pod Bramą Brandenburską trzymali czerwone race i transparenty z angielskojęzycznymi hasłami - jedno przypominało o tysiącach dzieci zabitych przez Niemców podczas powstania, drugie głosiło "Nigdy nie zapomnimy".

REKLAMA
REKLAMA

Przy dźwiękach polskiego hymnu unieśli klepsydry z imionami i nazwiskami małoletnich ofiar niemieckich zbrodni z sierpnia 1944 roku, wznosząc okrzyki na cześć powstańców - takie jak m.in. "Cześć i chwała bohaterom". Co istotne, akcja miała charakter oddolny – nie była elementem oficjalnych, państwowych uroczystości, a jedynie inicjatywą lidera partii Nowa Nadzieja.

Keubel: "paczka chusteczek w ramach reparacji"

Wydarzenie zorganizowane przez Sławomira Mentzena sprowokowało komentarze wśród niemieckich polityków - w tym, działacza Alternatywy dla Niemiec - Fabiana Keubela. W swoim wpisie na platformie X stwierdził, że "Afroamerykanie Europy znów wracają do swojej rutyny ofiar", określając całą sytuację mianem "żenującego momentu" dla niemieckiej stolicy.

Uczestnikom manifestacji zarzucił także brak godności, pisząc: "Ci szowiniści-ofiary (...) nie mają żadnego poczucia godności i prawdziwej wielkości, nawet nie czują się tym zawstydzeni. Czy powinniśmy im dać paczkę chusteczek w ramach reparacji?".

W osobnym wpisie, zawierającym nagranie udostępnione wcześniej przez samego Mentzena, Keubel nazwał protestujących "żądnymi litości wiecznymi ofiarami". Zasugerował również, że podobnej manifestacji nikt nie zorganizowałby w Moskwie, dodając, że Polacy zmagają się z "kompleksem niższości".

Nie pierwszy raz

To nie pierwszy przejaw tego rodzaju retoryki ze strony Keubela. Podobne wypowiedzi pojawiały się już wcześniej, między innymi w listopadzie 2025 roku, o czym również informował wówczas Euronews. W jednym z ówczesnych postów na X stwierdził, że "Polacy postrzegają siebie jako wielką, godną politowania ofiarę europejskiej historii. Są po prostu Afroamerykanami Europy".

Przy tamtej okazji zarzewiem jego krytyki była sprawa Wołodymyra Żurawłowa – Ukraińca podejrzewanego przez niemiecką prokuraturę o udział w akcji uszkodzenia gazociągów Nord Stream we wrześniu 2022 roku, którego ekstradycji do Niemiec odmówiła Polska.

Keubel argumentował wtedy, że Polska stanowi dla Niemiec zagrożenie "większe niż Rosja czy ktokolwiek inny" i jest krajem najbardziej "antyniemieckim w słowach i czynach". Powoływał się przy tym na wcześniejsze słowa współprzewodniczącego AfD Tino Chrupalli, który w rozmowie z telewizją ZDF ostrzegał przed potencjalnym zagrożeniem ze strony Polski.

Sprawę dla Euronews komentował wówczas Tomasz Froelich - niemiecki polityk AfD o polskich korzeniach oraz europoseł (Grupa Suwerennych Narodów). Stwierdził wówczas:

"Absolutnie nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Polacy są narodem o bogatej historii, z której powinni być dumni. Ta historia obejmuje zarówno triumfy, jak i porażki. To jednak właśnie triumfy powinny odgrywać główną rolę w polityce pamięci, tak jak ma to miejsce chociażby w przypadku Marszu Niepodległości. Tendencja do martyrologii była zresztą krytykowana już przez Romana Dmowskiego w „Myślach nowoczesnego Polaka”" - stwierdził Tomasz Froelich dla Euronews.

Dystans ze strony partyjnego kolegi

Europoseł Tomasz Froelich z większym dystansem odniósł się do wydarzenia zorganizowanego przez Mentzena w Berlinie. Jego zdaniem upamiętnianie ofiar wydarzeń, które rozegrały się w danej stolicy, powinno odbywać się właśnie tam, a nie za granicą:

"Ci, którzy upamiętniają ofiary ze swojej stolicy, nie powinni robić tego w obcej stolicy. W ten sposób upamiętnienie szybko degeneruje się do prowokacji bez wartości politycznej – tylko dla kilku klików i polubień. Gdy jesteś w Rzymie, czyń jak Rzymianie".

W innym komentarzu - napisanym w języku polskim - wspomniał o tym, że jest potomkiem powstańców warszawskich i podkreślił, że społeczność ta co roku zwraca się z apelem o godne upamiętnienie rocznicy.

Euronews zwróciło się do Tomasza Froelicha z prośbą o komentarz na temat ostatnich słów Fabiana Keubela, jak i na temat wydarzenia zorganizowanego przez Sławomira Mentzena pod Bramą Brandenburską. Do chwili publikacji, nie uzyskaliśmy jednak odpowiedzi.

Fabian Keubel (właściwie Küble) formalnie nie zasiada we władzach krajowych AfD ani nie sprawuje mandatu parlamentarnego. Jego polityczne doświadczenie obejmuje działalność w saksońskiej młodzieżówce partii, Junge Alternative. Obecnie skupia się na polityce lokalnej w Dreźnie, będąc jednocześnie aktywnym komentatorem w mediach społecznościowych.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Poseł AfD żąda od Polski reparacji w związku z wysadzeniem gazociągu Nord Stream

Działacz AfD: Polacy „Afroamerykanami Europy”. Europoseł AfD o polskich korzeniach komentuje

Lider niemieckiej AfD: „Polska może być dla nas zagrożeniem”