Raport o migracjach mieszkańców Włoch wskazuje spadek wyjazdów za granicę Włochów i cudzoziemców. Po kryzysie w Ceucie i sporze z Hiszpanią MSW podało dane o przypłynięciach i wydaleniach.
W 2025 roku mniej Włochów decyduje się na wyjazd za granicę, a spada też liczba przyjazdów cudzoziemców. Tak wynika z nowego raportu Istat dotyczącego migracji wewnętrznych i międzynarodowych, opublikowanego w poniedziałek. Dokument pokazuje kraj, w którym mobilność zmienia charakter: mniej wyjazdów za granicę, więcej przemieszczeń w obrębie granic państwa oraz dodatnie saldo migracji, utrzymujące się głównie dzięki cudzoziemcom.
Te liczby pojawiają się w momencie silnego napięcia politycznego wokół kwestii migracji. Kryzys, który wybuchł w Ceucie, oraz decyzja rządu Włoch o czasowym zawieszeniu stosowania zasad Schengen wobec Hiszpanii wywołały otwarty spór między Rzymem a Madrytem, z wzajemnymi oskarżeniami o sposób zarządzania przepływami migrantów na Morzu Śródziemnym i wzdłuż zachodniej trasy.
Mniej wyjazdów Włochów za granicę po rekordzie z 2024 roku
W 2025 roku wyjazdy obywateli Włoch za granicę wyniosły 109 tys., czyli o 22,7 proc. mniej niż 141 tys. zarejestrowanych w 2024 roku, kiedy odnotowano najwyższy poziom w ostatnich latach. W efekcie ujemne saldo migracji wśród Włochów poprawia się: z minus 83 tys. do minus 53 tys. osób.
Według Istat spadek ten wynika także z nowych, bardziej rygorystycznych zasad wpisu do rejestru Włochów mieszkających za granicą (AIRE), które przyczyniły się do ograniczenia liczby zgłaszanych wyjazdów.
Z kolei łączna liczba przyjazdów z zagranicy spada z 452 tys. do 440 tys. osób. W szczególności zmniejsza się napływ cudzoziemców – z 393 tys. do 383 tys. (-2,5 proc.) – a lekko maleje także liczba powrotów Włochów do kraju, z 58 tys. do 56 tys.
To cudzoziemcy utrzymują dodatnie saldo migracji
Mimo niewielkiego spowolnienia napływu, to nadal obywatele innych państw podtrzymują dodatnie saldo migracyjne Włoch. Stanowią ponad 87 proc. wszystkich imigracji z zagranicy, a ogólne saldo rośnie z plus 263 tys. do plus 296 tys. osób.
Ten wynik nie jest skutkiem większej liczby przyjazdów, lecz silnego ograniczenia wyjazdów cudzoziemców z Włoch, które zmniejszyły się o 26,5 proc.
Z geograficznego punktu widzenia najbardziej maleje napływ z Ameryki Południowej (-15,7 proc.) oraz z krajów europejskich (-12,6 proc.), natomiast o 18,6 proc. rośnie liczba przyjazdów z Azji.
Południe kraju wciąż traci mieszkańców
Równolegle rośnie mobilność wewnętrzna. W 2025 roku odnotowano 1 mln 455 tys. zmian miejsca zamieszkania, ponad 70 tys. więcej niż rok wcześniej.
Najwięcej z tych przemieszczeń zyskują regiony środkowej i północnej części kraju. Północny wschód notuje dodatnie saldo migracji wewnętrznej na poziomie 1,6 mieszkańca na 1000 osób, północny zachód – 1,3 na 1000, a region centralny – 0,5 na 1000.
Mezzogiorno tymczasem nadal się wyludnia. Ruchy w kierunku Centro-Nord pochodzą głównie z Kampanii, Sycylii i Apulii, a Basilicata i Kalabria notują najwyższe wskaźniki emigracji wewnętrznej. Najgorsze saldo w całych Włoszech ma prowincja Matera.
Lombardia pozostaje jednym z głównych celów dla osób wyjeżdżających z południa, ale pod względem napływu mieszkańców pierwsze miejsce należy wciąż do Emilii-Romanii, a za nią plasuje się Lacjum.
Lądowania łodzi z migrantami w 2026 roku ostro w dół, rośnie liczba powrotów
Dane Istat uzupełniają statystyki opublikowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (Viminale) dotyczące lądowań łodzi z migrantami w 2026 roku, w chwili gdy kwestia migracji dominuje europejską debatę polityczną.
Od 1 stycznia do 3 sierpnia drogą morską dotarło do Włoch 16 666 migrantów, czyli mniej niż połowa 36 935 osób zarejestrowanych w tym samym okresie 2025 roku. Dane potwierdzają wyraźny spadek wobec szczytów z ostatnich lat: w 2025 roku łączna liczba lądowań wyniosła 66 316, praktycznie tyle samo co w 2024 roku (66 617), podczas gdy w 2023 roku przekroczyła 157 tys.
Za to rośnie liczba powrotów. Od 1 stycznia do 30 lipca 2026 roku przeprowadzono 5 081 repatriacji, w tym 4 386 przymusowych i 695 dobrowolnych z pomocą władz, wobec 3 837 w tym samym okresie 2025 roku.
Wśród osób, które w tym roku przypłynęły do Włoch, najliczniej reprezentowani są obywatele Bangladeszu, Somalii, Algierii, Sudanu i Pakistanu.
Polityczny spór między Włochami a Hiszpanią zaognia europejską debatę
Te tendencje w przepływach migracyjnych pojawiają się w momencie, gdy Rzym i Madryt wzajemnie oskarżają się o sprzyjanie rosnącej presji migracyjnej na europejskich granicach.
Rząd Włoch utrzymuje, że kryzys, który wybuchł w Ceucie, pokazuje, iż sposób zarządzania przez Hiszpanię zachodnią granicą wywołuje skutki dla całego systemu Schengen, i domaga się ściślejszej kontroli zewnętrznych granic Unii Europejskiej. Stąd decyzja o czasowym zawieszeniu stosowania zasad Schengen wobec Hiszpanii, przedstawiona przez rząd jako nadzwyczajny środek bezpieczeństwa.
Madryt odrzuca jednak te zarzuty i przerzuca odpowiedzialność na Włochy, twierdząc, że problem dotyczy całościowego zarządzania szlakami migracyjnymi na Morzu Śródziemnym i wzywając do wspólnej, europejskiej odpowiedzi zamiast jednostronnych inicjatyw.
Nowe dane zdają się dostarczać argumentów obu stronom. Z jednej strony lądowania łodzi z migrantami we Włoszech wyraźnie maleją w porównaniu z ostatnimi latami, co rząd przedstawia jako dowód skuteczności przyjętej linii. Z drugiej strony presja migracyjna pozostaje wysoka na innych granicach Unii, podsycając coraz ostrzejszy spór między państwami członkowskimi o kontrole, podział osób ubiegających się o azyl i repatriacje.