Urnę z prochami znaleziono w schowku w supermarkecie. Policja szuka teraz rodziny zmarłego. Jeśli nikt się nie zgłosi, prochy trafią na miejski cmentarz.
Zapomniana w skrytce w supermarkecie. W takich okolicznościach w jednym ze sklepów w Benidorm znaleziono urnę z prochami. Tak nietypowe i zarazem niepokojące znalezisko, które skłoniło policję miejską do poszukiwania rodziny zmarłej osoby, aby zwrócić jej szczątki.
Urnę znalazła kierowniczka supermarketu, gdy sprawdzała skrytki, z których klienci korzystają, by zostawić swoje rzeczy przed zrobieniem zakupów.
Po otrzymaniu zgłoszenia funkcjonariusze rozpoczęli działania, by ustalić krewnych zmarłego, choć jak dotąd nie udało im się ich odnaleźć.
Aby ułatwić poszukiwania, policja miejska opublikowała zdjęcie urny i zwróciła się do mieszkańców o pomoc. Funkcjonariusze przypominają, że najczęściej zapomina się kluczy, portfeli czy telefonów komórkowych, ale podkreślają, że ten przypadek jest całkowicie wyjątkowy.
Jeśli ostatecznie nie zgłosi się żaden członek rodziny, urna trafi na cmentarz komunalny w Benidorm, gdzie pozostanie w depozycie, dopóki jej prawowici właściciele się po nią nie zgłoszą.