Pożar lasu na greckiej wyspie Kefalinia w niedzielę wymusił ewakuacje; płomienie podchodziły niebezpiecznie blisko domów, gdy samoloty zrzucały wodę nad wyspą na Morzu Jońskim.
W zachodniej Attyce, niedaleko Aten, ogień przesuwał się w stronę miejscowości i strefy przemysłowej pod Megarą, a gwałtowne podmuchy wiatru uniemożliwiały samolotom gaśniczym pobieranie wody z morza.
Do walki z żywiołem skierowano blisko 500 strażaków oraz 23 samoloty i śmigłowce gaśnicze, jednak wichura pchała ogień przez wyschnięty las, paraliżując akcję.
Władze zarządziły ewakuację w miejscowościach Kandili, Agia Skepi i Toutouli, gdy nad górami unosił się dym. Służby były szczególnie zaniepokojone nadmorskim miasteczkiem Porto Germeno.