Siergiej Ławrow ostrzegł USA przed dalszym dozbrajaniem Ukrainy, twierdząc, że pomoc wojskowa dla Kijowa jest „nie do przyjęcia”. W tym samym czasie Rosja informuje o ofiarach ukraińskich ataków, a Donald Trump mówi o możliwej eskalacji, która może przybliżyć koniec wojny.
Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow podczas czwartkowego spotkania na Filipinach ostrzegł Stany Zjednoczone przed dalszą sprzedażą broni Ukrainie – poinformował Kreml.
Rozmowa odbyła się na marginesie spotkania ministrów spraw zagranicznych państw ASEAN (Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej). Według komunikatu rosyjskiego resortu dyplomacji Ławrow przekazał sekretarzowi stanu USA Marco Rubio, że dalsze dostawy uzbrojenia dla Kijowa byłyby „nie do przyjęcia”.
„Ławrow przedstawił swojemu amerykańskiemu odpowiednikowi rzeczywistą sytuację na linii frontu i podkreślił, że dalsze dozbrajanie reżimu w Kijowie byłoby nie do zaakceptowania” – napisano w oświadczeniu rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych.
Szef rosyjskiej dyplomacji miał również potwierdzić „gotowość Moskwy do politycznego i dyplomatycznego rozwiązania konfliktu”. Jak przekazano, podczas spotkania omówiono także sytuację w Zatoce Perskiej, gdzie Stany Zjednoczone pozostają w napiętych relacjach z Iranem.
Tymczasem prezydent USA Donald Trump zasugerował, że popiera ukraińskie ataki dalekiego zasięgu na terytorium Rosji, w tym uderzenia wymierzone w rosyjską infrastrukturę energetyczną.
„To eskalacja, ale eskalacja, która może pomóc doprowadzić do zakończenia wojny” – powiedział Trump, odnosząc się do ukraińskiej strategii podczas szczytu NATO w Ankarze na początku miesiąca.
Cztery osoby zginęły w ukraińskich atakach na Rosję i anektowany Krym
Rosyjskie władze poinformowały, że w nocnych ukraińskich atakach zginęły cztery osoby na terytorium Rosji oraz na terenach okupowanych przez Rosję.
Siergiej Aksionow, przywódca okupowanego przez Rosję Krymu, przekazał w komunikacie opublikowanym na Telegramie, że w wyniku ataków na półwysep, który Moskwa bezprawnie anektowała w 2014 roku, zginęły dwie osoby, a pięć zostało rannych.
W zachodnim regionie Rosji – obwodzie woroneskim – gubernator Aleksandr Gusiew poinformował, że trzyletni chłopiec zginął po tym, jak dron uderzył w dom i doprowadził do wybuchu pożaru.
Z kolei pełniący obowiązki gubernatora obwodu biełgorodzkiego Aleksandr Szuwaew przekazał, że jedna osoba poniosła śmierć w wyniku ataku na rejon szebekiński.
Ukraińskie siły powietrzne poinformowały, że w nocy rosyjskie wojska przeprowadziły atak z użyciem jednego pocisku balistycznego, pięciu pocisków manewrujących oraz 168 dronów uderzeniowych.
Według ukraińskiego komunikatu obrona przeciwlotnicza „zestrzeliła lub unieszkodliwiła” dwa pociski manewrujące Ch-59/69 oraz 154 drony.